fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

30 kwietnia trzeba skończyć lockdown - apel rzecznika przedsiębiorców

Adobe Stock
Rzecznik małych i średnich przedsiębiorców apeluje o wyznaczenie ostatecznej daty zakończenia ograniczeń w działaniu firm i powrotu do pracy przedsiębiorstw w reżimie sanitarnym.

– Najwyższy czas ogłosić koniec lockdownu gospodarki – z takim apelem do prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego zwrócił się w swoim piśmie rzecznik małych i średnich przedsiębiorców Adam Abramowicz. Jego zdaniem powinien być to dzień 30 kwietnia 2021 r.

RMŚP podkreślił, że polski rząd podjął bezprecedensowy wysiłek finansowy, przeznaczając ogromne środki na rekompensaty dla zamkniętych firm. Zwraca jednak uwagę, jak bardzo kosztowne jest to dla budżetu państwa (ponad 200 mld zł), a każdy tydzień blokady gospodarki to kolejne miliardy złotych.

Czytaj też: Rok lockdownu z życia przedsiębiorcy. "Najgorsza niepewność"

W piśmie podkreślił, że program szczepień przeciwko Covid-19 przebiega sprawnie, wielu Polaków już zetknęło się z wirusem i nabyło odporność, a przedsiębiorcy są dobrze przygotowani do pracy w reżimie sanitarnym. Firmy wydały duże pieniądze na środki ochrony i, jak zapewnia RMŚP, wszystkie branże mają już zatwierdzone protokoły sanitarne, żeby bezpiecznie powrócić do prowadzenia działalności.

Obecne obostrzenia mają obowiązywać do 18 kwietnia. W ocenie Adama Abramowicza od następnego dnia, czyli od 19 kwietnia, do pracy powinny wracać kolejne branże. A ostateczny termin zakończenia „operacji odmrażania" całości gospodarki nie powinien przekroczyć 30 kwietnia.

– Przedsiębiorcy już teraz muszą otrzymać wiążącą informację, do kiedy maksymalnie będą musieli finansować dalszy przestój – pisze w liście Adam Abramowicz.

W swoim wystąpieniu do premiera RMŚP zwraca uwagę, jak ważne jest ustalenie i podanie do publicznej wiadomości ostatecznej daty zniesienia ograniczeń w gospodarce. Przypomina, że pomimo jego apeli nadal bez finansowego wsparcia pozostaje wielu przedsiębiorców, których obroty z powodu lockdownu spadły nawet o 70 proc., a ich działalności nie znalazły się w grupie kodów PKD uprawniających do wsparcia. Ponadto środki z tzw. tarcz finansowych także nie pokrywają wszystkich kosztów zamrożonych, z powodu pandemii, przedsiębiorstw.

Firmy, które nie mają pewności, jak długo potrwa lockdown i do kiedy będą musiały finansować z własnej kieszeni koszty stałe działalności, mogą już tego nie wytrzymać. Zdaniem RMŚP będą zmuszone do zwalniania pracowników, co już wkrótce przyniesie skokowy wzrost bezrobocia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA