Reklama

Michał Szułdrzyński: Radykalizacja zamiast strategii, czyli nowi ministrowie zamiast nowych pomysłów

Po przegranej Rafała Trzaskowskiego Donald Tusk sięga po sprawdzone mechanizmy polaryzacji. Zamiast nowej wizji – jeszcze więcej obietnic rozliczeń, które paradoksalnie mogą przybliżyć powrót PiS do władzy. Zapobiec mu może znalezienie przez premiera nowej emocji.
Taktyka Donalda Tuska polega na nieustannym podgrzewaniu wody w naszej polityce

Taktyka Donalda Tuska polega na nieustannym podgrzewaniu wody w naszej polityce

Foto: REUTERS/Kuba Stezycki

Im więcej czasu upływa od rekonstrukcji rządu dokonanej przez Donalda Tuska, im więcej znamy kulisów najważniejszej zmiany – wymiany Adama Bodnara na Waldemara Żurka na stanowisku ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego – tym klarowniej rysuje się sytuacja, w jakiej znalazła się dziś Koalicja Obywatelska. Jeśli postawienie na „jastrzębia”, na człowieka prześladowanego i upokarzanego za rządów PiS, który nie uznaje osób nominowanych przez neo-KRS za sędziów, lecz za przestępców podszywających się pod sędziów, ma stanowić receptę na kryzys, w jakim znalazła się największa partia rządząca po przegranych przez Rafała Trzaskowskiego wyborach prezydenckich, to widać jak ten kryzys jest głęboki. Zarazem nietrudno dostrzec, że receptą na wyjście z tego kryzysu nie jest jakiś nowy pomysł polityczny, ale jeszcze więcej tego, co mogliśmy oglądać przez ostatnie półtora roku.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama