Agencja zastrzegła, że nie była w stanie ustalić dokładnego terminu ani skali nowych operacji. Niepewne pozostaje także to, czy prezydent Donald Trump podjął ostateczną decyzję o rozpoczęciu działań – czytamy.
W ostatnich tygodniach nie brakowało doniesień o możliwej eskalacji napięcia na linii Waszyngton–Caracas. Stany Zjednoczone skierowały w rejon Karaibów znaczne siły. 16 listopada wraz ze swą grupą zadaniową z basenu Morza Śródziemnego dopłynął tam USS Gerald R. Ford, największy amerykański lotniskowiec, dołączając tym samym do co najmniej siedmiu okrętów w tym rejonie.
Czytaj więcej
Moskwa słowami wspiera Nicolása Maduro i wygraża Waszyngtonowi. Ale liczy się z tym, że będzie mu...
Stany Zjednoczone kontra Wenezuela. Na co gotów jest Donald Trump?
Dwaj informatorzy Reutera ocenili, że prawdopodobnie to tajne operacje będą pierwszym etapem nowych działań USA przeciw Maduro. Wszyscy czterej rozmówcy agencji zastrzegli sobie anonimowość ze względu na delikatny charakter omawianych działań Stanów Zjednoczonych. W tekście czytamy, że pytany o sprawę Pentagon odesłał dziennikarzy do Białego Domu, a CIA odmówiła komentarza.
W rozmowie z Reuterem wysoki rangą przedstawiciel administracji Trumpa powiedział w sobotę, że jeśli chodzi o Wenezuelę, niczego nie można wykluczyć. – Prezydent Trump jest gotowy użyć wszelkich elementów amerykańskiej siły, by powstrzymać napływ narkotyków do naszego kraju i postawić winnych przed wymiarem sprawiedliwości – oświadczył.