11 lipca 1943 roku w tzw. Krwawą Niedzielę przypadł punkt kulminacyjny Rzezi Wołyńskiej, akcji masowej eksterminacji Polaków dokonanej przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię. W sumie Rzeź Wołyńska pochłonęła od 50 do 120 tys. polskich ofiar, a w samą Krwawą Niedzielę Ukraińcy przypuścili szturm na około sto miejscowości.
W piątek głos w sprawie zabrał między innymi prezydent elekt Karol Nawrocki.
Czytaj więcej
„Decyzja Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej jest sprzeczna z duchem dobrosąsiedzkich stosunków między Ukrainą a Polską” – stwierdziło w oświadczeniu M...
Karol Nawrocki w rocznicę tzw. Krwawej Niedzieli: Domagam się systemowego rozwiązania przez władze Ukrainy
„11 lipca, jak co roku, wspominamy Polaków pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w ramach Zbrodni Wołyńskiej” – zaczął swój wpis opublikowany w serwisie X Karol Nawrocki.
„Krwawa Niedziela, 11 lipca 1943 r. symbolizuje apogeum okrucieństwa zbrodniarzy z UPA. Dla nas Polaków ten dzień to czas refleksji i modlitwy, wspomnienia bestialsko zamordowanych dzieci, kobiet i starców. To także wspomnienie polskich wsi, po których nie pozostał ślad. Czasem stoi tam dzisiaj samotny krzyż” – dodał.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda podpisał w środę ustawę o ustanowieniu 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez O...
Jak zaznaczył Nawrocki, „ofiary ludobójstwa na Wołyniu zasługują na godny pochówek, a ich żyjące rodziny mają prawo, by pomodlić się na grobach swoich bliskich”. „Dlatego konsekwentnie domagam się systemowego rozwiązania przez władze Ukrainy sprawy zgód na poszukiwania i ekshumacje ofiar Ludobójstwa Wołyńskiego. Pojednanie może być oparte wyłącznie na prawdzie” – podkreślił.
Andrzej Duda: Tylko na prawdzie można budować szczere relacje między Polakami a Ukraińcami
W podobnym tonie jest także wpis opublikowany w mediach społecznościowych przez Andrzeja Dudę. „Tylko na prawdzie – nawet tej najtrudniejszej – można budować dojrzałe i szczere relacje między narodami, w tym między Polakami a Ukraińcami” – wskazał prezydent. „Dziś kolejna rocznica Krwawej Niedzieli – Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej – w tym roku po raz pierwszy obchodzony jako święto państwowe” – dodał. „To jedno z najtragiczniejszych doświadczeń w naszych dziejach. 11 lipca 1943 był dniem kulminacji bezwzględnej zbrodni. Z rąk ukraińskich nacjonalistów ginęli nasi bezbronni Rodacy – zwykli ludzie, cywilne, niewinne ofiary, często zabijane w kościołach, gdzie uczestniczyli w niedzielnych mszach świętych. Zostali zamordowani, bo byli Polakami” – zaznaczył.
Jak podkreślił Duda, „chcemy i mamy prawo wiedzieć, gdzie spoczywają ich szczątki”. „ Chcemy móc godnie pożegnać naszych bliskich, pomodlić się przy ich grobach i zapalić znicze. Prawo do godnego upamiętnienia Ofiar, a zwłaszcza wspólne ich upamiętnienie, to niezwykle ważny element pojednania i budowania dobrej przyszłości” – napisał prezydent, zaznaczając, że „prawda i pamięć nie muszą dzielić”. „Jeśli prowadzą do wzajemnego zrozumienia, pojednania i wspólnej troski o bezpieczną przyszłość” – dodał.
Bosak: Mimo rzekomo dobrych stosunków polsko-ukraińskich nie ma ciągle zgody na ekshumację polskich ofiar
O rocznicy w mediach społecznościowych napisał też wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. „Ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej to około 100 tysięcy ofiar, w ogromnej większości ludność cywilna, bezbronna, metodycznie wymordowana na rozkaz dowódców Ukraińskiej Powstańczej Armii przez jej członków i ludność cywilną” – czytamy. „Pomimo rzekomo dobrych stosunków polsko-ukraińskich i gigantycznej akcji pomocowej państwa i społeczeństwa polskiego świadczonej na rzecz państwa i społeczeństwa ukraińskiego, nie ma ciągle zgody na ekshumację polskich ofiar na terenie Ukrainy” – zaznaczył polityk Konfederacji.
11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej
4 czerwca Sejm uchwalił ustawę o ustanowieniu 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Stało się to w szczególnym momencie – tydzień wcześniej ruszyły bowiem długo oczekiwane ekshumacje na Wołyniu, a konkretnie w nieistniejącej już wsi Puźniki. To pierwsze takie prace od zniesienia przez stronę ukraińską w listopadzie 2024 roku zakazu poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium tego kraju. Zakaz obowiązywał od 2017 roku, a jego zakończenie ogłosili na wspólnej konferencji prasowej ministrowie spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski i Ukrainy Andrij Sybiha.
Decyzję Sejmu w sprawie ustanowienia 11 lipca świętem skomentowało – krytycznie – Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy. Jak zaznaczono, decyzja w tej sprawie jest „sprzeczna z duchem dobrosąsiedzkich stosunków między Ukrainą a Polską”.
Ukraiński resort zwrócił uwagę, że „takie jednostronne działania nie sprzyjają osiągnięciu wzajemnego zrozumienia i pojednania”, nad czym od lat intensywnie pracują oba kraje – przede wszystkim w ramach Wspólnej Ukraińsko-Polskiej Grupy ds. Dialogu Historycznego, funkcjonującej przy udziale resortów kultury oraz Instytutów Pamięci Narodowej Polski i Ukrainy.
Czytaj więcej
W rocznicę dnia, będącego kulminacją czystek etnicznych na Wołyniu, Polska od lat obchodzi specjalny dzień pamięci. Ludowcy chcą podnieść jego rang...
„Ukraina konsekwentnie opowiada się za naukowym, bezstronnym badaniem trudnych kart wspólnej historii” – czytamy w oświadczeniu. Zdaniem ukraińskiego resortu, „droga do prawdziwego pojednania wiedzie przez dialog, wzajemny szacunek i wspólną pracę historyków, a nie przez polityczne, jednostronne oceny”.
W oświadczeniu ukraińskie MSZ wezwało Polskę do „powstrzymania się od działań, które mogą prowadzić do wzrostu napięć w relacjach dwustronnych”. „Apelujemy, by unikać kroków, które mogłyby podważyć dotychczasowe osiągnięcia wynikające z konstruktywnego dialogu i współpracy między Ukrainą a Polską” – zaznaczono.
Upamiętnienie ofiar Rzezi Wołyńskiej. Uroczystości w całym kraju
W piątek 11 lipca w całej Polsce odbywają się uroczystości upamiętniające ofiary Rzezi Wołyńskiej w Dzień Pamięci o Polakach – ofiarach ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II RP.
Czytaj więcej
Mija właśnie 82. rocznica „krwawej niedzieli” – jednego z najbardziej dramatycznych epizodów antypolskiej ofensywy, przeprowadzonej na Kresach prze...
Centralne obchody święta odbywają się w Warszawie. Organizuje je Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Rozpoczęły się one o godz. 10.00 mszą w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w intencji ofiar ludobójstwa na Kresach oraz poległych, zmarłych i żyjących żołnierzy 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. Od godz. 12.00 trwa zaś apel pamięci połączony ze składaniem wieńców pod Pomnikiem Ofiar Ludobójstwa na Skwerze Wołyńskim, a o 13.30 – składanie wieńców i kwiatów pod Pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK na tym samym skwerze.
Udział w obchodach rocznicy zadeklarowali m.in. wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
11 i 12 lipca 1943 r., UPA dokonała skoordynowanego ataku na polskich mieszkańców 150 miejscowości na Wołyniu. Była to kulminacja trwającej już od początku 1943 r. fali zbrodni na Polakach, w której wyniku na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ok. 100 tys. osób.
11 lipca 1943 roku Ukraińska Powstańcza Armia dokonała skoordynowanego ataku na Polaków w 150 miejscowościach w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim. Badacze są zdania, że tylko 11 lipca mogło zginąć około 8 tys. Polaków.
Według szacunków łącznie w tym okresie na Wołyniu i w Galicji Wschodniej oddziały UPA i miejscowa ludność ukraińska zamordowały ok. 100 tys. Polaków. Zbrodnia Wołyńska spowodowała polski odwet, w wyniku którego zginęło 10-12 tys. Ukraińców – w tym 3-5 tys. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.