fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Firma w długach: co się zmieni w procedurze przygotowanej sprzedaży, czyli w pre-packu

123RF
Podstawową zaletą dobrze przeprowadzonego pre-packu jest szybsze i pełniejsze zaspokojenie wierzycieli oraz znaczne skrócenie czasu trwania postępowania upadłościowego.

Syndyk szybciej otrzymuje wówczas środki od inwestora niż w przypadku normalnej likwidacji, a co za tym szybciej może dojść do ich podziału pomiędzy wierzycieli. Unika się też długotrwałej oraz sformalizowanej sprzedaży majątku dłużnika. Wkrótce przedsiębiorców czeka modernizacja instytucji upadłości przedsiębiorców z zatwierdzeniem warunków przygotowanej sprzedaży. Jaka ona ma być?

Ministerstwo Sprawiedliwości 8 kwietnia 2019 r. opublikowało na swojej stronie internetowej projekt dużych zmian w prawie upadłościowym. Projekt koncentruje się na zmianach w upadłości konsumenckiej, ale zawiera też istotne modyfikacje instytucji upadłości przedsiębiorców z zatwierdzeniem warunków przygotowanej sprzedaży.

Bez likwidacji przedsiębiorstwa

Instytucja pre-pack, czyli zatwierdzenia warunków przygotowanej sprzedaży, najprościej mówiąc, oznacza ogłoszenie upadłości przy jednoczesnym zachowaniu przedsiębiorstwa dłużnika. Choć na pozór pojęcia „upadłość" oraz „zachowanie przedsiębiorstwa" mogą kłócić się ze sobą, uproszczona likwidacja jest stworzona właśnie po to, aby je pogodzić. Od strony technicznej procedura ta sprowadza się do ustalenia warunków sprzedaży przedsiębiorstwa dłużnika jeszcze przed ogłoszeniem upadłości. Dłużnik (chociaż może to być także wierzyciel) poszukuje inwestora, który będzie chętny na zakup przedsiębiorstwa dłużnika oraz ustala się z nim warunki transakcji. Uzyskanie porozumienia otwiera drogę do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości wraz z ofertą inwestora na zakup przedsiębiorstwa lub jego części. W razie ogłoszenia upadłości dłużnika, ustalone uprzednio warunki umowy sprzedaży będą podlegały akceptacji ze strony sądu upadłościowego, a ich zatwierdzenie otworzy z kolei syndykowi drogę do podpisania stosownej umowy z wybranym inwestorem.

Podstawową zaletą dobrze przeprowadzonego pre-packu jest szybsze i pełniejsze zaspokojenie wierzycieli oraz znaczne skrócenie czasu trwania postępowania upadłościowego.

Jest ryzyko nadużyć

Po stronie negatywnych skutków jako najistotniejsze jawi się ryzyko nadużyć ze strony wnioskodawcy (inwestora) i dłużnika, działających w porozumieniu. Opinia na temat wartości przedmiotu nabycia jest bowiem sporządzana na własne zlecenie, zaś jedynym wymogiem mającym zagwarantować obiektywizm wyceny jest to, aby biegły był wpisany na listę biegłych sądowych. Przy wielości metod wyceny nie trudno jednak o „dopasowanie ceny do własnych potrzeb". Ryzyko to jest tym bardziej widoczne, jeśli weźmie się pod uwagę, że sąd nie ma możliwości przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczność weryfikacji, czy załączona do wniosku opinia (operat szacunkowy) oraz wyrażone w niej wnioski są prawidłowe i rzetelne.

W krytyce dotychczasowych rozwiązań zwracano uwagę na konieczność skrócenia czasu rozpoznania wniosków, dodanie wymogu przedstawienia przez inwestora dowodów potwierdzających jego zdolność do zrealizowania umowy płatniczej, jak również przyznanie inwestorowi legitymacji do złożenia zażalenia na postanowienie oddalające wniosek o zatwierdzenie warunków sprzedaży przedsiębiorstwa. Poddawano pod rozwagę także zagwarantowanie każdemu z wierzycieli rzeczowych zabezpieczonych na majątku objętym wnioskiem o zatwierdzenie warunków sprzedaży możliwości zajęcia stanowiska odnośnie do oferowanej ceny nabycia.

Znaczna część tych uwag została w planowanej nowelizacji uwzględniona, dając tym samym szanse na szersze rozpropagowanie tej instytucji, a co za tym idzie na zwiększenie liczby upadłości przebiegających możliwie bezboleśnie dla pracowników przedsiębiorstwa, z punktu widzenia których zmieni się tylko jego właściciel.

Dopuszczenie większej liczby nabywców

Nie zawsze na cały skomplikowany i duży majątek niewypłacalnego dłużnika znajdzie się jeden chętny. Dotychczasowe brzmienie ustawy nie wskazuje jednoznacznie czy nabywców może być więcej. W nowelizacji problem ten rozwiązano, dopuszczając większą liczbę nabywców. Dzięki temu zainteresowani mogą podzielić między siebie majątek dłużnika, bez potrzeby sztucznego tworzenia podmiotu, który dokonywałby zakupu tylko po to, aby zaraz potem rozdzielić zakupiony majątek pomiędzy zainteresowanych. Umożliwi to szersze otwarcie rynku na tego typu transakcje i zwiększy uzyskiwane ceny. Zmianę należy ocenić jednoznacznie pozytywnie.

Obowiązkowe wadium

Procedura przygotowania wniosku i przygotowanej sprzedaży wymaga czasu i wysiłku zarówno od dłużnika jak i sądu. W obecnym stanie rzeczy w sytuacji wycofania się oferenta z transakcji po zatwierdzeniu warunków przygotowanej sprzedaży praktycznie nie służy im żadne roszczenie o zrekompensowanie tej straty. Ustawodawca proponuje wprowadzenie analogicznie do przetargu instytucji wadium.

Wadium ma wynosić 10 proc. oferowanej kwoty i ma być warunkiem rozpoznania przez sąd wniosku o zatwierdzenie warunków przygotowanej sprzedaży. Jeżeli oferent wadium nie wpłaci – wniosek nie będzie procedowany, jeżeli natomiast wpłaci je, a potem wycofa się z transakcji wadium przepada i będzie służyło pokryciu kosztów postępowania upadłościowego.

Ochrona wierzycieli zabezpieczonych rzeczowo

Projekt przewiduje obowiązkowe zawiadomienie wierzycieli rzeczowych zabezpieczonych na majątku dłużnika, który jest sprzedawany. Dłużnik będzie musiał w związku z tym poinformować sąd o danych adresowych tych wierzycieli i dołączyć odpisy wniosku dla nich. Sąd doręczy im odpis wniosku i udzieli 14 dniowego terminu do zajęcia stanowiska.

Dzięki temu każdy wierzyciel zabezpieczony (zwykle bank posiadający hipotekę na nieruchomości albo zastaw na maszynach lub towarze) będzie mógł zająć stanowisko, a w praktyce – sprzeciwić się sprzedaży za zbyt niską cenę. Ustawodawca proponując tą zmianę zmienia w przepis prawa praktykę stosowaną dość jednolicie – przede wszystkim w warszawskim sądzie upadłościowym, który mimo braku umocowania w ustawie zwykł zawiadamiać wierzycieli hipotecznych o wniosku i umożliwić im zajęcie stanowiska w sprawie.

Przepis można oceniać dwojako – z jednej strony zmierza do uwzględnienia interesu wierzycieli zabezpieczonych rzeczowo i pomaga ochronić ich przed sprzedażą przedmiotu zabezpieczenia za zaniżoną cenę, z drugiej jednak strony wprowadza bardzo trudne do obrony z punktu widzenia zasad procesu cywilnego założenie, iż wątpliwości wierzyciela mogą skutkować podważeniem wiarygodności opinii biegłego – bez przeprowadzania kontropinii.

Obowiązkowe wyznaczenie nadzorcy lub zarządcy

W każdej sprawie upadłościowej, gdy zostanie złożony wniosek o zatwierdzenie warunków co do majątku i kosztów likwidacji sąd ma wyznaczyć obowiązkowo tymczasowego nadzorcę sądowego lub zarządcę przymusowego. Sądy w praktyce i tak to robiły we wszystkich znanych mi sprawach, ale tym razem i ta praktyka ma zyskać potwierdzenie ustawowe. Nadzorca lub zarządca w tych sprawach, poza standardowym zabezpieczeniem majątku dłużnika będzie miał za zadanie zweryfikować stan majątku dłużnika oraz wyliczyć koszty likwidacji tego majątku, w wypadku gdyby do przygotowanej sprzedaży nie doszło. Ułatwi to sądowi ocenę czy oferowana cena spełnia wymóg ustawowy to znaczy jest nie niższa niż możliwa do uzyskania w wypadku sprzedaży likwidacyjnej majątku, pomniejszonej o koszty postępowania upadłościowego.

Aukcja, gdy jest dwóch lub więcej chętnych

W wypadku sprzedaży atrakcyjnego majątku może się zdarzyć, że oprócz wniosku dłużnika o zatwierdzenie warunków przygotowanej sprzedaży zostanie złożony wniosek wierzyciela lub kilku wierzycieli z alternatywną ofertą innego inwestora. W takim wypadku sąd przeprowadzi aukcje, dzięki której zostanie ustalona najwyższa możliwa do uzyskania cena, a ostatecznie majątek zostanie sprzedany na rzecz oferenta, który wygrał aukcję. Pewnym problemem może okazać się sytuacja, w której wnioski będą opiewały na częściowo pokrywające się, ale nie identyczne zorganizowane części przedsiębiorstwa lub zespoły istotnych składników majątku. W takim wypadku to sąd prowadzący powinien ustalić części wspólne, których dotyczyć będzie aukcja – warto by ten przepis o taki zapis uzupełnić, aby rozwiać wątpliwości co do kompetencji sadu w tym zakresie.

Piotr Zimmerman radca prawny, doradca restrukturyzacyjny Zimmerman i Wspólnicy

Podsumowując – instytucja przygotowanej sprzedaży wymaga dalszej pracy nad rozwiązaniami ustawowymi. Wprowadzane nowelizacją zmiany idą zasadniczo w dobrym kierunku, ale niewystarczająco daleko. Podstawowa wada tej nowelizacji to brak przepisów o wstąpieniu nabywcy przedsiębiorstwa w stosunki umowne dłużnika – zarówno w zakresie praw jak i przyszłych obowiązków. Dzisiejszy brak tej regulacji w praktyce uniemożliwia jej wykorzystanie do sprzedaży funkcjonującego przedsiębiorstwa, którego podstawowym atutem są korzystne umowy czy to najmu, dostawy czy jakiekolwiek inne. Warto nad tymi rozwiązaniami nadal pracować, bo sama instytucja sprawdziła się nie tylko w polskim, ale i w innych systemach prawnych i może być sprawnym instrumentem ograniczania negatywnych skutków niewypłacalności – tak dla gospodarki jak i dla pracowników niewypłacalnego przedsiębiorstwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA