Z głębokim oburzeniem odnotowujemy projekt ustawy tzw. okołobudżetowej na rok 2023, który w art. 5 przewiduje przyjęcie za podstawę ustalenia wynagrodzenia sędziów w 2023 r. kwoty w wysokości 5444,42 zł. Jest to realne obniżenie wynagrodzeń sędziowskich, gdyż po raz trzeci z rzędu naruszona ma być ustawowa zasada odniesienia wysokości wynagrodzenia sędziów do przeciętnych wynagrodzeń w drugim kwartale poprzedniego roku. Zgodnie z komunikatem prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z 9 sierpnia 2022 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale 2022 r., wyniosło ono 6156,25 zł” – piszą sędziowie ze stowarzyszenia.

Dodają także, że proponowana regulacja nie ma racjonalnych podstaw. Argumentują, że premier Mateusz Morawiecki na konferencjach prasowych zapewnia, że sytuacja budżetu jest znakomita, wpływy mają być niespotykane w historii, więc w tym świetle brak jakiegokolwiek uzasadnienia dla trzeciego z rzędu zerwania kompromisu, który został zawarty po licznych protestach środowiska sędziowskiego.

Czytaj więcej

Sędziowie: stawki zaproponowane przez MS uwłaczają adwokatom

– Takie działanie godzi w rząd Rzeczypospolitej Polskiej, który okazuje się podmiotem niesłownym, na którego obietnicach i zapewnieniach nie można polegać. Mechanizm waloryzacji miał zapewniać sprawiedliwą regulację wynagrodzeń sędziów, niezależnie od aktualnej woli polityków. Jest to jedna z gwarancji sędziowskiej niezawisłości – podnoszą członkowie stowarzyszenia.

W stanowisku sędziowie wskazują także dodatkowe okoliczności:

– W ostatnim czasie władza polityczna przyznała sobie podwyżki swych uposażeń o ok. 40 proc., nie zawieszono wzrostu wynagrodzeń innych grup zawodowych, np. pracowników podmiotów leczniczych, dla których będzie ono kształtowane w oparciu o przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale 2021 r.; od kilku miesięcy inflacja jest najwyższa od kilkunastu lat i osiągnęła już poziom ponad 16 proc., co powoduje znaczny wzrost cen towarów i usług oraz dodatkowo obniża wartość otrzymywanych wynagrodzeń.

Sędziowie zaznaczają, że liczne transfery socjalne i zapowiedzi dalszych takich działań świadczą o braku zagrożeń dla finansów publicznych.

— oprac. a.ł.