Reklama

Enter Air traci szefa. Współzałożyciel linii zrezygnował po 15 latach

Po ponad 15 latach Grzegorz Polaniecki zrezygnował z funkcji członka zarządu linii lotniczej Enter Air i jej spółek zależnych. Jest jednym ze współzałożycieli tego obecnie największego w Polsce przewoźnika czarterowego.

Publikacja: 08.01.2026 14:51

Grzegorz Polaniecki, podczas debiutu spółki Enter Air na głównym rynku warszawskiej Giełdy Papierów

Grzegorz Polaniecki, podczas debiutu spółki Enter Air na głównym rynku warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych w 2015 roku

Foto: Rafał Guz/PAP

Oficjalnie Polaniecki przestanie być członkiem zarządu i dyrektorem generalnym przewoźnika z końcem lutego. A do końca maja pozostanie w Enter Airze jako doradca. Odchodzi nie tylko z Enter Aira, ale także z Enter Air Services i Enter Air Training Center.

– To miało się wydarzyć już rok temu, ale za wiele projektów musieliśmy zakończyć i pewne sprawy pozamykać. Najlepiej by było, gdyby moje stanowisko zajął któryś z naszych młodych pracowników. Taka zmiana pokoleniowa zawsze jest dobra dla firmy. Zatrudniamy dzisiaj kilka tysięcy ludzi i naprawdę są wśród nich menedżerowie, którzy doskonale dadzą sobie radę. Zawsze tak jest, że osoby starsze są bardziej konserwatywne, a może się okazać, że potrzeba odważniejszych decyzji – mówi Grzegorz Polaniecki „Rzeczpospolitej”.

Czytaj więcej

Enter Air: Rośniemy razem z polską turystyką. W planach sześć nowych samolotów

Doświadczenie w państwowych spółkach

Odchodzący szef Enter Aira ma 61 lat. W latach 1997-2004 pracował w regionalnej polskiej linii lotniczej EuroLOT jako menedżer do spraw jakości. W latach 2004-2006 był członkiem zarządu należącej do LOT-u niskokosztowej linii Centralwings. Doszedł tam do stanowiska prezesa. Gdy Centralwings został zlikwidowany,  Polaniecki przeszedł do brytyjskiego Gryphon Investment Bank. Prowadził także projekt przygotowania Polskich Linii Lotniczych LOT do wejścia na giełdę, ostatecznie jednak do tego nie doszło.

To doświadczenie jednak się przydało, bo w 2015 roku Enter Air wszedł na giełdę. Dzisiaj flota Enter Aira liczy 34 maszyny, są to boeingi 737, w tym najnowocześniejsze B737 MAX. Firma jest obecna na 30 rynkach, gdzie świadczy na zlecenie biur podróży usługi przewozu czarterowego. Charakteryzuje się bardzo oszczędną organizacją, bez rozbudowanej administracji. – Doskonale wiedziałem, po doświadczeniach w państwowych spółkach,  jakich błędów popełnić nie możemy – mówił Grzegorz Polaniecki w jednym z wywiadów dla „Rzeczpospolitej”.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Szef Enter Air: Ratowanie konkurencji przed bankructwem? To nie nasza bajka

Jakie plany ma Grzegorz Polaniecki? „Przede wszystkim odpocznę”

W informacji giełdowej czytamy, że rezygnacja ma charakter uzgodniony i odbywa się w ramach zaplanowanego procesu sukcesji. I że do końca sierpnia 2026 roku Grzegorz Polaniecki nie będzie prowadzić działalności konkurencyjnej względem Enter Aira.

Co będzie teraz robił? – Przede wszystkim odpocznę. W 2025 roku mieliśmy tyle pracy, że mogłem wziąć tylko kilka razy jednodniowe urlopy. Chcę podróżować, poświęcić wreszcie czas rodzinie, pograć w golfa – mówi. Nie wyobraża sobie sytuacji, że mógłby gdziekolwiek indziej pracować. – To zawsze byłaby jakaś konkurencja wobec Enter Air – uważa.

W zeszłym roku Polaniecki sprzedał ponad milion akcji ze swojego pakietu. Jego udział zmalał z ponad 12,5 do 7,2 procent. Dzisiaj kurs akcji Enter Aira wynosił na zamknięciu 62,70 złotego.

Transport
Polsko-czeska wojna na torach rozkręca się
Transport
Tiry utknęły na Białorusi. Przewoźnicy pozwą rząd Litwy
Transport
CPK kontra mieszkańcy. Jak nowe zasady przejmowania gruntów działają w praktyce?
Transport
Jeśli możesz, nie podróżuj. Zachodnia Europa przegrywa z zimą
Transport
Przedstawiciel IATA: Geopolityka zawsze ma wpływ na lotnictwo
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama