fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Ryszard Terlecki obroniony przez PiS. Pozostanie wicemarszałkiem Sejmu

PAP/Wojciech Olkuśnik
W środę w nocy Sejm odrzucił dwa wnioski o odwołanie Ryszarda Terleckiego z funkcji wicemarszałka.

Za odwołaniem Terleckiego zagłosowało 211 posłów, przeciw było 235, a jeden wstrzymał się od głosu. W drugim głosowaniu za było 212 posłów, a przeciw 236.

Odwołania wicemarszałka Sejmu chcieli przedstawiciele KO, Lewicy i koła Polska 2050. Wnioski o odwołanie Ryszarda Terleckiego to reakcja na komentarz szefa klubu PiS w sprawie spotkania liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim.

Podczas debaty przed głosowaniem Tomasz Zimoch  z klubu Polska 2050 powiedział, że "Terlecki dał się poznać jako symbol złych standardów zarządzania parlamentem i lekceważenia praw opozycji".

- Terlecki jest jednym z najważniejszych funkcjonariuszy PiS i gdy zabiera głos, to prezentuje linię swojej partii - mówił lider PO Borys Budka. W jego ocenie szef klubu PiS przekreślił swoją opozycyjną przeszłość.

Zdaniem Krzysztofa Śmiszka, "Terlecki jest twarzą choroby, która dotknęła PiS". - Kiedyś mieliście hasło "pokora, praca, umiar, a zamieniliście je na: "arogancja, nepotyzm i rozpasanie" - powiedział poseł Lewicy.

- Dzisiejsi Białorusini, w tym również prawie pół miliona Polaków tam urodzonych, marzą o demokratycznym, wolnym, niezależnym państwie, które będzie miało dobre relacje z Rzecząpospolitą Polską. Pan profesor Terlecki musi to wiedzieć i nie jestem w stanie zrozumieć, skąd wzięły w jego głowie, a następnie w jego ustach słowa "idźcie po pomoc do Moskwy" - mówił Jacek Protasiewicz.

Robert Winnicki zapowiedział, że Konfederacja będzie głosować za odwołaniem Terleckiego, "nie tylko ze względu na bezemocjonalną impertynencję, która ma tendencję do przeradzania się, również na sali sejmowej, w bucowatość, ale także dlatego, że sprawowanie tej funkcji jest najlepszą miarą tego, jak fasadowy stał się parlament, w którym najważniejsze tematy państwa, wokół których powinna się koncertować debata albo nie są poruszane, albo są przepychane kolanem".

W obronie swojego partyjnego kolegi wypowiedziała się wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska. - W tak trudnej, dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazła się Białoruś uaktywniły się w Polsce osoby, czy ugrupowania, które chcą na tym skorzystać, zbić kapitał polityczny, wykorzystując do tego białoruską opozycję. Wstyd - powiedziała. 

- Tak właśnie zrobił wasz polityk, Rafał Trzaskowski, który za pieniądze niemieckiej Fundacji Konrada Adenauera organizuje antyrządową inicjatywę. I wszystko po to, by wyrąbać swoje miejsce w tonącej Platformie Obywatelskiej - dodała.

- Każdą ideę można wypaczyć i skrzywić. I to właśnie zrobił wasz polityk, Rafał Trzaskowski, zapraszając panią Cichanouską na Campus Polska Przyszłości. Bardzo przykre jest to, że w sposób przedmiotowy traktuje, a raczej wykorzystuje osobę, która walczy o wolność swojego kraju, o wolność swoich rodaków - mówiła Gosiewska.

Głos podczas debaty zabrał również sam Terlecki. - Swietłana Cichanouska jawnie, otwarcie opowiada się po stronie sporu politycznego w Polsce i deklaruje udział w antyrządowym przedsięwzięciu, To nie jest odpowiednia rola dla osoby, która pozyskuje poparcie dla swojego narodu - powiedział.

To nie jest odpowiednia rola dla osoby, która pozyskuje poparcie dla swojego narodu, swojego ruchu w walce z dyktaturą - dodał wicemarszałek Sejmu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA