fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Urzędnicy Komisji ponad prawem?

KE chce narzucić państwom członkowskim konkretne zobowiązania dotyczące edukacji i walki z ubóstwem. Według ekspertów żaden traktat nie daje Brukseli takich uprawnień
Ogłoszone pod koniec czerwca wytyczne to początek realizacji nowej unijnej strategii Europa 2020. Ma ona zastąpić strategię lizbońską i uczynić z Europy gospodarkę innowacyjną, oszczędną i chroniącą przed społecznym wykluczeniem.
Wytycznych jest w sumie dziesięć. Sześć pierwszych dotyczy zasad polityki gospodarczej – m.in. stabilności finansów publicznych, wsparcia dla badań i rozwoju oraz ograniczenia emisji CO2. Cztery ostatnie wiążą się z polityką edukacyjną i dotyczącą zatrudnienia.
Zapisane w nich cele wzbudziły szczególne wątpliwości ekspertów. Komisja Europejska chce, by za dziesięć lat liczba Europejczyków żyjących poniżej narodowego poziomu ubóstwa zmniejszyła się o 20 milionów – do 60 milionów. W 2020 r. co najmniej 40 proc. osób w wieku 30 – 34 lat powinno mieć wykształcenie wyższe lub równoważne, a odsetek osób bez świadectwa ukończenia szkoły ma nie przekraczać 10 proc. Wzrosnąć ma też poziom aktywności zawodowej – wskaźnik zatrudnienia w 2020 r. sięgać ma 75 proc. (obecnie – 64 proc.).
Bruksela zaproponowała krajom członkowskim konkretne metody osiągnięcia wymienionych celów. By uporać się z wykluczeniem społecznym wynikającym z biedy, państwa członkowskie mają m.in. sprawić, by usługi były „przystępne cenowo”, a przedsiębiorcy nie stosowali polityki niskich płac. W zwiększeniu poziomu zatrudnienia pomóc ma m.in. wsparcie dla tworzenia tzw. zielonych miejsc pracy (związanych z poprawą stanu środowiska).
[wyimek]69 procent wynosi obecnie poziom zatrudnienia w krajach UE[/wyimek]
Analitycy z niemieckiego ośrodka Centrum für Europäische Politik na wytycznych dotyczących edukacji i rynku pracy nie zostawiają suchej nitki. Pierwsze i najważniejsze zastrzeżenie dotyczy kwestii prawnych – ani edukacja, ani rynki pracy nie są dziedzinami, w których aktywność Komisji Europejskiej może dać transgraniczne efekty. A skoro tak – Bruksela tymi tematami w ogóle nie powinna się zajmować. Po drugie – wytyczne Komisji w dziedzinie edukacji i walki z ubóstwem nie powinny mieć charakteru prawnie wiążącego. Ta ostatnia dziedzina leży w ogóle poza kompetencjami Komisji.
Ekspertom CEP nie podoba się też część zaproponowanych przez Brukselę działań. Ich zdaniem zapewnienie „przystępnych” usług oznacza niedozwoloną polityczną ingerencję w ceny, a postulat walki z „niskimi płacami” kłóci się z zalecanym uelastycznieniem rynku pracy. Wątpliwości budzi też cel dotyczący edukacji. Może on doprowadzić do obniżania przez państwa członkowskie wymagań związanych z uzyskaniem kwalifikacji (tak aby osiągnąć ustalone cele), zamiast skłonić do poprawy jakości kształcenia.
Mimo krytyki ekspertów zgoda Rady na wniosek Komisji jest właściwie przesądzona.
[ramka][srodtytul]Opinia[/srodtytul]
[b]Wiktor Wojciechowski, wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju[/b]
Zwiększanie zatrudnienia jest koniecznym warunkiem równoważenia finansów publicznych w krajach UE. Doświadczenia międzynarodowe wskazują, że niski klin podatkowy, transfery społeczne uzależnione od aktywnego poszukiwania pracy i elastyczny rynek pracy są sprawdzoną receptą na trwały wzrost zatrudnienia, a przy okazji również na trwałe ograniczenie biedy. Propozycje podwyższania najniższych wynagrodzeń, czyli zwiększania płacy minimalnej, lub zwiększania ochrony zatrudnienia na czas określony zamiast wzmocnić – mogą znacząco osłabić perspektywy zatrudnienia osób młodych lub kobiet powracających po przerwie na rynek pracy. Podjęcie tymczasowego zatrudnienia, w tym także opłacanego na poziomie płacy minimalnej, jest lepsze niż bezrobocie. Krajom UE potrzeba więcej elastyczności na rynku pracy, tak jak np. w Danii, a nie większej ochrony pracowników, tak jak w Hiszpanii. [/ramka]
[i]Pełna wersja analizy dostępna jest na stronie Fundacji FOR
[link=http://www.for.org.pl]www.for.org.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA