W sądzie i urzędzie

Kibic nie musi się meldować

Fotorzepa, Bartosz Siedlik
Aby ukarać osobę z zakazem stadionowym, trzeba jej udowodnić pobyt na meczu. Tak wynika z wyroku Sądu Rejonowego w Zamościu
Przed [b]Sądem Rejonowym w Zamościu (sygn. VII K 894/09)[/b] zapadł pierwszy wyrok, który prawomocnie umorzył postępowanie karne przeciwko kibicom łamiącym zakaz stadionowy.
Prokuratura oskarżyła 14 osób, że nie zastosowały się do wyroków sądowych orzekających wobec nich obowiązek stawiennictwa na policji w czasie trwania meczu piłki nożnej klubu sportowego Hetman w Zamościu. Po nowelizacji [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=CC806228D5CD3CAF2D506CD8581AA729?id=308542]ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych [/link] dla ukarania łamiących zakaz stadionowy już nie wystarczy, by skazany nie zameldował się w dniu meczu na posterunku policji.
Sąd Rejonowy w Zamościu uznał, iż zarzucony im czyn nie zawiera znamion zabronionego. W uzasadnieniu podał, że przepis, na podstawie którego zostali oskarżeni, stracił moc 1 sierpnia tego roku, kiedy weszła w życie nowela ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Zabrakło w niej poprzedniej regulacji zawartej w art. 22a, zgodnie z którą „kto nie stosuje się do orzeczonego zakazu wstępu na imprezę masową albo nie stosuje się do orzeczonego obowiązku osobistego stawiennictwa na policji, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech”. [srodtytul]Bez sankcji[/srodtytul] Zdaniem zamojskiego sądu w tej sprawie nastąpiła całkowita depenalizacja czynu. Samo niestawiennictwo w komendzie policji nie stanowi już przestępstwa. Sąd nie znalazł też podstaw do zastosowania w takiej sytuacji regulacji przewidzianej w art. 244 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=948E25DC1B3C59AD812EEFB26AE44B87?id=74999]kodeksu karnego[/link]. Przepis ten dotyczy nierespektowania orzeczeń sądu o zakazie zajmowania określonego stanowiska, wykonywania określonego zawodu lub prowadzenia określonej działalności, a także obowiązku powstrzymania się od przebywania w określonych środowiskach lub miejscach, zakazu kontaktowania się z określonymi osobami lub zakazu opuszczania określonego miejsca pobytu bez zgody sądu. Pod przepis ten podpada także naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów oraz niewykonanie zarządzenia sądu o ogłoszeniu orzeczenia w sposób w nim przewidziany. Zamojska prokuratura podzieliła ten pogląd. – Katalog zachowań naruszających art. 244 k.k. jest zamknięty. Nie ma więc możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności tego, kto mając zakaz stadionowy, nie zameldował się w komendzie. Na podstawie tego artykułu będzie odpowiadał ten, kto się pojawi wbrew zakazowi w określonym miejscu, czyli na stadionie – mówi prokurator Ewa Kuźnicka, zastępca prokuratora rejonowego w Zamościu. Wyrok zamojskiego sądu oznacza, że policjantom trudniej będzie teraz udowodnić, że ktoś złamał zakaz stadionowy. Dowodem takim może być zapis monitoringu, zeznania świadków lub zatrzymanie takiej osoby bezpośrednio w obiekcie sportowym. [srodtytul]Spory o interpretację ustawy [/srodtytul] – Problemem jest jednak to, że bywają wyroki nieprecyzyjne, w których sędziowie nie określają, jakich obiektów lub jakich meczów zakaz stadionowy dotyczy – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Sędziowie i prokuratorzy przyznają, że sprawa interpretacji ustawy o bezpieczeństwie masowym budzi spory. Część sędziów, nie chcąc umarzać spraw, zwraca prokuratorze akta w celu uzupełnienia materiału dowodowego. [ramka] [b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/10/30/kibic-nie-musi-sie-meldowac/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b] [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL