Interpretacja przepisów dotyczących postojowego dla samozatrudnionych prowadzi do wniosku, że pewne grupy są pozbawione pomocy, zaś inne uzyskają pomoc, mimo że posiadają alternatywne źródło dochodów. Część przedsiębiorców pozostaje zaś w niepewności co do przysługiwania postojowego.

Cząstka etatu wyklucza pomoc...

W art. 15zq ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. DzU poz. 374 ze zm.) przewidziano, że osobie prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą albo wykonującej umowę cywilnoprawną przysługuje świadczenie postojowe, „jeżeli nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu". Zatem gdy taka osoba jest zatrudniona na umowie o pracę w wymiarze np. 1/20 etatu za symbolicznym wynagrodzeniem, zdecydowanie niższym niż minimalne, nie ma prawa do postojowego. Jest więc pozbawiona gwarancji otrzymywania kwoty odpowiadającej nawet połowie minimalnej pensji. Jedynym wyjściem z sytuacji jest rozwiązanie z umowy o pracę, co może być nie na rękę zatrudnionemu.

... ale emerytura czy renta już nie

Z drugiej strony podleganie ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu jako warunek wykluczający prawo do postojowego oznacza, że dana osoba jest uprawniona do postojowego, mimo że otrzymuje świadczenie emerytalne albo rentowe. Ustalone prawo do emerytury lub renty jest bowiem tytułem do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, ale nie do ubezpieczeń społecznych. Emeryt czy rencista może więc starać się o wypłatę postojowego, nawet jeśli pobiera bardzo wysokie świadczenie z ZUS.

Czytaj też: Postojowe i skrócenie czasu pracy

Zero jest mniej niż zero

Warunkiem uzyskania postojowego przez osobę samozatrudnioną, która nie zawiesiła działalności gospodarczej, jest to, aby przychód z prowadzenia tej działalność w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku o świadczenie postojowe był o co najmniej 15 proc. niższy od przychodu uzyskanego w miesiącu poprzedzającym ten miesiąc (art. 15 zq ust. 4 pkt 1). Jeśli więc w marcu przychód wyniósł zero, w kwietniu zero i w maju zero, trudno z matematycznego punktu widzenia o wniosek, że przychód uległ zmniejszeniu. Kierując się intencją ustawodawcy, trudno byłoby jednak odmówić świadczenia w takiej sytuacji.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Wydaje się, że taką opinię podziela też ZUS. Na stronie Zakładu można bowiem przeczytać, że aby skorzystać ze wsparcia po raz kolejny „musisz złożyć oświadczenie, że Twoja sytuacja materialna wykazana we wcześniejszym wniosku nie uległa poprawie. Porównaj swoją obecną sytuację do tej sprzed złożenia wniosku o pierwsze świadczenie. W oświadczeniu nie musisz wykazywać spadku przychodów o kolejne 15 proc., ale Twoja sytuacja materialna powinna być na podobnym poziomie lub niewiele się zmienić". Dostępny na stronie ZUS wniosek o świadczenie postojowe za kolejny okres zawiera klauzulę: „Oświadczam, że moja sytuacja materialna wykazana we wcześniejszym wniosku nie uległa poprawie". Skoro zaś w kolejnym miesiącu przychód również wynosi zero, oznacza to, że sytuacja materialna nie uległa zmianie.

Kolejny miesiąc trochę lepszy

Może się okazać, że sytuacja samozatrudnionego, który nie zawiesił działalności, polepszyła się po fatalnym marcu, ale nadal osiąga on niższy przychód niż w lutym 2020 r. Będą to sytuacje, gdy przychód w kwietniu jest w takiej samej wysokości, jak w marcu albo niewiele niższy, ale mniej niż o 15 proc. Innymi słowy, przychód z działalności gospodarczej w kwietniu nie jest niższy o co najmniej 15 proc. od przychodu uzyskanego w marcu.

Jak już wskazano, warunkiem postojowego jest, aby przychód z prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku o świadczenie postojowe był o co najmniej 15 proc. niższy od przychodu uzyskanego w miesiącu poprzedzającym ten miesiąc (art. 15zq ust. 4 pkt 1 tarczy). Spadek jest w porównaniu do lutego, ale nie do marca. Z wyjaśnień ZUS wynika, że w oświadczeniu nie trzeba wykazywać spadku przychodów o kolejne 15 proc., ale sytuacja materialna powinna być na podobnym poziomie lub niewiele się zmienić. Zatem w przedstawionej sytuacji samozatrudniony otrzyma postojowe za kwiecień, jeżeli przychód był na tym samym poziomie, co w marcu. Świadczenie będzie mu się należało także w przypadku niewielkiego polepszenia sytuacji w kwietniu. Jednak sformułowanie, że sytuacja materialna powinna być na podobnym poziomie lub niewiele się zmienić, można różnie intepretować.

Ten problem będzie dotyczył również sytuacji, gdy samozatrudniony złożył po raz pierwszy wniosek o postojowe w kwietniu czy maju. Oczywiste jest, że musi wówczas wystąpić spadek przychodów z działalności o co najmniej 15 proc. porównując odpowiednio marzec do lutego lub kwiecień do marca. Natomiast przy składaniu wniosku o kolejne postojowe za maj / czerwiec należy kierować się wytycznymi ZUS, że sytuacja materialna powinna być na podobnym poziomie lub niewiele się zmienić.

Autorka jest prawnikiem, ekspertem od prawa pracy