Skóra Sary Netanjahu jest pozbawiona porów, jej oczy są wyraźnie podkreślone, a włosy perfekcyjnie uczesane – opisuje AP. Pytani o to urzędnicy przyznają, że ten wygląd jest wynikiem mocnego retuszu.
Krytycy twierdzą, że problem nie leży w korzystaniu z oprogramowania do edycji zdjęć, które jest powszechne na kontach celebrytów i osób publicznych w mediach społecznościowych. Ich zdaniem problemem jest rozpowszechnianie zdjęć w oficjalnych komunikatach rządowych, a to – twierdzą – zniekształca rzeczywistość, narusza zasady etyczne i zagraża zasadom archiwizowania i prowadzenia oficjalnej dokumentacji.
– Wszystkie zdjęcia, które do dziś znajdują się w izraelskich archiwach, to autentyczne obrazy rzeczywistości, uchwycone obiektywami aparatów fotograficznych od momentu powstania państwa” – powiedział Shabi Gatenio, doświadczony dziennikarz polityczny, który ujawnił tę historię w izraelskim portalu The Seventh Eye. – Te obrazy, jeśli trafią do bazy danych, na zawsze zarażą ją wirtualną rzeczywistością, która nigdy nie istniała – stwierdził.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump pisze w serwisie Truth Social, że „przeszedł piekło” wraz z premierem...
Rzecznik prasowy Sary Netanjahu nie odpowiedział na prośbę o komentarz. Z kolei Nitzan Chen, dyrektor Biura Prasowego Rządu, powiedział agencji Associated Press, że wizerunek premiera nigdy nie jest manipulowany i że jego biuro nie będzie publikować w oficjalnym archiwum żadnych retuszowanych zdjęć.