Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam w „Tygodniku Powszechnym” wywiad Bereniki Steinberg z Magdaleną Bigaj, edukatorką higieny cyfrowej. „Jedno z ostatnich badań pokazuje, że dzieci zaczynają później mówić. Autorzy postawili hipotezę, że wynika to nie tylko z coraz wcześniejszej ekspozycji na ekrany, ale też z faktu, że po prostu przy dzieciach się dzisiaj mniej mówi (...) Atrakcyjność treści cyfrowych może powodować, że życie poza ekranem wydaje się mniej atrakcyjne. Że rozmowa z drugim człowiekiem nie jest tak ciekawa, jak przeglądanie memów” – mówi ekspertka.