Ekonomia

Produkcja ciągle na pół gwizdka

| Produkcja co roku rośnie. Mimo to fabryki w Europie nadal nie wykorzystują wszystkich swoich mocy. W Polsce jest tak samo
Unia Europejska jest największym na świecie producentem biodiesla (estrów metylowych) na świecie. Ten rodzaj paliwa ma największe znaczenie na unijnym rynku, bo stanowi trzy czwarte zużywanych odnawialnych paliw płynnych. Do jego wytwarzania stosuje w 70 proc. olej rzepakowy.
[srodtytul]Mamy szóste miejsce[/srodtytul] Polska zajmuje w Unii szóste miejsce pod względem wielkości produkcji estrów metylowych. W ciągu zaledwie trzech lat produkcja estrów z oleju rzepakowego wzrosła w Polsce ponadośmiokrotnie – z 50 tys. ton w 2007 roku do 414,5 tys. ton w ubiegłym roku – podaje Ministerstwo Rolnictwa. Z raportu Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że w pierwszej połowie 2010 roku w kraju wyprodukowano 220 tys. ton estrów i czystego oleju roślinnego. Trafiły one w przeważającej mierze na rynek krajowy.
W ramach monitorowania rynku biokomponentów i biopaliw ciekłych Agencja Rynku Rolnego prowadzi rejestr producentów. Na koniec ubiegłego roku ujętych w nim było 51 podmiotów, w tym 19 produkujących estry metylowe – dwa razy mniej niż w 2008 roku. Główni gracze to: ? Rafineria Trzebinia z grupy PKN Orlen, ? Rafineria Czechowice (Grupa Lotos), ? malborska fabryka Elstar Oils, ? wrocławski zakład Akwawit-Brasco, ? fabryka Bioagra Oil w Tychach. Każdy z tych zakładów ma moce produkcyjne powyżej 100 tys. ton rocznie, niektóre podają, że są w stanie wyprodukować nawet 200 tys. ton biokomponentów. [srodtytul]Kontrowersyjna rola Ameryki Południowej[/srodtytul] Mimo że liczba zakładów spada, a krajowa produkcja estrów metylowych rośnie, to fabryki nadal nie wykorzystują wszystkich zdolności wytwórczych. W ubiegłym roku polskie zakłady wykorzystywały swoje moce w 59 proc., a rok wcześniej tylko w 25 proc. – wynika z danych URE. Z podobnymi problemami borykają się wszystkie fabryki biodiesla w Unii Europejskiej. Jak wynika z danych European Biodiesel Board (EBB), na unijnym rynku działa 276 producentów estrów o potencjale wytwarzania prawie 21 mln ton rocznie. Fabryk wciąż przybywa, ale w tym roku przewiduje się wzrost produkcji zaledwie o 5 proc. Powodem jest ostra konkurencja z importowanym paliwem. [wyimek]220 tys. ton estrów i czystego oleju roślinnego wyprodukowano w Polsce w pierwszej połowie 2010 roku[/wyimek] – Unia Europejska w ubiegłym roku zwiększyła produkcję biodiesla o 16 proc., do 9 mln ton, ale nadal wykorzystuje tylko 40 proc. zdolności produkcyjnych fabryk. To bardzo słaby wynik. Dlatego Komisja Europejska chce uporządkować rynek, wymuszając większą redukcję emisji CO2, a także ustanawiając kryteria zrównoważonego rozwoju. W tym samym czasie rozpoczyna śledztwo, czy Stany Zjednoczone przez kraje trzecie, m.in. Kanadę i Singapur, nie wprowadzają na unijny rynek biodiesla po dumpingowych cenach – zapowiada Andrzej Kalicki, szef zespołu monitoringu zagranicznych rynków rolnych Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa. Początkowo tanie biopaliwo pochodziło ze Stanów Zjednoczonych. Po tym, jak w marcu ubiegłego roku Komisja Europejska wprowadziła ochronę celną przed importem z USA, rolę dostawcy przejęły państwa Ameryki Południowej. EBB wszczęła więc starania o podjęcie działań przeciwko importowi z Argentyny. Bada też cenniki i koszty produkcji dostawców z Kanady i Singapuru. [srodtytul]Mało etanolu, coraz mniej gorzelni[/srodtytul] Jeszcze słabiej moce produkcyjne wykorzystywane są w zakładach dostarczających na unijny rynek bioetanol. W Polsce działa 14 takich przedsiębiorstw. Jak wynika z danych URE, wykorzystują one tylko jedną czwartą swoich zdolności. Surowiec do produkcji etanolu dostarczają najczęściej gorzelnie. Co roku ubywa ich jednak, w ciągu pięciu lat z produkcji alkoholu wycofało się ponad 160 gorzelni. Bioetanol dodawany do benzyn stanowi 22 proc. biokomponentów produkowanych w Polsce. Po dwóch latach załamania produkcji w ubiegłym roku wróciła ona do poziomu sprzed trzech lat. Z danych URE wynika, że produkcja tego biokomponentu wzrosła w ubiegłym roku do prawie 131 tys. ton, czyli o połowę. Blisko czterokrotnie zwiększył się jednocześnie eksport, polskie zakłady sprzedały za granicę ponad 24 tys. ton bioetanolu, podczas gdy rok wcześniej było to 5,6 tys. ton. Spadła natomiast sprzedaż na rynku wewnętrznym – z 70 tys. ton do 56 tys. ton. Tak duży skok produkcji i eksportu wynika m.in. z uruchomienia nowej fabryki bioetanolu o mocy 200 tys. ton w Goświnowicach koło Nysy. Inwestor – spółka Bioagra z grupy Zbigniewa Komorowskiego - ma podpisany kontrakt ze skandynawskim odbiorcą. Jeszcze większy zakład produkcji bioetanolu ma powstać w kostrzyńskiej strefie ekonomicznej, gdzie hiszpańska spółka Green Source zapowiada zainwestowanie 900 mln zł. Fabryka ta jest jednak na początkowym etapie budowy. [srodtytul]USA, Brazylia, Chiny, Unia Europejska[/srodtytul] W ciągu ostatniej dekady produkcja etanolu na świecie wzrosła trzyipółkrotnie. Głównym dostawcą tego paliwa są Stany Zjednoczone, 30 proc. światowej produkcji zlokalizowane jest w Brazylii. Unię Europejską z wynikiem 6,5 mld litrów wyprzedzają też Chiny, gdzie w tym roku wytworzy się ok. 7 mld litrów bioetanolu. Trzy czwarte światowej produkcji etanolu pochodzi z trzciny cukrowej, ale w Europie wytwarza się go przede wszystkim ze zboża. Niemiecka firma analityczna F. O. Licht szacuje, że w tym roku produkcja etanolu na świecie wzrośnie o 11 proc. [ramka][srodtytul]Opinia[/srodtytul] [b]Bogdan Janicki dyrektor w grupie LOTOS S.A.[/b] Dyrektywy pakietu klimatycznego odchodzą od znanego modelu Narodowych Celów Wskaźnikowych (NCW). Rozwiązanie, które zostało wprowadzone, mówi nie o udziale biopaliw w transporcie, lecz o wszystkich rodzajach energii ze źródeł odnawialnych zużytej we wszystkich rodzajach transportu. Biopaliwa stają się więc jednym z wielu, a nie jedynym nośnikiem energii ze źródeł odnawialnych. Wypełniając nasze zobowiązania wynikające z dyrektyw, powinniśmy działać w sposób najbardziej ekonomicznie opłacalny. Proponujemy zastosowanie podejścia, w którym kolejne wyższe progi NCW stają się obowiązujące dopiero po uprzednim wdrożeniu rozwiązań prawnych i technologicznych umożliwiających odpowiedni procent rozliczania biokomponentów. Szacunki wskazują, iż przy aktualnej strukturze sprzedaży wprowadzenie norm na paliwo E10, B10 (obecnie obowiązuje E5 i B5) pozwoliłoby na osiągnięcie około 8,5-proc. udziału energii ze źródeł odnawialnych w transporcie tylko za pomocą biokomponentów w paliwach normatywnych. Brakujące 1,5 proc. można osiągnąć za pomocą paliw powstałych w procesie uwodornienia oraz dzięki samochodom hybrydowym i elektrycznym. [/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=m.kozmana@rp.pl]m.kozmana@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL