Biznes

Spółka z grupy MNI doniosła do prokuratury na byłego menedżera

Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Prokuratura i sądy zostały zaangażowane w spór o rozliczenia firmy Neotel Communications, wirtualnego operatora usług telekomunikacyjnych
Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów na wniosek Neotel Communications, wirtualnego operatora telekomunikacyjnych usług stacjonarnych (nie ma własnej sieci), wszczęła postępowanie w przedmiocie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez byłego członka zarządu - poinformowały Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych i MNI.
PPWK zawarło umowę kupna Neotela w 2007 roku, w 2008 roku kupiło go posiłkując się kredytem w BRE Banku, a we wrześniu tego roku sprzedało go na rzecz MNI Telecom, spółki zależnej MNI, które - również w tym roku - stało się największym akcjonariuszem PPWK. Postępowanie prokuratury toczy się "w związku ze współpracą spółki Neotel z jedynym z kontrahentów w zakresie budowy sieci sprzedaży usług Neotel oraz udzielanymi w związku z tym pożyczkami" - czytamy w komunikacie, w którym nie padła jednak nazwa kontrahenta.
Zgodnie z wcześniejszymi informacjami chodzi zapewne o lubelski Dinet. Sprawa, którą prowadzi prokuratura dotyczy okresu, w którym Neotelem zarządzali Jacek Impert i Wojciech Chrzanowski (był też członkiem zarządu Długich Rozmów, hurtowego operatora, należącego do PPWK, który współpracował z Neotelem, a który popadł w chwilowe tarapaty za sprawą umów opcji walutowych). Najprawdopodobniej na jednego z tych menedżerów doniósł Neotel. Po przejęciu PPWK przez MNI, a w konsekwencji także po zmianach personalnych w firmach, Neotel wypowiedział Dinetowi umowę dystrybucyjną, umowy pożyczek i zażądał natychmiastowej spłaty całości zadłużenia. - Dinet i Neotel współpracowały od 2003 roku do lipca, gdy nowy zarząd Neotelu wypowiedział nam umowy - relacjonował nam we wrześniu Mirosław Frysztak, udziałowiec Dinetu. Wcześniej był on dyrektorem regionalnym w Neotelu i dziwiły go zarzuty PPWK. Według niego to Neotel był winien Dinetowi pieniądze. Dinet miał pozyskać większość klientów, którzy zaczęli korzystać z usług Neotelu do 2009 roku włącznie. - W 2008 r. podpisaliśmy umowę dystrybucyjną, która zmieniła sposób wynagradzania Dinetu - mówił też we wrześniu Frysztak. Rozwój sprzedaży Dinet finansował dzięki pożyczce udzielonej przez Neotel. Spłacał ją z prowizji wypłacanej od przychodów wygenerowanych przez abonentów. - Dziś Neotel nie wywiązuje się z zapłaty prowizji. Na wymianie informacji na razie utknęła nasza korespondencja - dodawał Frysztak. Dziś MNI podało dodatkowo, że aby wyegzekwować spłatę pożyczki, Neotel wniósł pozew przeciwko Dinetowi w Sądzie Rejonowym w Lublinie. Neotel wystąpił też do sądu przeciwko byłemu zarządowi. Chce w ten sposób "zmniejszyć szkody poniesione w związku z nieprawidłowościami w zarządzaniu" spółką. Zdaniem MNI, Neotel prowadził "intensywną i nieuzasadnioną ekonomicznie współpracę" z Dinetem. Z kolei PPWK uważa, że informacja o postępowaniu prokuratorskim potwierdza zasadność decyzji zarządu firmy o unieważnieniu oferty objęcia dodatkowych akcji PPWK przez założycieli i byłych udziałowców Neotela: Macieja Uciechowskiego i Jakuba Bańkowskiego. Bonus dla udziałowców Neotela był uzależniony od wyników tej spółki. Gdy MNI przejęło kontrolę nad PPWK wiosną tego roku, zarząd PPWK - w osobie Grzegorza Eidera - po powtórnym audycie wyników Neotela - unieważnił wcześniej złożoną ofertę. Tłumaczył, że rzeczywisty wynik finansowy Neotela okazał się niższy od pierwotnie przyjętego do rozliczeń z byłymi właścicielami, a co więcej powinien być skorygowany o 0,54 mln zł, bo o tę kwotę - zdaniem zarządu PPWK -zostały sztucznie zaniżone koszty sprzedaży przejętej firmy. Miało do tego dojść właśnie za sprawą umowy z Dinetem. Założyciele Neotela nie zgadzali się z tą interpretacją. - Mogę powiedzieć na razie, że działania MNI mogą wywołać perturbacje w fuzji Neotelu z MNI Telecom - mówił nam we wrześniu Jakub Bańkowski, jeden z założycieli Neotelu.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL