fbTrack

Orzecznictwo

Świadczenie rehabilitacyjne nie dla emeryta

Fotorzepa, Bartosz Sadowski BS Bartosz Sadowski
Pracownik, który nie zrozumiał wniosku do ZUS, zapłaci 12 tys. zł
Tak wynika z [b]wyroku Sadu Najwyższego (sygn. I UK 41/10)[/b].
Ministerstwo Pracy planuje przywrócenie obowiązku rezygnacji z zatrudnienia przez osoby, które złożyły wniosek o przyznanie emerytury przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Te regulacje mają wrócić do przepisów już 1 stycznia 2011 r. Już teraz ten przepis budzi wątpliwości pod względem zgodności z konstytucją. Zdaniem prawników powoduje nierówne traktowanie emerytów w dostępie do świadczenia rehabilitacyjnego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie mają do niego prawa osoby, których emerytura została zawieszona.
[srodtytul]Niejasny wniosek[/srodtytul] [b]Taką sprawą zajął się wczoraj Sąd Najwyższy [/b]. Dotyczyła pracownicy, która po pół roku pobierania zasiłku chorobowego wystąpiła, tak jak inni, o świadczenie rehabilitacyjne. Lekarz orzecznik ZUS stwierdził, że spełnia ona kryteria do jego przyznania. Po pół roku ZUS zażądał jednak zwrotu ponad 12 tys. zł, jakie wypłacił jej w tym czasie. Okazało się, że kilka miesięcy wcześniej pracownica złożyła wniosek o przyznanie emerytury. ZUS zawiesił jednak jej wypłatę, gdyż nie zrezygnowała z zatrudnienia (w myśl obowiązującego wtedy art. 103 ust. 2a [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=25D502582712D8060007323D25D9693E?id=324468]ustawy emerytalnej[/link]). [b]ZUS zarzucił, że nie podała informacji o emeryturze we wniosku o świadczenie rehabilitacyjne.[/b] Emerytura, nawet zawieszona, wyklucza bowiem wypłatę tego świadczenia. Powódka tłumaczyła przed sądem, że po złożeniu wniosku emerytalnego nie dostała ani jednej wypłaty tego świadczenia. Była więc przekonana, że ZUS nie przyznał jej emerytury. Sąd rejonowy stwierdził, że nie musi ona zwracać pieniędzy, gdyż pouczenie we wniosku o świadczenie rehabilitacyjne było niejasne, mogła się więc pomylić. Sąd apelacyjny i Sąd Najwyższy były innego zdania. Sędziowie powołali się na art. 18 ust. 7 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B1AEEDFD3A3526B66F5959B4459E1608?id=352798]ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa[/link], który mówi, że świadczenie rehabilitacyjne nie przysługuje osobie uprawnionej do emerytury. [srodtytul]Nierówne traktowanie[/srodtytul] Problem na tym, że przepisy nie rozróżniają sytuacji, gdy emerytura jest wypłacana i gdy jest zawieszona. – [b]Ubezpieczona została jej pozbawiona na ponad pół roku, gdy była chora [/b]– stwierdził po rozprawie adw. Przemysław Kłosiński, pełnomocnik emerytki. Rozważa złożenie wniosku do TK z zarzutem nierównego traktowania osób z zawieszoną emeryturą. Eksperci idą nawet dalej i twierdzą, że wszyscy emeryci powinni mieć prawo do tego świadczenia. Problem jest poważny, bo w zeszłym roku świadczenia rehabilitacyjne z ZUS otrzymało przeszło 80 tys. osób. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora[mail=m.rzemek@rp.pl]m.rzemek@rp.pl[/mail][/i] [ramka][b]Komentuje prof. Inetta Jędrasik-Jankowska z Uniwersytetu Warszawskiego[/b] Świadczenie rehabilitacyjne, tak jak zasiłek chorobowy, ma na celu zastąpienie utraconych zarobków w razie czasowej niezdolności do pracy, jeśli po zakończeniu zwolnienia lekarskiego pracownik nie jest jeszcze trwale niezdolny do pracy. Prawo do tego świadczenia wynika z opłaconej składki na ubezpieczenie chorobowe. A zatem każdy, kto tę składkę płaci, bez względu na to, czy jest zwykłym pracownikiem czy pracującym emerytem, powinien mieć prawo do świadczenia rehabilitacyjnego. Pozbawienie emerytów prawa do tego świadczenia jest niewątpliwie naruszeniem konstytucyjnej zasady równości i zasady, że za taką samą składkę przysługują takie same świadczenia.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL