Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego litewscy przewoźnicy zdecydowali się wnieść pozew zbiorowy przeciwko rządowi Litwy?
- Jakie zarzuty stawiają litewskie firmy transportowe władzom?
- Jakie były przyczyny zamknięcia granicy litewsko-białoruskiej w październiku 2025 roku?
- Jakie warunki muszą być spełnione, by pojazdy mogły wrócić na Litwę?
Litewskie Stowarzyszenie Transportowe Linava zebrało deklaracje ponad 100 firm transportowych pod pozwem zbiorowym przeciwko rządowi Litwy, potwierdził Erlandas Miķenas, prezes stowarzyszenia.
Czytaj więcej
Przewoźnicy obawiają się, że władze białoruskie zarekwirują należący do nich samochody ciężarowe...
– Nie mamy żadnych postępów w sprawie zwrotu ciężarówek. Nie ma żadnych informacji ani z Białorusi, ani od naszego rządu. Obecnie, jako stowarzyszenie, pomagamy przewoźnikom w organizacji spotkań z kancelariami prawnymi. Zgromadziliśmy członków naszego stowarzyszenia chętnych do udziału w pozwie zbiorowym przeciwko rządowi. Przewoźnicy niezrzeszeni w żadnym stowarzyszeniu również się do niego przyłączyli. W tym tygodniu podejmiemy decyzję, z którą kancelarią nawiążemy współpracę – powiedział Mikenas cytowany przez agencję ELTA.
Mińsk bezprawnie konfiskuje tiry z Litwy
6 stycznia Linava dostała pismo od reżimu białoruskiego. – Nie ma tam żadnej podstawy prawnej zatrzymania naszych pojazdów, nie określono terminów ani decyzji dotyczących zatrzymania, ani nie wyjaśniono, czy ciężarówki mogą zostać zwolnione i na jakich warunkach – powiedział Mikenas w oświadczeniu. – Co najważniejsze, otrzymane odpowiedzi nie potwierdzają, że zapłacenie przedstawionych faktur gwarantuje zwrot przez Białoruś pojazdu przewoźnikowi – dodał. Litewskie firmy transportowe nie mają wiedzy na temat losu swoich pojazdów i kierowców.