fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Gospodarcza lokomotywa Lubelszczyzny

LHS
Linia Hutnicza Szerokotorowa. Od kilku lat jest niekwestionowanym liderem wśród kolejowych spółek w naszym kraju. Jej najważniejszymi partnerami są firmy ukraińskie
Spółka istnieje od 2001 r. Powstała na bazie majątku dawnej linii hutniczo-siarkowej, łączącej w latach 70. ubiegłego stulecia Hutę Katowice z granicą ZSRR. Zarząd PKP zadecydował o przekazaniu nowej spółce liczącego 395 km szerokotorowego szlaku o rozstawie szyn 1520 mm.
– Linia była pewnego rodzaju bocznym szlakiem wobec linii normalnotorowych i stała się podstawą do utworzenia Linii Hutniczej Szerokotorowej – tłumaczy Zbigniew Tracichleb, prezes zarządu i dyrektor naczelny spółki. Firma od początku istnienia jest monopolistą i nic pod tym względem się nie zmieni przez najbliższe lata. – To komfortowa sytuacja, bo spółka jest jedynym przewoźnikiem na trasie i ma wszelkie niezbędne licencje związane z zarządzaniem infrastrukturą oraz organizowaniem przewozów towarowych – mówi prezes Tracichleb.
Brak konkurencji na szerokich torach nie oznacza jednak, że ceny usług przewozowych są wysokie. – Nasz cennik dostosowujemy do wymagań rynku i istniejącej mimo wszystko konkurencji oferującej przewozy kolejowe na liniach normalnotorowych oraz przewozy drogowe – zapewnia prezes.Najważniejszymi partnerami spółki są firmy ukraińskie. – Bez nich nasze istnienie nie miałoby sensu – zapewnia szef LHS.Zarząd utrzymuje także dobre, stałe kontakty z kolejami ukraińskimi. Obecnie trwają rozmowy na temat utworzenia parku wagonów kontenerowych, którymi będzie można przewozić m.in. tiry. – To nasza przyszłość i szansa na gospodarczy sukces, tym cenniejszy, że Unia Europejska wiele miejsca poświęca problemowi zbyt dużej emisji spalin do atmosfery – informuje prezes Tracichleb. – Gdy nasze przedsięwzięcie uda się zrealizować, być może transportem swoich towarów do Wspólnoty będą zainteresowane Chiny. Od nas do Azji prowadzą przecież szerokie tory – zastanawia się szef LHS. W bieżącym roku spółka wraz z kolejami ukraińskimi opracowuje program inwestycyjny, którego celem będzie zwiększenie przepustowości po obu stronach granicy. – Wprowadzenie naszych planów w życie sprawi, że granicę będzie mogło przekraczać więcej pociągów – zapowiada Zbigniew Tracichleb. Dziś w ciągu doby po trasie LHS przejeżdża około dziesięciu par pociągów towarowych. Szef spółki zamierza zwiększyć tę liczbę, m.in. przez modernizację i rozbudowę parku lokomotyw oraz mijanek. Planuje również zakup nowych wagonów.Niedawno została otwarta agencja celna w Hrubieszowie, a następnym etapem będzie utworzenie pionu spedycji. Jest to kolejny krok na drodze do usprawnienia ruchu transgranicznego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA