fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Płatne nadgodziny w systemie zadaniowym

123RF
Stosowanie zadaniowego czasu pracy nie oznacza, że pracownik jest pozbawiony wynagrodzenia za pracę nadliczbową. Ma do niego prawo, gdy zakres powierzonych mu zadań uniemożliwia ich wykonanie w normalnym czasie pracy.

W ocenie wielu pracodawców zadaniowy system czasu pracy jest atrakcyjną alternatywą w stosunku do pozostałych systemów czasu pracy przewidzianych w kodeksie pracy. Pracownik zatrudniony w tym systemie nie jest bowiem rozliczany z liczby przepracowanych godzin, ale z wykonania zadań przydzielonych mu do realizacji.

Wymiar obowiązuje

Jednak pracodawcy zapominają, że elastyczność nie oznacza pracy nienormowanej czy nielimitowanej. Przysługujące im uprawnienie do określenia wymiaru zadań dla pracownika zatrudnionego w zadaniowym systemie czasu pracy nie jest równoznaczne z możliwością zobowiązania go do wykonywania pracy w nienormowanym wymiarze.

Wymiar zadań realizowanych przez pracownika zatrudnionego w tym systemie czasu pracy powinien być tak ustalony, aby powierzone zadania mogły być wykonane w granicach norm czasu pracy określonych w art. 129 k.p., czyli w ciągu 8 godzin na dobę oraz przeciętnie 40 godzin w przeciętnie 5-dniowym tygodniu pracy. Dodatkowo tych zadań nie można ustalać w sposób doraźny, poprzez wydawanie każdego dnia poleceń przez przełożonego. Pracodawca powinien je określić w dokumencie kreującym treść stosunku pracy (w umowie o pracę, regulaminie pracy).

Konsekwencją powierzenia pracownikowi zadań, których wykonanie nie jest możliwe w zakresie powyżej wskazanych norm czasu pracy, jest wystąpienie pracy w godzinach nadliczbowych i konieczność ich skompensowania przez pracodawcę na ogólnych zasadach czasem wolnym lub wynagrodzeniem i dodatkiem za pracę w godzinach nadliczbowych.

Potwierdza orzecznictwo

Jak pokazuje orzecznictwo, pracownik zatrudniony nawet na stanowisku kierowniczym w zadaniowym systemie czasu pracy jest uprawniony do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. W jednej ze spraw (XXI Pa 822/14), w której radca prawny Marzena Łabędź z Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy Spółka Komandytowa z powodzeniem reprezentowała stronę powodową, sądy powszechne, a także Sąd Najwyższy podzieliły stanowisko powoda zatrudnionego na stanowisku dyrektora sprzedaży w zadaniowym systemie czasu pracy, zasądzając na jego rzecz wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych.

Mimo że powód był zatrudniony w zadaniowym systemie czasu pracy, pozwany pracodawca nie przekazał mu szczegółowego wykazu zadań ani harmonogramu ich realizacji, które pozwoliłyby na ocenę czasu pracy, jaki należy poświęcić na ich wykonanie. Co więcej, pracodawca nie konsultował z nim, czy powierzony zakres obowiązków jest możliwy do wykonania w ciągu normatywnego czasu pracy.

Powodowi podlegało ok. 5 osób pracujących w biurze i ok. 20 regionalnych kierowników sprzedaży, sprawujących nadzór na pracą przedstawicieli medycznych. W konsekwencji powód, jako dyrektor sprzedaży, sprawował kierownictwo nad ok. 200 pracownikami.

Nadmiar zadań

Przez cały okres zatrudnienia powód był sprawnym managerem, dobrze i efektywnie organizował i realizował powierzone mu zadania, osiągając zaplanowane wyniki sprzedażowe. Można powiedzieć, że powierzone mu zadania były zdefiniowane poprzez cele do osiągnięcia, tj. plan sprzedaży. Zasadniczym obowiązkiem powoda było bowiem wzmocnienie pozycji firmy w Polsce i zapewnienie ciągłego wzrostu udziału w rynku poprzez właściwe promowanie produktów pozwanego, jak również skuteczne zarządzanie i rozwój podległego zespołu, celem uzyskania planowanych rezultatów sprzedażowych, a także osiąganie założonych obrotów. W szczególności do jego obowiązków należało m.in.:

- opracowywanie i realizacja planów sprzedażowych,

- odbywanie wizyt podwójnych,

- zwiększanie sprzedaży i pozycji rynkowej pozwanego,

- rozwój podległych pracowników,

- analiza wyników zespołów ich przedstawicieli,

- przeprowadzanie szkoleń i końcowych etapów rekrutacji,

- odbywanie licznych podróży służbowych w celu realizacji obowiązków kontrolnych i szkoleniowych,

- bieżąca korespondencja elektroniczna z podległymi pracownikami.

Z uwagi na powyższy nadmiar obowiązków, pracownik pojawiał się w biurze w pracy ok. 8 rano i pracował zazwyczaj do godz. 18 – 19. Odbywał także podróże służbowe na terenie całego kraju, podczas których wykonywał zadania pracownicze, polegające na kontaktach z podwładnymi w ramach tzw. wizyt podwójnych, nadzorowaniu ich pracy oraz zapewnieniu w ten sposób ciągłego rozwoju działu sprzedaży. Ponadto wielokrotnie w późnych godzinach wieczornych prowadził służbowe rozmowy telefoniczne, nawet do godz. 22. Ponieważ w strukturze pozwanego powód jako jedyny pracownik zajmował stanowisko dyrektora sprzedaży, z oczywistych względów nie miał możliwości delegowania części zadań na podwładnych. Zadania te były bowiem albo wprost przypisane do jego stanowiska, albo podlegli mu pracownicy nie mieli odpowiednich kwalifikacji, by je wykonać.

Notorycznie ponad normy

Aby wykazać rzeczywisty czas pracy, w toku postępowania powód przedstawił obszerny materiał dowodowy, potwierdzający fakt realizacji przez niego obowiązków służbowych w wymiarze przekraczającym ustawowe normy czasu pracy.

Sądy powszechne, zarówno I jak i II instancji uznały, że mimo, iż powód zajmował stanowisko kierownicze i obowiązywał go zadaniowy system czasu pracy oraz nie posiadał pisemnej zgody pracodawcy na pracę w nadgodzinach, a faktyczny jego czas pracy nie był ewidencjonowany, to jednak przysługuje mu prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, skoro pozwany pracodawca zlecał mu zadania, których wykonanie w normatywnym czasie pracy było niemożliwe.

—Ewelina Żakowska

Zdaniem autorki

Ewelina Żakowska, prawnik w Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy

Stan faktyczny opisanej sprawy potwierdza, że również pracownik zatrudniony na stanowisku kierowniczym w zadaniowym systemie czasu pracy jest uprawniony do wynagrodzenia za nadgodziny. Zlecanie bowiem zadań, których wykonanie w normalnym czasie jest niemożliwe, jest równoznaczne z poleceniem pracy w godzinach nadliczbowych. Za błędne należy uznać dosyć powszechne utożsamianie zadaniowego systemu z tzw. nienormowanym czasem pracy i brakiem ograniczeń godzinowego świadczenia pracy. W razie sporu sądowego każdy przypadek pracy w tym systemie należy jednak oceniać indywidualnie na podstawie materiału dowodowego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA