W panelu poświęconym tworzeniu wartości inwestycyjnej udział wzięli Agnes Marciniak-Kostrzewa (Agnes Inversiones), Joanna Makowiecka-Gatza (prezes Pracodawców RP), Zbigniew Jagiełło (były wieloletni prezes PKO BP, twórca Blika) oraz Jarosław Dąbrowski (członek zarządu BGK).
Nieruchomości jako bezpieczna przystań
Agnes Marciniak-Kostrzewa rozpoczęła od podkreślenia trwałości inwestycji w nieruchomości, sprawdzającej się od tysiącleci – pod warunkiem spełnienia zasady dobrej lokalizacji. W niepewnych czasach wojny za wschodnią granicą i konfliktów na Bliskim Wschodzie rośnie wartość posiadania drugiej nieruchomości oddalonej tysiące kilometrów od linii frontu, do której można dojechać samochodem. „Przekonaliśmy się o tym podczas wybuchu wulkanu na Islandii w 2010 roku czy pandemii w 2020 roku” – przypomniała. Wskazała, że dziś inwestuje tak pół Europy, a coraz silniej Półwyspem Iberyjskim interesują się także zamożni Brazylijczycy, Argentyńczycy i Meksykanie.
Zarządzanie ryzykiem w czasie
Joanna Makowiecka-Gatza zdefiniowała inwestowanie jako zarządzanie ryzykiem w czasie. Zwróciła uwagę, że Polska ma obecnie sporo szans wynikających z pozytywnego nastawienia inwestorów międzynarodowych. „Jesteśmy sporą gospodarką. Mimo tej granicy, za którą jest wojna, notujemy bardzo dużą dynamikę wzrostu. Przez ostatnie lata zaufanie do Polski wzrosło, a utalentowani specjaliści zaczynają wracać do kraju” – mówiła. Zaznaczyła jednocześnie, że nadal zbyt mało wie się o Polsce na świecie, a promocja marki kraju wymaga wzmocnienia.
Energia Polaków jako kapitał
Zbigniew Jagiełło wskazał, że największa wartość tkwi w energii Polaków. „Przyszłość Polski nie tkwi nawet w BGK z wielkimi pieniędzmi, nie tkwi w CPK, nie tkwi w elektrowniach atomowych, ale w energii Polaków, tych, którzy są na tej sali, i tych, którzy mogą wspierać Polskę naukowo” – mówił. Podkreślił, że polska przedsiębiorczość toczy nierówną walkę z administracją, a przełomowe technologie kosmiczne i obliczenia kwantowe dają polskim naukowcom i przedsiębiorcom szansę na włączenie się w światowy wyścig o przywództwo.
Inwestycje jako wyzwanie numer jeden
Jarosław Dąbrowski z BGK przekonywał, że Polska ma dobry rating i odnotowuje jeden z najwyższych wzrostów gospodarczych wśród krajów OECD. Jego zdaniem inwestycje są dziś wyzwaniem numer jeden, aby kraj trwale znalazł się w G20 i wśród pięciu największych gospodarek Europy. Zachęcał Polaków do mądrego inwestowania poprzez fundusze podwyższonego ryzyka w technologie i innowacje.
Przywołał przykład Rafała Modrzewskiego, który dziesięć lat temu z kolegami z Politechniki Warszawskiej nie znalazł w Polsce kapitału na rozwój firmy produkującej satelity i wyjechał do Finlandii. BGK poprzez fundusz Vinci zainwestował 20 mln euro, aby centrum badawczo-rozwojowe tej firmy pozostało w Polsce.
Polska płatnikiem netto
Zbigniew Jagiełło podniósł kwestię końca perspektywy unijnej, w której Polska była biorcą środków. „Chciałbym, żebyśmy byli płatnikiem netto, bo to oznacza, że jesteśmy bogatsi od innych w Unii Europejskiej” – stwierdził. Zaproponował, by BGK stworzył fundusz uruchamiający kapitał tkwiący w nieruchomościach, dzięki czemu polskie firmy z branży technologii kosmicznych, takie jak Creotech, Scanway, Liftero czy CloudFerro, mogłyby rozwijać się w kraju, a nie za granicą.
Bariery dla polskich firm
Joanna Makowiecka-Gatza przedstawiła wnioski z raportu Pracodawców RP „Jak obudzić inwestycje”. Polskie PKB jest w dużej mierze zbudowane na konsumpcji, a inwestycje pochodzą głównie ze środków publicznych. Inwestycji prywatnych jest zdecydowanie za mało. Główną barierą pozostaje brak przewidywalność prawa. „Przedsiębiorcy mówią, że wolą mieć nawet trochę wyższy podatek, ale przynajmniej wiedzieć, że w okresie ich modelu finansowego będzie on zgodny z założeniami” – relacjonowała. Dodatkowo przewlekłość postępowań sądowych stanowi sygnał ostrzegawczy dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Ostrzegała, że brak odtwarzania majątku trwałego i inwestycji w nowe technologie powiększa lukę wobec konkurencji dysponującej tańszą energią.
Hiszpański fenomen
Na koniec Agnes Marciniak-Kostrzewa zaprezentowała dane o skali inwestycji Polaków w Hiszpanii. W ciągu ostatnich dziesięciu lat nasi rodacy trzykrotnie zwiększyli swój udział w hiszpańskim rynku nieruchomości wśród zagranicznych nabywców. Tylko przez ostatnie pięć lat Polacy kupili ponad 16,5 tys. nieruchomości, a w niektórych gminach prowincji Malaga znajdują się na podium wśród zagranicznych nabywców. W całej Hiszpanii Polacy zajmują ósme miejsce w tym rankingu. Atutami pozostają klimat, jakość życia i rozbudowana infrastruktura na Costa del Sol.
Materiał Partnera: AGNES INVERSIONES