Zmiana traktatów UE. Po słowach Sikorskiego Kaczyński ostrzega przed utratą przez Polskę suwerenności

Prezes PiS Jarosław Kaczyński skrytykował pomysł zmiany traktatów UE i rezygnacji z zasady jednomyślności. Według niego, byłoby to równoznaczne z utratą przez Polskę suwerenności. Były premier odniósł się do exposé szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

Aktualizacja: 25.04.2024 17:21 Publikacja: 25.04.2024 15:25

Prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się do słów szefa MSZ Radosława Sikorskiego dotyczących zmiany

Prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się do słów szefa MSZ Radosława Sikorskiego dotyczących zmiany traktatów UE

Foto: PAP/Paweł Supernak

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wystąpił w czwartek po godz. 15:00 na konferencji prasowej w siedzibie swojej partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Wystąpienie byłego premiera, początkowo planowane na godz. 14:30, opóźniło się.

Wcześniej w Sejmie Radosław Sikorski przedstawił informację o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2024 roku. Informacji wysłuchali m.in. prezydent Andrzej Duda oraz marszałkowie obu izb, Szymon Hołownia i Małgorzata Kidawa-Błońska.

Czytaj więcej

Opozycja o exposé Sikorskiego: "Banały", "mity o UE", "obsesje na temat PiS"

Co szef MSZ Radosław Sikorski powiedział o kwestii zmiany traktatów UE?

Szef MSZ poruszył m.in. temat ewentualnej zmiany unijnych traktatów. Przekonywał, że Unia Europejska jest instytucją o ogromnej sile przyciągania, a rozszerzenie UE w kierunku wschodnim oraz w kierunku Bałkanów Zachodnich jest procesem wzajemnie się wzmacniającym. - Polska będzie wspierać realistyczną reformę Unii, która przyczyni się do zwiększenia jej konkurencyjności i potęgi. Nie jesteśmy przekonani, że potrzebna jest do tego zmiana traktatów, ale nie możemy wykluczyć, że część państw członkowskich uzależni od niej zgodę na dokończenie rozszerzenia - mówił.

- Staniemy wtedy jako kraj przed dylematem, czy zgodzić się na reformę traktatową, w której być może będziemy musieli zawrzeć kompromisy, czy zamknąć drogę do członkostwa naszym wschodnim i południowym sąsiadom, których akcesja jest dla nas korzystna. Najbardziej kontrowersyjną częścią możliwej reformy będzie naturalne ewentualne odejście od jednomyślności w niektórych dziedzinach i proponowana zmiana systemu głosowania, przy czym przypominam, że Polska weszła do Unii z wynegocjowanym przez rząd Jerzego Buzka systemem nicejskim, w którym dysponowała zaledwie jednym głosem mniej od Niemiec czy Francji - powiedział szef MSZ.

- Zadaniem jest więc ustanowienie bardziej sprawiedliwego systemu głosowania, który i przed, i po rozszerzeniu da wszystkim krajom wpływ na sprawy Unii - kontynuował. - Rząd i stronnictwo, do którego należę, jest w tej kwestii otwarte na argumenty. Niech nikt nie śmie odmawiać patriotyzmu zwolennikom poglądu, że jeśli Unia ma liczyć ponad 30 członków i stawać się mocarstwem, to musi sprawniej podejmować decyzje - dodał Radosław Sikorski.

Zmiana traktatów UE. Jarosław Kaczyński komentuje

- Dobrze się stało, że pan Sikorski odwołał się do Traktatu Nicejskiego, bo ten sam argument, argument sprawnego zarządzania był wysuwany wtedy, gdy ten traktat zmieniano na Lizboński i kiedy pozycja takich państw jak Polska na tej zmianie bardzo traciła - oświadczył prezes PiS Jarosław Kaczyński, komentując na konferencji prasowej słowa szefa MSZ.

Czytaj więcej

Andrzej Duda po exposé Sikorskiego. Mówi o "zdumieniu", "rozczarowaniu", "niesmaku"

- Teraz ten sam argument, merytorycznie niczym nieuzasadniony, jest podnoszony po to, żeby wycofać się z tego, co ostatnio (...) mówił premier Donald Tusk (...), tzn, że sprawa w ogóle nie istnieje, wiele państw się na to nie zgadza, czyli krótko mówiąc zmiany w traktatach to tylko straszak stosowany przez opozycję  - przekonywał były szef rządu.

- Dzisiaj już wiemy, że ta sprawa istnieje i wiemy, że ta sprawa będzie prowadziła pod pretekstem konieczności uwzględnienia postulatów, de facto niemieckich, przy procesie rozszerzenia - ocenił prezes PiS dodając, że rzecz jest fundamentalna.

Krótko mówiąc, mamy być państwem - ale czy określenie"państwo" jest tutaj właściwe? - całkowicie niesuwerennym.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Prezes PiS: Polska byłaby tylko terenem zamieszkiwania Polaków

- Jeżeli się przyjrzeć projektom tych zmian, to one oznaczają, że Polska właściwie we wszystkich ważnych sprawach (...) całkowicie traci suwerenność - a to są takie sprawy jak obrona granic, jak polityka obronna, polityka zagraniczna, polityka podatkowa  - oświadczył. - To już by wystarczyło, żeby nasze państwo de facto przestało być państwem, żeby to był teren zamieszkiwania Polaków, ale rządzony głównie z zewnątrz - dodał Jarosław Kaczyński.

Według prezesa PiS, taki atrybut państwa polskiego, który by pozostał, jak np. Ministerstwo Spraw Zagranicznych, byłby tylko "wykonawcą czyichś poleceń". - I w ogóle można mówić właśnie o tym zarządzaniu z zewnątrz - podkreślił.

Czytaj więcej

Kaczyński mówi, że "będzie na wolności" a Tusk "może stracić wolność"

Kaczyński o możliwych zmianach w UE: Nie może się z tym zgodzić żaden polski patriota

- To nie wszystko. Tutaj wspomniano o nowej metodzie głosowania, czyli o tym, że nie będzie jednomyślności. Kto łatwo zdobywa większość w strukturach europejskich i - ponieważ prawdopodobnie tu chodzi o zniesienie jednomyślności także w Radzie Europejskiej - Radzie Europejskiej, to każdy z nas wie. Ale jeszcze jest sprawa tzw. kompetencji dzielonych, bo one też mają być rozszerzone, tzn. z kompetencji wyłącznych duża część ma przejść do kompetencji dzielonych, a kompetencje dzielone polegają na tym, że władze Unii Europejskiej mogą zdecydować także o całkowitym odebraniu tych kompetencji jakiemuś państwu - powiedział w czwartek prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę, że możliwe jest, iż w jakiejś dziedzinie Polska mogłaby całkowicie stracić kompetencje, a Niemcy zachować je w całości. - Krótko mówiąc, mamy być państwem - ale czy określenie"państwo" jest tutaj właściwe? - całkowicie niesuwerennym. Polska suwerenność ma stać się incydentem historycznym - mówił prezes PiS. - My się na to nie zgadzamy. Niezależnie od tego, co mówi tutaj minister Sikorski, nie może się z tym zgodzić żaden polski patriota - oświadczył.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wystąpił w czwartek po godz. 15:00 na konferencji prasowej w siedzibie swojej partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Wystąpienie byłego premiera, początkowo planowane na godz. 14:30, opóźniło się.

Wcześniej w Sejmie Radosław Sikorski przedstawił informację o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2024 roku. Informacji wysłuchali m.in. prezydent Andrzej Duda oraz marszałkowie obu izb, Szymon Hołownia i Małgorzata Kidawa-Błońska.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Polska wzmocni ochronę lotniska w Rzeszowie. Władze obawiają się prób sabotażu
Polityka
Spór o ambasadora Polski przy NATO. Deklaracja prezydenta. "Nie zgadzam się"
Polityka
Sondaż: Co drugi Polak niezadowolony z rządu Donalda Tuska
Polityka
Politolog o wiecu 4 czerwca w Warszawie: Polaków trzeba na nowo uczyć Europy. Tusk chce ich obudzić
Polityka
Przedterminowe wybory w Wielkiej Brytanii. Torysom pozostała wiara w cud