Materiał powstał we współpracy z PEKAO S.A.
Po niespełna trzech latach obowiązywania przepisów o fundacjach rodzinnych złożono już prawie 6,7 tys. wniosków o ich rejestrację, a ponad 3,4 tys. fundacji wpisano do rejestru. Z raportu Banku Pekao, który zaprezentowano podczas tegorocznego Impactu, wynika jednak, że znaczenie tego rozwiązania wykracza dziś daleko poza kwestie podatkowe czy formalne. Stawką staje się wręcz przyszłość polskiej gospodarki, przedsiębiorstwa z polskim kapitałem prywatnym odpowiadają za ponad połowę krajowego sektora firm. Ich przyszłość wpływa zatem znacząco na poziom zatrudnienia, inwestycje, wpływy podatkowe i długofalowe perspektywy naszej gospodarki.
Jeszcze kilka lat temu fundacje rodzinne były w Polsce przede wszystkim przedmiotem debat i analiz prawników i doradców podatkowych. Dziś – jak pokazuje najnowszy raport Banku Pekao „Fundacje rodzinne w Polsce. Trzy lata nowego modelu sukcesji” – stają się realnym instrumentem zarządzania majątkiem, ładem właścicielskim i wielopokoleniową trwałością biznesu. Autorzy raportu przekonują, że temat sukcesji przestał być wyłącznie prywatną sprawą rodzin przedsiębiorców. Coraz wyraźniej urasta do rangi zagadnienia makroekonomicznego.
Prywatny kapitał fundamentem gospodarki
Z analiz Banku Pekao wynika, że przedsiębiorstwa z polskim kapitałem prywatnym odpowiadają za ok. połowę sektora przedsiębiorstw w Polsce. Generują 50 proc. przychodów, tworzą 53 proc. miejsc pracy i odpowiadają za ponad połowę wpływów podatkowych oraz wyniku netto sektora firm. Jednocześnie to właśnie te firmy wchodzą dziś w okres pierwszej wielkiej zmiany pokoleniowej po transformacji ustrojowej.
– Pierwsza fala sukcesji w polskich firmach prywatnych już trwa. Przedsiębiorców w wieku sukcesyjnym przybywa w Polsce szybciej niż w większości krajów Unii Europejskiej, a decyzje podejmowane dziś będą miały wpływ nie tylko na rodziny, ale też na tempo rozwoju całej gospodarki – podkreśla Agnieszka Dziewicka, szefowa Family Office w Banku Pekao oraz współautorka raportu.
W myśl raportu liczba przedsiębiorców w wieku 60+ wzrosła w Polsce od 2010 r. o ok. 45 proc., szybciej niż w większości państw UE. Jednocześnie Polska, w przeciwieństwie do wielu krajów regionu, pozostaje gospodarką relatywnie silnie opartą na krajowym kapitale prywatnym, a nie zagranicznych inwestorach. Sprawia to, że ewentualne problemy sukcesyjne mogą mieć bezpośredni wpływ na inwestycje, poziom zatrudnienia i tempo wzrostu gospodarczego.
Firmy są rentowne, ale mniej inwestują
Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest wskazanie rosnącej ostrożności inwestycyjnej polskich firm rodzinnych. Choć prywatne firmy z polskim kapitałem pozostają bardziej rentowne niż przedsiębiorstwa państwowe czy zagraniczne – średnia rentowność netto w latach 2019–2025 wyniosła 4,9 proc. wobec 4 proc. dla firm zagranicznych i 3,5 proc. dla państwowych – coraz mniejszą część zysków przeznaczają na rozwój. W latach 2021–2025 polskie firmy prywatne inwestowały już tylko 46 proc. wypracowanej nadwyżki finansowej, podczas gdy dekadę wcześniej było to 58 proc. Najsilniej zjawisko to dotyka małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP), czyli w dużej mierze firmy rodzinne.
Zdaniem autorów raportu przyczyną nie są wyłącznie wysokie koszty finansowania czy niepewność geopolityczna. Coraz większą rolę odgrywają także problemy sukcesyjne.
– Rosnące bariery rozwoju polskich firm prywatnych dostrzegamy również w słabnącym tempie ich internacjonalizacji. Po 2019 r. odsetek eksporterów w tej grupie przedsiębiorstw, jak również udział eksportu w ich sprzedaży, nie rosły już tak szybko jak w latach poprzednich. Od dłuższego czasu nie przybywa również dużych firm prywatnych, co może wskazywać na rosnącą lukę w ewolucji średnich firm z polskim kapitałem prywatnym – mówi Krzysztof Mrówczyński, menedżer zespołu analiz sektorowych w Departamencie Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao i współautor raportu.
Raport wskazuje, że po 2019 r. praktycznie zatrzymał się wzrost udziału eksportu w przychodach prywatnych MŚP. Jednocześnie liczba dużych polskich firm prywatnych przestała rosnąć, podczas gdy liczba dużych firm zagranicznych nadal się zwiększała. Autorzy raportu wskazują wręcz na ryzyko wejścia części polskich firm w tzw. pułapkę średniego rozwoju.
Sukcesja jako „pauza strategiczna”
Szczególnie mocno wybrzmiewa w raporcie teza, że brak uporządkowanej sukcesji może prowadzić do strategicznego paraliżu przedsiębiorstw rodzinnych. Autorzy powołują się na międzynarodowe badania pokazujące, że firmy przygotowujące się do zmiany pokoleniowej często ograniczają inwestycje, innowacje i ekspansję zagraniczną.
– Przedłużająca się sukcesja może działać jak okres „pauzy strategicznej”, w którym firmy rodzinne ograniczają inwestycje – zwłaszcza o charakterze rozwojowym i innowacyjnym – wskazują autorzy raportu. Podkreślają też, że brak jasnych zasad przekazania kontroli zwiększa skłonność właścicieli do strategii defensywnych i koncentracji na bieżących przepływach pieniężnych zamiast na długoterminowym rozwoju.
Koniec fazy eksperymentu
W tym kontekście fundacje rodzinne mają być odpowiedzią na rosnącą niepewność właścicielską. W raporcie wskazano, że rynek tych rozwiązań przeszedł już etap początkowej ciekawostki prawnej. Do marca 2026 r. złożono prawie 6,7 tys. wniosków o rejestrację fundacji rodzinnych, a ponad 3,4 tys. zarejestrowano. Eksperci Banku Pekao zwracają uwagę, że zainteresowanie fundacjami pozostaje bardzo wysokie mimo przeciążenia systemu rejestrowego. Średni czas rejestracji fundacji wynosi obecnie ok. 14 miesięcy. Istotnym sygnałem dojrzewania rynku jest także rosnąca liczba zmian statutowych w już istniejących fundacjach.
– Coraz liczniejsze zmiany statutowe w fundacjach sugerują, że zaczynają one żyć swoim życiem i z początkowych prostych, niedoskonałych struktur stopniowo ewoluują w kierunku takich, które wypełniają konkretne potrzeby rodziny biznesowej – czytamy w raporcie.
Już nie „na ostatnią chwilę”
Jednym z interesujących wniosków raportu jest zmiana profilu fundatorów. Fundacje rodzinne zakładają aktualnie przede wszystkim osoby znajdujące się w szczycie aktywności biznesowej, a nie, jak to miało miejsce wcześniej, przedsiębiorcy u kresu kariery. Około 60 proc. fundatorów ma od 40 do 59 lat, a średni wiek fundatora wynosi 52 lata. Zdecydowaną większość fundatorów stanowią mężczyźni.
– Fundacje rodzinne są dziś narzędziem aktywnie projektowanej sukcesji – uruchamianym zazwyczaj wtedy, gdy nestor ma jeszcze czas, sprawczość i autorytet, by świadomie ułożyć transfer majątku – podkreślają autorzy raportu. To oznacza istotną zmianę mentalną. Sukcesja przestaje być reakcją na kryzys zdrowotny czy presję wieku, ale staje się elementem długoterminowego planowania właścicielskiego.
Nie tylko podatki i dziedziczenie
Autorzy raportu podkreślają również, że fundacje rodzinne nie służą wyłącznie ochronie majątku czy optymalizacji podatkowej. W praktyce mają coraz częściej pełnić funkcję narzędzia budowania ładu korporacyjnego, rozdzielania kompetencji między rodzinę a biznes oraz przygotowywania kolejnego pokolenia do odpowiedzialności właścicielskiej.
– Fundacje rodzinne coraz częściej wybierane są jako narzędzie porządkujące zarówno kwestie własnościowe, jak i relacje między rodziną a biznesem. Sama fundacja nie gwarantuje jeszcze powodzenia sukcesji. Kluczowe znaczenie mają dobrze zaprojektowane zasady: jasny podział kompetencji, polityka inwestycyjna, reguły wypłat świadczeń oraz mechanizmy rozwiązywania sporów – wskazuje Ewa Kurek, ekspertka Departamentu Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao i współautorka raportu.
W raporcie mocno zaakcentowano, że fundacja rodzinna nie działa automatycznie. Bez odpowiedniego statutu, zasad nadzoru i przygotowania beneficjentów może pozostać jedynie „formalnym opakowaniem majątku”.
Polski model bez odpowiednika
Autorzy raportu zwracają też uwagę, że polska konstrukcja fundacji rodzinnej jest rozwiązaniem dość unikalnym na tle innych państw.
– Analiza porównawcza pokazuje, że nie istnieje jeden zagraniczny odpowiednik polskiej fundacji rodzinnej. Różne jurysdykcje – od Niemiec i Austrii po USA czy Singapur – rozwiązują podobne problemy innymi narzędziami, takimi jak fundacje, trusty czy struktury family office – napisano w opracowaniu. Zaś polski model wyróżnia się możliwością łączenia tych funkcji w jednej, spójnej strukturze. Zdaniem trójki autorów polski model ma charakter hybrydowy, ponieważ łączy funkcje sukcesyjne, inwestycyjne, holdingowe i rodzinne w jednej strukturze. Może to być przewagą konkurencyjną, ale jednocześnie zwiększa znaczenie profesjonalnego zarządzania i ładu korporacyjnego.
Test na horyzoncie
Autorzy podkreślają, że prawdziwy egzamin dla fundacji rodzinnych nadejdzie wkrótce. Najbliższe lata mają pokazać, czy polskie rodziny biznesowe będą potrafiły wykorzystać nowe narzędzie do budowy trwałych struktur właścicielskich, profesjonalizacji zarządzania i przygotowania kolejnego pokolenia.
Zmiana pokoleniowa nie jest wyłącznie procesem emocjonalnym ani prawną formalnością. To moment strategiczny, który decyduje o dalszej trajektorii rozwoju danego biznesu, firmy – albo o jej zahamowaniu.
W ocenie autorów raportu od jakości przeprowadzonej sukcesji może zależeć nie tylko przyszłość pojedynczych rodzinnych biznesów, ale także zdolność polskiej gospodarki do utrzymania własnego kapitału, inwestycji i konkurencyjności w kolejnych dekadach.
–Artur Osiecki
Materiał powstał we współpracy z PEKAO S.A.