Zarzuty PiS o zamachu stanu nie mają pokrycia

Sejm nie może decydować w uchwałach o tym, czy w państwie doszło do zamachu stanu.

Aktualizacja: 09.02.2024 13:57 Publikacja: 09.02.2024 02:55

Prezes PiS Jarosław Kaczyński (C) oraz posłowie ugrupowania: Mariusz Błaszczak (P) i Ryszard Terleck

Prezes PiS Jarosław Kaczyński (C) oraz posłowie ugrupowania: Mariusz Błaszczak (P) i Ryszard Terlecki (L) na sali obrad Sejmu

Foto: PAP/Tomasz Gzell

W ten sposób w rozmowie z „Rzeczpospolitą” eksperci zgodnie komentują zarzuty zawarte w jednym z trzech projektów uchwał Sejmu, które PiS wniosło tuż przed trwającym posiedzeniem. Wszystkie otrzymały już numery druków i zostały skierowane do pierwszego czytania w komisji.

PiS oskarża rząd o zamach stanu

Partia Jarosława Kaczyńskiego chce w nich m.in. stwierdzenia przez Sejm, że media publiczne, prokuratura oraz wymiar sprawiedliwości to trzy obszary, wobec których wymierzone są niezgodne z prawem działania rządu.

Czytaj więcej

PiS złożyło trzy projekty uchwał. W jednej oskarża rząd o zamach stanu

W projekcie zatytułowanym „Uchwała ws. przestrzegania zasad wolności i sprawiedliwości wyrażonych w Konstytucji” PiS domaga się, aby Izba stanowczo sprzeciwiła się rzekomemu łamaniu prawa i standardów demokracji przez rząd Donalda Tuska. W tym kontekście wymieniono naruszenie nietykalności Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, pozbawienie ich prawa do sprawowania mandatów poselskich czy ręczne sterowanie prokuraturą przez Adama Bodnara.

Nie są to jednak najpoważniejsze zarzuty stawiane przez autorów uchwał. Ich zdaniem rząd zaczyna wprowadzać zupełnie inny porządek ustrojowy i dopuszcza się zamachu stanu. – Wprowadzając systemowe bezprawie, przemocą dążąc do zmiany ustroju konstytucyjnego RP, rządząca koalicja wypełnia tym samym znamiona czynu zabronionego opisanego w art. 127 § 1 kodeksu karnego – brzmi treść proponowanej uchwały.

Z tym zarzutem zdecydowanie nie zgadza się dr hab. Mikołaj Małecki, karnista z UJ.

– Żadnego zamachu stanu nie ma. Opisane działania ministrów zmierzają do przywrócenia konstytucyjnego porządku państwa, a nie do wywrócenia ustroju. Są one podejmowane zgodnie z prawem. I to nie jest ocena polityczna, ale czysto prawna – powiedział Małecki.

Zwrócił uwagę na treść art. 127 § 1 k.k., który stanowi, że karze powyżej dziesięciu lat więzienia albo dożywocia podlega ten, kto mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju RP, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu.

Karnista zaznacza, że trwa spór dotyczący pojęcia przemocy w kontekście tego przepisu. – Zamach stanu kojarzymy z przemocą fizyczną. Praktyka uznaje jednak, że może to być też tzw. przemoc instytucjonalna. Chodzi o działania organów władzy metodą faktów dokonanych, bez podstawy prawnej. Na przykład niedopuszczanie przez marszałka Sejmu określonej grupy posłów do głosowania, które zostało przeniesione do sali kolumnowej – argumentuje Małecki.

 Uchwały PiS bez skutków prawnych

Niezależnie od oceny zasadności zarzutów zawartych w proponowanej uchwale pojawia się pytanie, jakie skutki rodziłoby jej ewentualne przyjęcie. Doktor Małecki odpowiada, że nie przesądzałoby to o żadnej odpowiedzialności karnej. – Jest to uchwała deklaratoryjna, która stwierdza stan rzeczy według poglądu autorów uchwały. Odpowiednim środkiem, zmierzającym do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej, jest zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – mówi.

Podobnie uważa konstytucjonalista prof. Jacek Zaleśny z UW. Jak wyjaśnia, uchwały Sejmu nie wywołują żadnych skutków prawnych.

– Na jej podstawie żaden organ władzy publicznej nie jest zobligowany do działania. Uchwała taka może być jedynie przesłanką, ze względu na którą prokuratura podjęłaby z urzędu działania na okoliczność zaistnienia czynów zabronionych, o których w niej mowa – powiedział „Rzeczpospolitej” Zaleśny.

Niewykluczone jednak, że zawarte w projektach uchwał PiS zarzuty dotyczące zamachu stanu mogą mieć też drugie dno.

– Jednym z naszych pomysłów jest złożenie wniosku do Trybunału o delegalizację wszystkich partii, które w tym uczestniczą – powiedział „Rzeczpospolitej” polityk z kierownictwa PiS.

Profesor Zaleśny przyznaje, że Trybunał Konstytucyjny posiada konstytucyjną kompetencję do delegalizacji partii. Zwraca uwagę, iż Trybunał jest związany zakresem wniosku. Jego zdaniem ewentualna uchwała Sejmu stwierdzająca przeprowadzenie zamachu stanu i nielegalnych działań ugrupowań politycznych nie powinna wpływać na decyzję Trybunału.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
prof. Stanisław Biernat, sędzia TK w stanie spoczynku, były wiceprezes TK

Zarzuty sformułowane w projekcie uchwały w żadnej mierze nie świadczą o tym, że doszło do popełnienia przestępstwa z art. 127 k.k. Nie ma mowy o żadnym zamachu stanu ani obawie jego popełnienia. Wszystkie wymienione „grzechy” były popełniane, ale przez poprzednią władzę w ostatnich ośmiu latach. To poprzednia większość sejmowa podporządkowała sobie w pełni TK i wyłączyła kontrolę konstytucyjności ustaw. Od naruszania wolności mediów, poprzez bezpośrednie sterowanie prokuraturą przez Zbigniewa Ziobrę, po łamanie niezależności sądów. Uchwała mogłaby przekonać tylko kogoś, kto stracił pamięć co do wydarzeń w ostatnich latach.

 


W ten sposób w rozmowie z „Rzeczpospolitą” eksperci zgodnie komentują zarzuty zawarte w jednym z trzech projektów uchwał Sejmu, które PiS wniosło tuż przed trwającym posiedzeniem. Wszystkie otrzymały już numery druków i zostały skierowane do pierwszego czytania w komisji.

PiS oskarża rząd o zamach stanu

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Trybunał: nabyli działkę bez zgody ministra, umowa nieważna
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona