Opinie

Orzeczenie wadliwe wskutek zaniedbań sądu: kto ponosi koszty procesowe

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Za autokorektę błędów sądu niekiedy płaci strona – zwraca uwagę doktorant na WPiA Uniwersytetu Gdańskiego Paweł Brzezicki
Konstytucja każdemu zapewnia prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji. Służą temu zażalenie i apelacja, a ich wnoszenie związane jest – co do zasady – z ponoszeniem kosztów.
Bywa, iż zaskarżone orzeczenie jest oczywiście wadliwe na skutek zaniedbań sądu. Czy wtedy również korekta uchybień sądu powinna obciążać strony kosztami? Względy słuszności podpowiadają, że oczywiście nie. Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (ustawa) urzeczywistnia ów postulat. Nie w każdym jednak wypadku. Zgodnie z art. 79 ust. 1 ustawy wniesiona opłata od zażalenia podlega zwrotowi w wypadku jego uwzględnienia ze względu na oczywiste naruszenie prawa, ale tylko wówczas, gdy owo naruszenie stwierdzone zostanie przez sąd odwoławczy bądź Sąd Najwyższy. Z kolei zgodnie z art. 99 nie pobiera się opłaty sądowej, a uiszczoną zwraca, jeżeli zażalenie wniesione na zarządzenie przewodniczącego o zwrocie pisma albo na postanowienie sądu o odrzuceniu środka zaskarżenia sąd uzna za oczywiście uzasadnione.
Stosownie do art. 395 § 2 k.p.c., gdy zażalenie zarzuca nieważność postępowania lub jest oczywiście uzasadnione, sąd, który wydał zaskarżone postanowienie, władny jest uchylić je i w miarę potrzeby sprawę rozpoznać na nowo. Jest to mechanizm tzw. autokorekty. Bywa, iż zaskarżone orzeczenie jest oczywiście wadliwe na skutek zaniedbań sądu Powstaje więc pytanie o zasady dotyczące kosztów związanych z autokorektą. Ta zaś dotyczyć będzie zarówno zażaleń na postanowienia wydane w procesie, jak i niektóre postanowienia wydane w postępowaniu nieprocesowym, na które służy zażalenie. Przykładem tego ostatniego są wnioski o stwierdzenie wykonalności orzeczenia sądu zagranicznego poprzez nadanie klauzuli wykonalności (mogą to być np. orzeczenia obcych sądów upadłościowych włączające do masy upadłości określone składniki majątkowe znajdujące się w posiadaniu danych podmiotów). Jeśli zatem strona wniesie zażalenie w odniesieniu do postanowienia „upadłościowego", a sąd uzna jego oczywistą zasadność (np. błędnie zastosuje rozporządzenie nr 1346/2000 w sprawie postępowania upadłościowego zamiast rozporządzenia nr 44/2001 w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych), to co prawda będzie mógł uchylić postanowienie i wydać nowe (na podstawie art. 13 § 2 w zw. z art. 395 § 2 k.p.c.), ale nie będzie władny zwrócić uiszczonej opłaty od zażalenia. Nie będzie to bowiem przypadek opisany ani w art. 79 ust. 1 lit. e, ani w art. 99 ustawy. W piśmiennictwie można spotkać się z poglądem, iż należy stosować funkcjonalną wykładnię tego przepisu pozwalającą na zwrotu opłaty w razie uznania zażalenia za oczywiście uzasadnione w trybie art. 395 § 2 k.p.c. Jest to jednak wykładnia językowa contra legem. Pozostaje więc jedno: aby uniknąć narażenia stron postępowania na niezasadne obciążenie ich kosztami autokorekty błędów sądów, należy jak najszybciej zmienić art. 79 ust. 1 ustawy. Autor jest aplikantem adwokackim w Kancelarii Radców Prawnych Hałoń i Kucharski Zobacz serwis: Prawnicy, doradcy i biegli » Sędziowie i sądy » Sędziowie Inne opinie: Prawnicy, doradcy i biegli » Opinie i analizy
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL