W ogłoszonym w czwartek wyroku TSUE przypomniał w pierwszej kolejności, że dyrektywa konsumencka 93/13/EWG sprzeciwia się dochodzeniu przez bank od konsumenta, w związku ze stwierdzeniem nieważności umowy, zwrotu całej nominalnej kwoty kredytu, niezależnie od spłaconych już rat i kwoty kredytu pozostałej do spłaty. Po drugie, Trybunał stwierdził, że uwzględnienie przez sąd krajowy (tutaj polski) zarzutu potrącenia zgłoszonego przez bank nie jest sprzeczne z ochroną konsumenta gwarantowaną przez dyrektywę 93/13/EWG, z tym zastrzeżeniem, że konsument został uprzednio odpowiednio poinformowany o konsekwencjach stwierdzenia nieważności umowy, w tym o ewentualnych roszczeniach banku i mimo tej wiedzy świadomie oraz dobrowolnie dąży do podważania klauzul umownych, a w konsekwencji całej umowy. W takiej sytuacji potrącenie stanowi jeden ze sposobów uzyskania przez bank zwrotu pożyczonego kapitału, do czego bank ma prawo po stwierdzeniu nieważności umowy. Potrącenie pozwala też uniknąć mnożenia postępowań i związanych z nimi dodatkowych kosztów, które mogłyby obciążyć także konsumenta.
TSUE odpowiedział na pięć szczegółowych pytań, jakie skierował do niego Sąd Okręgowy w Warszawie w składzie sędziego Michała Maja, znanego autora licznych pytań frankowych do TSUE.
W ocenie niektórych prawników SO zmierzał do pozbawiania banków korzystania z potrącenia, dzięki czemu odzyskują swoją należność bez prowadzenia o nią procesu.
Czytaj więcej
Problemem kredytów frankowych winien był zająć się ustawodawca, obawiam się jednak, że teraz może...
Kolejne pytania frankowe w TSUE. O co chodzi w sporze, który trafił do Luksemburga?
Kwestie te wynikły w sprawie dwojga frankowiczów, którzy zawarli w 2008 r. umowę kredytu, na podstawie której bank udzielił im 360 tys. zł kredytu na 360 miesięcy na sfinansowanie zakupu mieszkania. Kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy stanowiącej sumę stawki LIBOR CHF 3M i stałej marży banku. Kredyt był wykorzystywany w złotych przy przeliczeniu go według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w tym banku, podobnie przeliczane były raty spłat.