Reklama

Estera Flieger: Tylko spokój może nas uratować

Polityka generować będzie coraz większe emocje, a już dziś są olbrzymie (przynajmniej w mediach tożsamościowych i na platformach społecznościowych). Przygotujmy się na to.

Publikacja: 11.07.2025 04:38

Estera Flieger: Tylko spokój może nas uratować

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Kiedy, jeżdżąc w różne miejsca, słucham, co ludzie mówią, widzę, jak bardzo medialny obraz społeczeństwa odbiega od tego, co rzeczywiste. Owszem, są tacy, którzy żyją sprawami i emocjami wykreowanymi przez media – żyją tak bardzo, że można odnieść wrażenie, iż na prywatność nie zostaje im już wiele miejsca. Większość z nas jednak tak nie żyje. Większość z nas potrzebuje do życia nie mocno nasyconych kolorów, ale raczej lekko spłowiałych, delikatniejszych, nieagresywnych. Nie da się pić wrzącej wody. Nie chcemy być nieustannie szarpani, zaczepiani, popychani. Ci, którzy usiłują zarządzać naszymi emocjami, to właśnie robią: popychają, szarpią, nie dają nam spokojnie usiąść i pomyśleć” – napisał w „Tygodniku Powszechnym” z 17 czerwca Wojciech Bonowicz, felietonista, poeta. 

Reklama
Reklama

„Nie da się pić wrzącej wody”, „Nie da się pić wrzącej wody” –  słyszę to zdanie, wraca do mnie raz za razem, jest jednym z najpiękniejszych, jakie przeczytałam w ostatnich latach w polskich mediach. Jako felietonistka nie kryję zazdrości – zdrowej, stanowiącej wyraz podziwu. 

Będzie wiele końców demokracji oraz inżynierii społecznych lęków

Tydzień temu pisałam o tym, że sprawy zachodniej granicy i wyniku wyborów prezydenckich wiele łączy: pokazują, jak łatwo rozwibrować opinię publiczną i jakim zagrożeniem dla demokracji są platformy społecznościowe. A co, jeśli w 2027 roku wygra PiS, tworząc rząd z Konfederacją, a nawet Konfederacją Korony Polskiej? 

Podobnie jak w latach 2015–2023 będzie wiele końców demokracji. Z tej drugiej, prawej strony – inżynierii społecznych lęków. A przecież „nie da się pić wrzącej wody”.

Reklama
Reklama

Wszystko, co mogę Czytelniczkom i Czytelnikom zaproponować, to że będziemy bać się skrajności razem. Ba, mogę zaproponować więcej: spokój. Tylko on nas może uratować. „Opanowany w godzinie klęski i obcy szałom radości” – radził Deliuszowi Horacy. 

Jeśli w 2027 roku wygra PiS, polityka generować będzie olbrzymie emocje

„Chciałabym, żebyśmy umieli zaakceptować, że zawsze jest ktoś, kto głosuje inaczej” – ćwiczenia z „wytrzymywania” zalecała zaraz po wyborach prezydenckich w „Rzeczpospolitej” Natalia Hatalska.

Czytaj więcej

Natalia Hatalska: Chciałabym, żebyśmy umieli zaakceptować, że zawsze jest ktoś, kto głosuje inaczej

Polityka generować będzie coraz większe emocje, a już dziś są olbrzymie (przynajmniej w mediach tożsamościowych i na platformach społecznościowych). Przygotujmy się na to. Nie pozwólmy – jak pisze Bonowicz – się szarpać. Ani nie szarpmy. Decydujmy o tym, czy i jak żyjemy polityką, co absolutnie nie oznacza rezygnacji z własnego zdania, prawa do protestu. Ale „nie da się pić wrzącej wody”. Proponuję szklankę wody w temperaturze pokojowej. 

Opinie polityczno - społeczne
Piotr Pałka: Polska 2050 już wybrała przewodniczącą. Tylko o tym nie wie
Opinie polityczno - społeczne
Dr hab. Krzysztof Wasilewski: Jak Donald Trump kreuje rzeczywistość za pomocą memów
Opinie polityczno - społeczne
Jan Zielonka: Donald Trump w Davos jak w kabarecie Olgi Lipińskiej
Opinie polityczno - społeczne
Janusz Lewandowski: Zbigniew Ziobro z Viktorem Orbánem niszczą tysiącletnie braterstwo Polski i Węgier
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Rada Pokoju Donalda Trumpa, czyli Karol Nawrocki w krainie czarów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama