fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

Sąd: Wojciech Biedroń zniesławił sędziego Wojciecha Łączewskiego. Dziennikarz zapłaci 3 tys. zł

Sędzia Wojciech Łączewski podczas rozprawy
You Tube
Wojciech Biedroń, dziennikarz a „Sieci” i wPolityce.pl, został skazany przez łódzki sąd za zniesławienie sędziego Wojciecha Łączewskiego w swojej publikacji. Napisał bowiem niezgodnie z prawdą, że wobec Łączewskiego wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Wyrok jest prawomocny. Wywołał kontrowersje w środowisku dziennikarskim.

O wyroku pisze portal Wirtualnemedia.pl. Opisując sprawę postów Łączewskiego na fałszywym koncie twitterowym Tomasza Lisa, dziennikarz  Wojciech Biedroń dwa razy błędnie podał, że wobec Wojciecha Łączewskiego podjęto postępowanie dyscyplinarne. Tymczasem w momencie tych publikacji prowadzono jedynie postępowanie wyjaśniające.

Łączewski skierował  przeciwko Biedroniowi prywatny akt oskarżenia z art. 212 Kodeksu karnego (przestępstwo zniesławienia). Za pomówienie przepis ten przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności albo karę do roku więzienia.

Rozpatrujący tę sprawę Sąd Rejonowy w Łodzi uznał dziennikarza za winnego, skazując go na 25 tys. zł grzywny. Wojciech Biedroń złożył apelację. We wtorek Sąd Okręgowy w Łodzi podtrzymał wyrok, zmniejszając grzywnę do 3 tys. zł.

Wojciech Biedroń uważa, że nieadekwatne jest  wszczynanie procesu karnego za taki błąd

- Do niewielkiej muchy wystrzelono z wielkiej armaty - stwierdził. Jego zdaniem jest to próba wywołania tzw. efektu mrożącego wśród dziennikarzy. - Używanie wobec dziennikarza tego typu broni to kaganiec. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że tak naprawdę sądowi okręgowemu, a wcześniej rejonowemu chodzi o to, żeby zamknąć usta nam dziennikarzom - podkreślił Wojciech Biedroń.

Także inni dziennikarze poproszeni  przez Wirtualnemedia o komentarz skrytykowali wyrok.

- Skazanie z art 212 kk, haniebnego reliktu prawa stanu wojennego, w ogóle nie uwzględniającego czy informacja „pozbawiająca osobę publiczną zaufania niezbędnego do pełnienia funkcji" jest prawdziwa czy nie. To skandal, że mimo obietnic żadna kolejna władza tego artykułu nie zniosła - uważa Rafał Ziemkiewicz z „Do Rzeczy".

- Nie przepadam za panem  Wojciechem Biedroniem. Dziennikarzy jednak nie powinno się skazywać z art. 212 kk w sprawach, gdzie wystarczyłoby sprostowanie - stwierdził Michał Szułdrzyński z „Rzeczpospolitej".

- Kolejna absurdalna akcja, zamiast wezwania PiS do wywiązania się z obietnicy zniesienia art. 212 kk. Pozwala on skazać za słowa na karę nawet do roku więzienia - stwierdziła Bianka Mikołajewska z OKO.press.

Stanowczy protest przeciw skazaniu Wojciecha Biedronia wyraziło Centrum Monitoringu Wolności Prasy działające przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich.
- Wyrok narusza fundamentalną dla ustroju demokratycznego zasadę wolności słowa, ponieważ poza wyjątkowo dotkliwą dla dziennikarzy sumą odszkodowania, jaką ma zapłacić Autor spornego artykułu, orzeczenie to zawiera element dodatkowy tzn. ma na celu zniechęcanie dziennikarzy do przedstawiania w postaci publikacji istotnego, wymagającego publicznego wyjaśnienia problemu, jakim jest zawsze próba wywierania nieformalnego wpływu na wydarzenia polityczne przez osoby do tego nieuprawnione - argumentuje CMWP.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA