Reklama
Rozwiń
Reklama

TSUE wskazuje, jak rozliczać nieważne umowy frankowe

Potrącenie stanowi jeden ze sposobów uzyskania przez bank zwrotu pożyczonego kapitału, do czego bank ma prawo po stwierdzeniu nieważności umowy - wynika z wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE.

Publikacja: 22.01.2026 11:32

TSUE wskazuje, jak rozliczać nieważne umowy frankowe

Foto: Adobe Stock

W ogłoszonym w czwartek wyroku TSUE przypomniał w pierwszej kolejności, że dyrektywa konsumencka 93/13/EWG sprzeciwia się dochodzeniu przez bank od konsumenta, w związku ze stwierdzeniem nieważności umowy, zwrotu całej nominalnej kwoty kredytu, niezależnie od spłaconych już rat i kwoty kredytu pozostałej do spłaty. Po drugie, Trybunał stwierdził, że uwzględnienie przez sąd krajowy (tutaj polski) zarzutu potrącenia zgłoszonego przez bank nie jest sprzeczne z ochroną konsumenta gwarantowaną przez dyrektywę 93/13/EWG, z tym zastrzeżeniem, że konsument został uprzednio odpowiednio poinformowany o konsekwencjach stwierdzenia nieważności umowy, w tym o ewentualnych roszczeniach banku i mimo tej wiedzy świadomie oraz dobrowolnie dąży do podważania klauzul umownych, a w konsekwencji całej umowy. W takiej sytuacji potrącenie stanowi jeden ze sposobów uzyskania przez bank zwrotu pożyczonego kapitału, do czego bank ma prawo po stwierdzeniu nieważności umowy. Potrącenie pozwala też uniknąć mnożenia postępowań i związanych z nimi dodatkowych kosztów, które mogłyby obciążyć także konsumenta.

TSUE odpowiedział na pięć szczegółowych pytań, jakie skierował do niego Sąd Okręgowy w Warszawie w składzie sędziego Michała Maja, znanego autora licznych pytań frankowych do TSUE.

W ocenie niektórych prawników SO zmierzał do pozbawiania banków korzystania z potrącenia, dzięki czemu odzyskują swoją należność bez prowadzenia o nią procesu.

Czytaj więcej

Co czeka frankowiczów w 2026 r.?

Kolejne pytania frankowe w TSUE. O co chodzi w sporze, który trafił do Luksemburga?  

Kwestie te wynikły w sprawie dwojga frankowiczów, którzy zawarli w 2008 r. umowę kredytu, na podstawie której bank udzielił im 360 tys. zł kredytu na 360 miesięcy na sfinansowanie zakupu mieszkania. Kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy stanowiącej sumę stawki LIBOR CHF 3M i stałej marży banku. Kredyt był wykorzystywany w złotych przy przeliczeniu go według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w tym banku, podobnie przeliczane były raty spłat.

Reklama
Reklama

Bank szybko uruchomił całą kwotę kredytu, a do marca 2022 r. pobrał od powodów łącznie 327.3 tys zł tytułem rat. W pozwie z 17 listopada 2022 r. frankowicze wnieśli o sądowe ustalenie nieważności umowy kredytu i zasądzenie im od banku owych 327.3 tys zł, uzasadniając żądanie tym, że umowa kredytu zawiera nieuczciwe warunki przeliczeń kursu złoty – frank bez których wykonywanie umowy nie jest możliwe, co oznacza, że raty, jakie zapłacili są nienależnym świadczeniem i bank winien im je zwrócić.

Bank twierdzi z kolei, że umowa kredytu nie zawiera nieuczciwych warunków, jest więc wiążąca, co winno skutkować oddaleniem żądania konsumentów, a jednocześnie na wypadek nieuwzględnienia przez sąd stanowiska banku, zgłosił wobec konsumentów zarzut potrącenia swego roszczenia z ich roszczeniem.

W grudniu 2024 r. sąd okręgowy wydał wyrok częściowy, w którym ustalił, że ta umowa kredytu jest nieważna z powodu zawartych w niej klauzul przeliczeniowych, a bez nich wykonywanie umowy nie jest możliwe. Przedmiotem dalszego sporu pozostaje jednak sposób rozliczenia finansowego między stronami w szczególności co do skuteczności zarzutu potrącenia. SO powziął wątpliwości, czy praktyka banków polegająca na podnoszeniu ewentualnego zarzutu potrącenia przy jednoczesnym kwestionowaniu nieważności umowy jest zgodna z unijnym prawem konsumenckim. I te wątpliwości zawarł w pytaniu prejudycjalnym do TSUE.

Czytaj więcej

Frankowicze. Sąd nie zawsze związany stanowiskiem sądu odwoławczego

Podnoszenie zarzutu potrącenia przez banki. O co zapytał TSUE polski sąd?

Po pierwsze, czy w procesie z powództwa konsumenta przeciw bankowi o zwrot równowartości rat kredytu bank może podnieść skuteczny zarzut potrącenia swej wierzytelności o zwrot kredytu z wierzytelnością konsumenta?

Po drugie, czy bank może skutecznie podnieść zarzut potrącenia także jako ewentualny, gdy twierdzi, że umowa kredytu jest ważna i nie zawiera nieuczciwych warunków?

Reklama
Reklama

Po trzecie, czy bank może skutecznie wezwać konsumenta do zwrotu kredytu wypłaconego w wykonaniu nieważnej umowy (w efekcie czego ta wierzytelność banku stanie się wymagalna), gdy twierdzi, że umowa kredytu jest ważna?

Po czwarte, czy bank może wyznaczyć konsumentowi dwutygodniowy termin na zwrot równowartości kredytu?

I po piąte, czy konsument zostanie obciążony częścią kosztów procesu w zakresie, w którym jego powództwo o zapłatę zostało oddalone w związku z uwzględnieniem zarzutu potrącenia podniesionego przez bank?

Jak eksperci oceniają wyrok TSUE

Henryk Walczewski, sędzia Sądu Frankowego, ocenia wyrok krótko: – Z prawa unijnego, czyli dyrektywy 93/13, wynika obrona konsumentów przed nieuczciwymi umowami – takimi, gdzie konsument świadczy zbyt wiele, a sąd ma równowagę praw i obowiązków przywrócić. I to jest zadanie sądu krajowego – uczciwe przeliczenie umowy.

Z kolei mec. Beata Sobierajska, jedna z pełnomocników frankowiczów w tej sprawie, ocenia wyrok jako kolejny sukces frankowiczów, bo w jednym postępowaniu zostanie rozwiązany cały problem nieważności umowy kredytu frankowego. Po drugie, bank musi mieć również prawo do obrony swych interesów.  – My zgadzamy się z takim stanowiskiem TSUE, bo ułatwi on naszym klientom zakończenie – często życiowego – problemu kredytu hipotecznego. Jedno postępowanie rozwiąże wszystkie problemy konsumenta, bez konieczności procesowania się z bankiem przez dekadę – uważa Beata Sobierajska.

Sygnatura akt: C-902/24

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Piotr Haiduk, Aleksandra Cyniak: Teoria salda czy „teoria półtorej kondykcji”?

Stanowisko Związku Banków Polskich w sprawie wyroku TSUE

– Banki mogą potrącić kapitał z ratami, co Trybunał Sprawiedliwości UE jednoznacznie potwierdził. Banki mogą podnosić zarzut potrącenia nawet mimo kwestionowania nieważności umowy. Rozstrzygnięcie to jest zgodne z dotychczasową praktyką stosowaną przez banki i pozwala na kompleksowe rozliczenie stron w jednym postępowaniu. Dzięki dokonaniu potrącenia zostaje usunięta niepewność stron co do rozliczenia. Potrącenie jest korzystne nie tylko dla stron, ale też dla wymiaru sprawiedliwości, ponieważ nie będzie konieczne wytaczanie odrębnego powództwa o zwrot kapitału. Trybunał wskazał, że gdyby bank został pozbawiony możliwości podniesienia wobec konsumenta zarzutu potrącenia, jego prawo do skutecznej ochrony sądowej zostałoby naruszone w sposób nieproporcjonalny – wynika z opinii Związku Banków Polskich.

Sygnatura akt: C-902/24

Opinia dla "Rzeczpospolitej"

Wojciech Bochenek, radca prawny

Trybunał ponownie podkreślił, że banki nie mogą dochodzić od konsumentów całej kwoty udostępnionego kapitału. To ważny sygnał dla sektora bankowego, który aktualnie cały czas pozywa kredytobiorców o całość kredytu. TSUE wskazał, że dyrektywa 93/13 nie sprzeciwia uwzględnieniu przez sąd zarzutu potrącenia, który zmierza do szybszego zakończenia postępowania i rozliczenia stron. Odniósł się do ważnej dla tysięcy kredytobiorców kwestii, tj. naliczania ustawowych odsetek za opóźnienie liczonych od upływu terminu z wezwania banku o zwrot kapitału. Tak długo jak bank podnosi ewentualny zarzut potrącenia, każde wezwanie doręczone konsumentowi w związku z pożyczonym kapitałem, nie będzie wywoływać skutków prawnych, w szczególności naliczenia odsetek, do czasu stwierdzenia przez sąd nieważności umowy kredytowej. Ten kierunek wzmacnia ochronę konsumentów w sporach z bankami, a także ich pozycję w negocjacjach ugodowych.

Opinia dla "Rzeczpospolitej"

Wojciech Wandzel, adwokat

Bank może prezentować przed sądem stanowisko, że umowa kredytu jest ważna, a dopiero na wypadek uznania jej za nieważną przez sąd dokonać potrącenia wierzytelności. W takiej sytuacji wierzytelność kredytobiorcy o zwrot zapłaconych kwot i wierzytelność banku o zwrot wypłaconego kapitału umarzają się wzajemnie, a jedynie ta strona umowy kredytu, która otrzymała więcej, musi zwrócić drugiej stronie nadwyżkę. Tym samym Trybunał opowiedział się za rozwiązaniem pozwalającym na rozliczenie wierzytelności obu stron w jednym postępowaniu.

Reklama
Reklama
Opinia dla "Rzeczpospolitej"

Marcin Szymański, adwokat

Czwartkowy wyrok TSUE ma istotne znaczenie zarówno dla spraw z powództwa konsumentów przeciw bankom o ustalenie nieważności umowy i zwrot spełnionych w jej wykonaniu nieważnych świadczeń, jak i dla spraw z powództwa banków przeciw konsumentowi o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy.
W świetle wyroku C-902/24 nie ma wątpliwości, że póki bank zaprzecza nieważności umowy, jego roszczenie o zwrot spełnionych w jej wykonaniu świadczeń jest niewymagalne. Podniesienie przez bank zarzutu potrącenia jest oczywiście dopuszczalne, jednakże zarzut ten nie może stać się skuteczny, dopóki wierzytelność banku nie stanie się wymagalna, a więc dopóki bank twierdzi, że sporna umowa jest ważna.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Mała firma w KSeF. Jak wystawić i odebrać fakturę? I za to nie płacić
Sądy i trybunały
Ruch prokuratury w sprawie Małgorzaty Manowskiej. Jest nowe śledztwo
Konsumenci
Karnety na siłownię z pułapką. Prezes UOKiK stawia zarzuty
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Nieruchomości
Ustalenie miedzy: ewidencja geodezyjna kontra płot. Co orzekł SN?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama