fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Zadośćuczynienie dla pracownika za wypadek przy pracy

123RF
Pracownik, który doznał krzywdy wskutek wypadku przy pracy, bo firma nie zapewniła mu bezpiecznych warunków świadczenia obowiązków, może dochodzić od niej zadośćuczynienia niezależnie od tego, czy otrzymał odszkodowanie z ZUS.

Zasadnicze znaczenie mają tu przepisy kodeksu cywilnego określające odpowiedzialność za czyn niedozwolony (art. 415 i następne k.c.). Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał na dopuszczalność dochodzenia roszczeń uzupełniających w stosunku do świadczeń wynikających z ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (DzU z 2015 r., poz. 1242 ze zm.; dalej: ustawa wypadkowa).

W wyroku z 5 lipca 2005 r. (I PK 293/04) SN podniósł, że pracownik może dochodzić od pracodawcy roszczeń uzupełniających z tytułu wypadków przy pracy opartych na przepisach prawa cywilnego (art. 415, 444 i 445 k.c.). Zatem odpowiedzialność pracodawcy wobec pracownika za szkodę powstałą wskutek np. wypadku przy pracy nie jest wyłączona przez to, że pracownikowi może przysługiwać jednorazowe odszkodowanie wypłacane przez ZUS na podstawie ustawy wypadkowej.

Zadośćuczynienie pieniężne, o którym mowa w art. 445 § 1 k.c., ma na celu naprawienie szkody niemajątkowej pracownika, wyrażającej się krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych spowodowanych doznanym urazem.

Nie tylko etatowcy

Firma ma obowiązek zapewnić bezpieczne warunki pracy zarówno własnym pracownikom, jak i osobom, które pracują na umowach cywilnoprawnych (np. zleceniach) oraz tzw. samozatrudnionym. Wynika to wprost z art. 304 § 1 kodeksu pracy. Według niego pracodawca zapewnia bezpieczne i higieniczne warunki pracy osobom fizycznym wykonującym pracę na innej podstawie niż stosunek pracy w zakładzie pracy lub w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę, a także osobom prowadzącym w zakładzie lub w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę na własny rachunek działalność gospodarczą. Oznacza to, że te osoby również mogą dochodzić od firmy zadośćuczynienia, gdyby doznały urazu wskutek braku bezpiecznych warunków pracy.

Ciężar dowodu

Pracownik domagający się zadośćuczynienia za doznaną krzywdę nie może w postępowaniu sądowym powołać się jedynie na wypadek przy pracy, który stwierdzony został protokołem powypadkowym. Musi wykazać wszystkie przesłanki prawne cywilnej odpowiedzialności firmy. Ma więc udowodnić ciążącą na pracodawcy odpowiedzialność, poniesioną szkodę (wynikającą z uszczerbku na zdrowiu) oraz związek przyczynowy między zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy a powstaniem szkody. Nie jest to łatwe, dlatego pracownicy zwykle korzystają z pomocy prawników, nierzadko wyspecjalizowanych w takich sprawach.

Przepisy nie określają kwoty tego zadośćuczynienia. Istotne znaczenie ma tu orzecznictwo sądowe, które wypracowało już pewne zasady ustalania poziomu tego świadczenia.

Decyduje sąd

W szczególności w wyroku z 18 kwietnia 2002 r. (II CKN 605/00) Sąd Najwyższy stwierdził, że w razie uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia należy uwzględniać czynniki obiektywne: czas trwania, stopień intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalność skutków urazu (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, wiek poszkodowanego, a także czynniki subiektywne: poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową. Nie bez znaczenia są też takie okoliczności jak pozbawienie możliwości osobistego wychowywania dzieci i zajmowania się gospodarstwem domowym, konieczność korzystania z pomocy innych osób przy prostych czynnościach życia codziennego. Za przyznaniem wysokiego zadośćuczynienia może przemawiać szczególne natężenie winy sprawcy szkody. Istotne znaczenie ma też wiek poszkodowanego oraz skutki doznanej krzywdy. Uznaje się bowiem, że krzywda osoby, u której urazy wywołały nieodwracalne dla zdrowia skutki i która nie może liczyć na ich ustąpienie w przyszłości, jest nieporównywalnie większa niż krzywda osoby, u której podobne skutki mają charakter przejściowy i ostatecznie ustępują. Różnica ta jest szczególnie istotna, gdy chodzi o osoby młode, które z racji wieku ze skutkami doznanych urazów będą się borykać przez wiele lat (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 5 lutego 2015 r., I ACa 1581/15).

W ostatnich latach obserwuje się w orzecznictwie tendencje do zasądzania zadośćuczynień od kilkudziesięciu do setek tysięcy zł. Przyjmuje się bowiem, że ma być ono odczuwalne dla poszkodowanego i przynosić mu równowagę emocjonalną naruszoną przez doznane cierpienia psychiczne. O ostatecznej jego wysokości decyduje sąd pracy na podstawie okoliczności konkretnego przypadku.

Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Kielcach

O czym pamiętać

- w ugodzie z pracownikiem można ustalić wysokość zadośćuczynienia

- firma może się ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej za wypadek przy pracy

- lepiej prowadzić szczegółową dokumentację szkoleń pracowników z BHP oraz wydawanych im środków ochrony indywidualnej (np. maski, kaski, rękawice)

- przyczynienie się pracownika do powstania wypadku obniży wysokość zadośćuczynienia

Sytuacja firmy bez znaczenia

Wysokość kwoty zadośćuczynienia należnego pracownikowi nie zależy od sytuacji finansowej pracodawcy. To, że ma on długi i stoi na granicy bankructwa, nie uchroni go przed koniecznością zapłaty wysokich kwot, gdy krzywda pracownika jest znaczna. Podobnie nieistotna jest sytuacja majątkowa poszkodowanego.

Czego unikać

- odmowy wypłaty zadośćuczynienia tylko dlatego, że pracownik otrzymał jednorazowe odszkodowanie z ZUS

- odmowy wypłaty zadośćuczynienia członkom rodziny pracownika zmarłego wskutek wypadku przy pracy zaistniałego w wyniku braku bezpiecznych warunków pracy

- zaniedbywania wymaganych szkoleń załogi z BHP oraz odpowiedniego jej wyposażenia w środki ochrony i środki zabezpieczające przed urazem

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA