fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Szwajcaria mierzy się z trudną przeszłością

Adobe Stock
W latach 1930 - 1981 sześćdziesiąt tysięcy Szwajcarów było pozbawionych wolności na podstawie decyzji administracyjnej podjętej bez wyroku sądowego.

Znana z serów, zegarków i demokracji bezpośredniej Szwajcaria jest często uważana za doskonały przykład kraju praworządnego i idealny kraj do mieszkania. Szwajcaria od 204 lat jest państwem neutralnym, które z pewnością może być uznane za jedno z najbezpieczniejszych na świecie - ostatnim konfliktem zbrojnym w Szwajcarii była wojna domowa w 1847. Ponadto Szwajcaria znana jest z wysokich cen, pięknych widoków, ciszy, spokoju i świeżego powietrza.

Pozytywny obraz kraju przyćmiewa jednak opublikowany 2 września br raport Komisji złożonej z niezależnych ekspertów dotyczący zatrzymań administracyjnych w Szwajcarii (Commission Indépendante d'Experts (CIE); La Mécanique de l'Arbitraire Internements Administratifs en Suisse 1930–1981, Rapport Final).

Trudno uwierzyć, że poczynając od roku 1930 aż do roku 1981 powszechną praktyką w tym kraju były pozbawienia wolności na podstawie decyzji administracyjnej podjętej bez wyroku sądowego. Zatrzymania i areszt administracyjny dotyczyły osób, których zachowanie w szerokim znaczeniu odbiegało od powszechnej "normy". Powody pozbawienia wolności były bardzo różne, od alkoholizmu lub odmowy odbycia obowiązkowej służby wojskowej po tak zwane "lenistwo", czyli w praktyce często niemożność znalezienia lub utrzymania pracy. Osoba oskarżona o niespełnianie społecznych oczekiwań nie miała prawa do obrony przed sądem. Oskarżeni byli odsyłani do odizolowanych ośrodków, na przykład szpitali psychiatrycznych i więzień. W tych miejscach odbywał się proces ich "reedukacji," który na ogół polegał na ciężkiej pracy. Celem tych instytucji było wyprowadzenie oskarżonych na "dobrą drogę" i uczynienie z nich "produktywnych członków społeczeństwa."

Zaprzestanie zatrzymań administracyjnych nastąpiło dopiero pod koniec XX wieku, mimo że społeczeństwo zdawało sobie sprawę z tego, co się dzieje. Ludzie często sami dzwonili na policję, żeby powiadomić ją o "nieakceptowalnych" zachowaniach innych. Sześćdziesiąt tysięcy Szwajcarów było więzionych w obozach pracy, niektórzy kilka miesięcy, inni nawet kilka lat. W filmie dokumentalnym opublikowanym przez CIE poszkodowani opowiadają o swoich doświadczeniach w ośrodkach "reedukacji". Część z nich mówi, że odpowiedzialność za pozbawienie wolności na podstawie decyzji administracyjnej jest zbiorowa, bo brak sprzeciwu społeczeństwa był jednym z powodów, dla których ta nielegalna i niesprawiedliwa metoda była tak długo praktykowana.

Poszkodowani bardzo długo nie mówili o tym, co ich spotkało. Bali się, że wpłynie to negatywnie na ich wizerunek, a inni zaczną postrzegać ich jako winnych, a nie jako ofiary. Ponadto obawiali się, że może to mieć wpływ na ich przyszłą możliwość zatrudnienia.

Komisja CIE uznała, że zatrzymania i areszt administracyjny, których władze Szwajcarii dopuściły się w XX wieku, były wielką niesprawiedliwością historyczną naruszającą prawa człowieka. W związku z tym zaleciła rehabilitację ofiar i przygotowanie stosownych odszkodowań.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA