Postojowe należy się też samozatrudnionemu - wyrok

ZUS wypłaci postojowe osobie prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą. Z powodu pandemii nie zarobiła na szkoleniach.

Publikacja: 28.12.2020 07:35

Postojowe należy się też samozatrudnionemu - wyrok

Foto: Adobe Stock

Sąd Okręgowy w Łodzi uwzględnił odwołanie samozatrudnionego. ZUS odmówił wypłaty postojowego. Uzasadnił to tym, że tego typu świadczenie dla wykonującego umowę zlecenia przysługuje, jeśli nie podlega się ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Tymczasem wnioskodawca podlega dobrowolnym ubezpieczeniom społecznym.

Samozatrudniony odwołał się do SO w Łodzi. W skardze wyjaśnił, że w styczniu 2020 r. uzyskał zlecenie na przeprowadzenie cyklu czterech dwudniowych szkoleń, z czego wykonał jedno szkolenie. Pozostałe zaplanowane na marzec–maj odwołano na skutek pandemii. I ta właśnie umowa była podstawą do ubiegania się o świadczenie postojowe. Składki opłaca z własnych oszczędności, które z racji braku przychodów są na ukończeniu, chcąc utrzymać tzw. ciąg i zapewnić w przyszłości minimalne świadczenie emerytalne. Według samozatrudnionego decyzja ZUS jest sprzeczna z decyzją innego organu, przyznającego mu 11 700 zł rekompensaty z tytułu obniżonych dochodów w ramach tzw. tarczy antykryzysowej.

Czytaj także: Tarcza antykryzysowa 6.0: świadczenia postojowe trafią tylko dla samozatrudnionych

SO przyznał rację skarżącemu i uchylił decyzję ZUS. Uzasadnił to tym, że wprowadzając art. 15 zq ustawy covidowej, ustawodawca zaproponował możliwość pomocy publicznej dla osób najbardziej dotkniętych epidemią, czyli wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych oraz prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. W oczywisty sposób przepis miał „ratować" osoby wymienione w ustawie przed bankructwem.

SO uznał, że podnoszony przez ZUS argument o występowaniu innego tytułu ubezpieczenia uniemożliwiającego przyznanie wnioskodawcy prawa do świadczenia postojowego ma na gruncie rozpoznawanej sprawy charakter pozorny. Wnioskodawca nie posiada tytułu do objęcia go ubezpieczeniem dobrowolnym w wypadku umowy zlecenia zawartej 24 stycznia 2020 r. W tym wypadku nie wykonuje żadnej innej działalności zarobkowej i powinien być zgłoszony do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych. Brak możliwości wykonania umowy zlecenia z powodu pandemii daje prawo skarżącemu do złożenia wniosku o świadczenie postojowe.

Sąd Okręgowy w Łodzi uwzględnił odwołanie samozatrudnionego. ZUS odmówił wypłaty postojowego. Uzasadnił to tym, że tego typu świadczenie dla wykonującego umowę zlecenia przysługuje, jeśli nie podlega się ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Tymczasem wnioskodawca podlega dobrowolnym ubezpieczeniom społecznym.

Samozatrudniony odwołał się do SO w Łodzi. W skardze wyjaśnił, że w styczniu 2020 r. uzyskał zlecenie na przeprowadzenie cyklu czterech dwudniowych szkoleń, z czego wykonał jedno szkolenie. Pozostałe zaplanowane na marzec–maj odwołano na skutek pandemii. I ta właśnie umowa była podstawą do ubiegania się o świadczenie postojowe. Składki opłaca z własnych oszczędności, które z racji braku przychodów są na ukończeniu, chcąc utrzymać tzw. ciąg i zapewnić w przyszłości minimalne świadczenie emerytalne. Według samozatrudnionego decyzja ZUS jest sprzeczna z decyzją innego organu, przyznającego mu 11 700 zł rekompensaty z tytułu obniżonych dochodów w ramach tzw. tarczy antykryzysowej.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Prawo karne
Prokuratura umarza postępowanie w sprawie Lisa. Posłanka: Nieprawdopodobne uzasadnienie