Z tego artykułu się dowiesz:
- W jaki sposób sztuczna inteligencja mogła zostać wykorzystana do tworzenia fałszywych treści w internecie?
- Jakie zagrożenia niesie ze sobą dezinformacja medyczna dla zdrowia i życia pacjentów?
- Jakie przykłady fałszywych informacji medycznych zostały ujawnione w mediach społecznościowych?
Nagranie pojawiło się w grudniu 2025 roku. Pokazuje, jak znany muzyk wdaje się w bójkę w Sejmie z przedstawicielem firmy farmaceutycznej, a następnie zostaje wyprowadzony przez straż marszałkowską. Całość zdarzenia relacjonuje jedna ze stacji TV. W kolejnych minutach filmiku muzyk tłumaczy, że chorował na cukrzycę, leki zapisywane przez lekarzy nie pomagały. Jak mówi dalej, pomogła dopiero odpłatna metoda pewnej osoby. To pseudomedyk znany w przestrzeni publicznej z oferowania niezbadanych, niezatwierdzonych do stosowania preparatów.
Sztuczna inteligencja w służbie pseudomedyków
Jak ustalił Rzecznik Praw Pacjenta, cały materiał stworzono przy użyciu sztucznej inteligencji, a sytuacja pokazana w nagraniu nigdy nie miała miejsca. Rzecznik uznał film za dezinformację, na której mógł zyskać jedynie oferujący płatne usługi pseudomedyk. W trosce o ochronę pacjentów przed fałszywymi treściami Rzecznik zawiadomił organy ścigania.
- Oszukiwanie pacjentów, żerowanie na ich zdrowiu i życiu są i będą przeze mnie tępione i ścigane. Nie ma zgody na takie działania i na krzywdzenie pacjentów oraz ich rodzin przez osoby dążące jedynie do osiągania zysków – mówi RPP Bartłomiej Chmielowiec.
Przestrzega też przed innymi nieprawdziwymi informacjami, które można znaleźć w internecie i na portalach społecznościowych. Dotyczą m.in. rzekomo negatywnych konsekwencji szczepień obowiązkowych i podważają ich zasadność, namawiają do rezygnacji z leczenia opartego na wiedzy medycznej i dowodach naukowych. Są też fake newsy spreparowane przez osoby wykorzystujące do tego sztuczną inteligencję, w których pojawiają się lekarze, przedstawiciele świata kultury czy celebryci. Do tych ostatnich należy spreparowane nagranie z udziałem prof. Jerzego Szaflika, okulisty, który rzekomo miał przekonywać, że preparat ziołowy może poprawić lub wręcz przywrócić wzrok, a jednocześnie w filmiku negowane były skuteczne metody leczenia.