Nowy członek KRS: nie ma czegoś takiego jak neosędziowie

Z wieloma profesorami prawa czy prawnikami rozmawiałem w ostatnich dniach i w ich ocenie to, co obecna ekipa rządząca czyni, jest jawnym bezprawiem - mówi "Rzeczpospolitej" Maciej Krzyżanowski, adwokat, nowy przedstawiciel Andrzeja Dudy w KRS.

Publikacja: 04.02.2024 08:20

Maciej Krzyżanowski

Maciej Krzyżanowski

Foto: fot. Jakub Szymczuk, KPRP

Czy Krajowa Rada Sądownictwa powinna przeprowadzać cały czas konkursy na wakaty w sądach? Dla wielu już nielegalne...

Co to znaczy nielegalne? Z tego co wiem i jestem pewien, KRS działa na podstawie konstytucji i obowiązującej ustawy, w związku z tym jak można formułować tego typu tezy? To raczej one są contra legem. Autorzy tego typu koncepcji w swoim zacietrzewieniu zapominają, że wstrzymanie konkursów sędziowskich doprowadzi do zapaści wymiaru sprawiedliwości, bowiem odchodzący sędziowie nie będą mieli następców, a to z kolei jeszcze bardziej wydłuży postępowania zwykłym ludziom. To jest zaprzeczenie idei realizowania polskich spraw, do których pan prezydent zobowiązał się w trakcie kampanii w 2020 r., realizuje je podczas swojej drugiej kadencji i będzie realizował do ostatniego dnia urzędowania.

Ma pan swój własny pomysł na rozwiązanie problemu tzw. neosędziów?

Uważam, że nie ma czegoś takiego jak neosędziowie. Każdy, kto wyjdzie z Pałacu Prezydenckiego po złożonym ślubowaniu odebranym przez prezydenta Polski, jest sędzią i pozostaje nim do końca swojego życia, chyba, że sam złoży wcześniej urząd albo zostanie z niego wydalony w ściśle określonych sytuacjach. To jest właśnie prawdziwa realizacja zasady niezawisłości i niezależności powołania sędziowskiego. Dlatego pan prezydent tak stanowczo podkreśla, że do końca swojej kadencji nie pozwoli, aby powołani przez niego sędziowie byli w jakiejkolwiek formie weryfikowani przez kogokolwiek. Mówił o tym już podczas powołań w ostatni czwartek w pałacu, że będzie bronił tych sędziów „do upadłego”. I ja jako przedstawiciel głowy państwa w KRS też zamierzam ich bronić. Uczyniłem zresztą to już podczas pierwszego posiedzenia rady.

W obecnych warunkach, i przy obecnym składzie Rady, konsensus jest w ogóle możliwy?

Konsensus wymaga realnej woli porozumienia. Tego nam - dla dobra wszystkich nas i Polski - niewątpliwie potrzeba. Nie możemy dopuścić, aby dalsze podważanie podstaw prawa przez obecny rząd doprowadziło do zrujnowania organów konstytucyjnych, do anarchii, bo wtedy takie państwo samo zmierza do zagłady, co w obecnej sytuacji międzynarodowej staje się jeszcze bardziej niebezpieczne. Wśród polityków niestety widać jednak tendencję do ciągłego wywoływania skandalu i siania chaosu. Część sceny politycznej jest wspierana przez prawników różnych zawodów, z tytułami profesorskimi, co siłą rzeczy wzmacnia taki przekaz w oczach zwykłego obywatela, lecz nie oznacza, że jest prawdziwy. Z wieloma profesorami prawa czy prawnikami rozmawiałem w ostatnich dniach i w ich ocenie to, co obecna ekipa rządząca czyni, jest jawnym bezprawiem, jednak oczywiście nikt głośno tego nie powie z uwagi na obawy, jak zostanie potraktowany w środowisku. Uczciwy prawnik nie powinien jednak ulegać, ale bronić podstawowych zasad jakie mu wpojono na studiach przynajmniej w czasach, kiedy ja studiowałem na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Cała rozmowa w poniedziałek w „Rzeczpospolitej” i na RP.pl

Czytaj więcej

Nowy przedstawiciel prezydenta w KRS: to moje „zadanie specjalne”
Zawody prawnicze
Korneluk uchyla polecenie Święczkowskiego ws. owoców zatrutego drzewa
Zdrowie
Mec. Daniłowicz: Zły stan zdrowia myśliwych nie jest przyczyną wypadków na polowaniach
Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Sądy i trybunały
Wymiana prezesów sądów na Śląsku i w Zagłębiu. Nie wszędzie Bodnar dostał zgodę
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego