Reklama

Cła: Donald Trump cofa rozwój Ameryki

Skokowy wzrost ceł i radykalne cięcia podatków: prezydent marzy o powrocie do USA z XIX wieku. To nie zadziała.
Donald Trump

Donald Trump

Foto: REUTERS/Ken Cedeno

Wielostronna współpraca gospodarcza oparta na regułach Światowej Organizacji Handlu (WTO) jest już tylko dalekim wspomnieniem. Od czwartku Ameryka wprowadzi nowe stawki celne, które są pochodną woli, żeby nie powiedzieć – kaprysu jednego człowieka: Donalda Trumpa. Tak stanowi dekret podpisany w ten weekend przez prezydenta. 

Dla wielu krajów i ich przedsiębiorców to prawdziwy dramat. Brazylia na około połowę eksportu do Stanów zapłaci stawki w wysokości 50 proc., co w praktyce wykluczy ją z rynku. Szwajcarzy będą musieli pogodzić się ze stawką 39 proc., Hindusi – 25 proc. Kanadyjczycy będą płacili daninę 35 proc. wprowadzając swoje produkty na rynek swojego potężnego, południowego sąsiada. Na RPA czekają stawki 30 proc., na Serbię 35 proc., a na Algierię – 30 proc. 

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama