Reklama

Bruksela zostanie odcięta od świata. Belgowie zastrajkują

W najbliższą środę, 26 listopada żaden samolot nie wystartuje, ani nie wyląduje na jakimkolwiek belgijskim lotnisku. A od poniedziałku do Brukseli nie będzie także można dojechać koleją. Zablokowane będą również drogi i staną pociągi.

Publikacja: 23.11.2025 12:47

26 listopada żaden samolot nie wystartuje, ani nie wyląduje na jakimkolwiek belgijskim lotnisku

26 listopada żaden samolot nie wystartuje, ani nie wyląduje na jakimkolwiek belgijskim lotnisku

Foto: REUTERS/Yves Herman

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są planowane środki transportu, które zostaną dotknięte strajkiem w Belgii?
  • Jakie powody mają związki zawodowe do organizacji strajku generalnego?
  • Jakie będą skutki strajku dla pasażerów korzystających z lotnisk w Brukseli?
  • Jakie inne branże i usługi zostaną objęte strajkiem i w jakim stopniu?
  • Jakie alternatywne działania planuje rząd Belgii w odpowiedzi na strajk?

To efekt trzydniowego strajku generalnego, który zacznie się już 24 listopada. Będzie to dziewiąty protest zorganizowany przez belgijskich związkowców. Mocno uderzy także w transport lotniczy, chociaż zgodnie z obowiązującym prawem powinien on zostać wyłączony z protestów jako usługa rządu federalnego.

Oba lotniska w Belgii będą sparaliżowane

Jak na razie wiadomo, że w najbliższą środę, 26 listopada, ani ze stołecznego lotniska Zaventem, ani z obsługującego Brukselę Charleroi nie odleci ani jeden samolot. Nie ma w rozkładzie także lądowań, z wyjątkiem lotów ratunkowych. Zarządy obu portów tłumaczą decyzję o wstrzymaniu operacji koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa pasażerom, co jest niemożliwe z powodu znaczących braków personelu – podała Belgian News Agency.

Czytaj więcej

Paraliż belgijskiego transportu. Lotniska będą zamknięte

W oświadczeniu, jakie wydało brukselskie lotnisko, jego zarząd tłumaczy, że w sytuacji strajku nie jest w stanie zapewnić normalnego funkcjonowania portu. „W żadnym wypadku nie jesteśmy w stanie zagwarantować rozkładowych startów i lądowań”. Nie będzie m.in. możliwości zapewnienia prawidłowej kontroli bezpieczeństwa, obsługi bagażu i rejestracji pasażerów – czytamy w lotniskowej informacji.

Reklama
Reklama

Wiadomo, że z tego powodu odwołanych zostanie ponad 200 lotów, w tym obie środowe rotacje LOT-u z Warszawy oraz rejsy Brussels Airlines.

Na lotnisku Charleroi zakłócenia rozciągną się na wszystkie trzy dni strajku. Już od poniedziałku na drogach dojazdowych do tego portu, dokąd latają przede wszystkim niskokosztowe linie lotnicze, mają pojawić się blokady. Będą kłopoty z dojazdem publicznymi środkami transportu, a loty będą znacznie opóźnione.

Czytaj więcej

Henrik Hololei: Pasażer musi dostać to, co kupił

„Trzeba się przygotować na poważne opóźnienia, więc pasażerowie powinni dostosować się do tej trudnej sytuacji” – czytamy w komunikacie podbrukselskiego lotniska. Należy też oczekiwać, że linie lotnicze w najbliższych godzinach zaczną kontaktować się z pasażerami, których podróż do Brukseli w tym tygodniu może okazać się skomplikowana bądź niemożliwa. Niewykluczone, że lot Ryanaira z Modlina na Charleroi w niedzielę wieczorem będzie ostatnim niezakłóconym rejsem w najbliższych dniach.

Protest obejmie całą Belgię

Ten protest ma jednak znacznie szerszy wymiar. W poniedziałek, 24 listopada, staną także koleje. Protest potrwa przez całe trzy dni. We wtorek niedostępne będą jakiekolwiek usługi świadczone przez państwo, w tym transport publiczny. Wywóz śmieci zostanie mocno ograniczony.

W najbliższą środę cała Belgia stanie na dobre, chociaż niejasne jest jeszcze, czy do protestu dołączą także placówki oświatowe i czy będą nieczynne jeden dzień, czy też przez cały czas trwania protestu. Zastrajkują nawet służby więzienne, a udział w proteście rozważają także policjanci. W walońskiej części kraju, gdzie położona jest Bruksela, zamknięte będą sklepy. We Flandrii niektóre supermarkety mogą pozostać otwarte, chociaż ostateczna decyzja jeszcze nie została podjęta.

Reklama
Reklama

Rząd ze swojej strony zapewnia, że zrobi wszystko, aby zapewnić usługi alternatywne.

O co chodzi strajkującym?

Związkowcy z central ABVV-ACV, FGTB-ABVV oraz CGSLB-ACLVB zgodnie wzywają rząd do zaprzestania „demontażu systemu ochrony społeczeństwa”. Chodzi im o reformy, jakie planuje rząd w sytuacji pogarszającej się kondycji finansów publicznych. Ich przeprowadzenie będzie miało wpływ na wysokość przyszłych emerytur, zarobki Belgów oraz ich warunki pracy.

Tym razem nie są już planowane demonstracje w stolicy, jak to było podczas październikowego protestu, kiedy na ulice wyszło ponad 100 tysięcy związkowców.

Transport
Polsko-czeska wojna na torach rozkręca się
Transport
Tiry utknęły na Białorusi. Przewoźnicy pozwą rząd Litwy
Transport
Enter Air traci szefa. Współzałożyciel linii zrezygnował po 15 latach
Transport
CPK kontra mieszkańcy. Jak nowe zasady przejmowania gruntów działają w praktyce?
Transport
Jeśli możesz, nie podróżuj. Zachodnia Europa przegrywa z zimą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama