Prawo drogowe

Prywatny mandat za złe parkowanie – to możliwe

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Właściciele posesji pozbędą się parkingowych intruzów. Mogą wykorzystać swoje regulaminy i kodeks cywilny. Niesforni kierowcy zapłacą kary albo trafią do sądu
Syndyk Daewoo Motor Polska w Lublinie znalazł sposób na kierowców parkujących na jego terenie. [b]Powołując się na ustanowiony przez siebie regulamin poruszania się po drogach wewnętrznych, obciąża ich opłatą za bezpodstawne wzbogacenie się. [/b]
Wezwania do zapłaty otrzymało już kilkudziesięciu kierowców, głównie studentów uczelni mieszczącej się obok nieruchomości należących do Masy Upadłości DMP. Studenci zaoczni tłumaczą, że podczas weekendowych zjazdów nie mają gdzie parkować (parking przy uczelni kosztuje 8 zł), dlatego stają tam, gdzie są wolne miejsca. [srodtytul]Wiążący regulamin[/srodtytul]
[b]Kierowca najpierw znajdował za wycieraczką upomnienia za złe parkowanie wraz z wezwaniem do zapłaty 50 zł na konto MU DMP[/b]. Jako podstawę prawną wskazywano odpowiedni przepis „Regulaminu poruszania się po drogach wewnętrznych MU DMP”. [b]Jeśli to zlekceważył, dostawał na adres domowy pismo z kolejnym wezwaniem do zapłaty, tym razem powiększonym o 30, 40 zł. To kwota, jaką syndyk zapłacił za uzyskanie danych właściciela pojazdu z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, którą prowadzi MSWiA. Opornych syndyk straszy sądem.[/b] – Na jakiej podstawie ministerstwo udostępnia nasze dane podmiotowi prywatnemu? – pytają kierowcy. Leszek Liszcz, syndyk DMP, dowodzi, że auta studentów blokują drogi przeciwpożarowe i stoją na zakazach. Początkowo powiadamiał o tym policję (na drogach wewnętrznych policja interweniuje na prośbę właściciela), ale zanim funkcjonariusze przyjechali, samochodów nie było. – Powiedzieli, że to drogi prywatne i muszę radzić sobie sam – mówi mec. Liszcz. Postanowił więc egzekwować zakazy na podstawie wspomnianego regulaminu. – Nikogo nie zmuszam, aby stawał na moim gruncie. Jeśli to robi, to godzi się przystąpić do umowy i ponosić opłatę 50 zł. Jeśli jej nie wnosi, to się wzbogaca, bo nieodpłatnie korzysta z mojego mienia. To zachowanie kierowców nie różni się niczym od jazdy na gapę – mówi syndyk. Twierdzi, że część osób zapłaciła dobrowolnie karę. Przeciwko reszcie przygotowywane są pozwy sądowe. Podstawą prawną będą przepisy kodeksu cywilnego o bezpodstawnym wzbogaceniu się. [b] Syndyk przyznaje, że dane kierowców uzyskał z CEPiK, składając wniosek, zdjęcie dokumentujące wykroczenie, dokument z tytułem prawnym do gruntu oraz regulamin parkowania. [/b] – Wniosek argumentowałem tym, że naruszone zostało prawo własności – wyjaśnia. [srodtytul]Ważny jest interes prawny[/srodtytul] – [b]W tej sprawie trudno odpowiedzieć jednoznacznie, czy mogło dojść do naruszenia prawa, albowiem to minister spraw wewnętrznych i administracji, jako podmiot właściwy, oceniał wniosek o udostępnienie danych z CEPiK, w tym interes prawny zgłaszającego[/b] – mówi Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzecznik prasowy generalnego inspektora ochrony danych osobowych. Jacek Sońta, naczelnik Wydziału Komunikacji i Promocji MSWiA, wskazuje, że podstawą taką jest art. 80c ust. 4 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=070E0EB6ECB8027F178B698D9A1426B8?id=178080]prawa o ruchu drogowym[/link], w świetle którego minister może udostępnić dane lub informacje zgromadzone w ewidencji innym podmiotom, w tym osobom fizycznym, osobom prawnym lub jednostkom organizacyjnym bez osobowości prawnej, jeżeli wykażą swój uzasadniony interes. Dla tych podmiotów udostępnienie informacji jest odpłatne. To, jakie dane i informacje wolno im udostępnić, wskazuje § 5 ust. 4 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B3F312B72EAC6EB0FE9677A8E142727C?id=162693]rozporządzenia MSWiA w sprawie centralnej ewidencji pojazdów[/link]. Są to m.in. dane o pojeździe oraz dane o właścicielu oraz posiadaczu pojazdu powierzonego przez zagraniczną osobę fizyczną lub prawną (imię i nazwisko bądź nazwa firmy), adres zamieszkania (siedziby), PESEL i numer identyfikacyjny REGON. [b]Z przepisów tych wynika, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby śladem syndyka z Lublina podążyły zarządy wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. [/b] [ramka][b]Co grozi niesfornym kierowcom[/b] Art. 90 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=C57D9E599DF2050F87E4E5AB22AB5E44?id=186056]kodeksu wykroczeń[/link] przewiduje karę grzywny lub nagany dla osoby, która tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania. Dziś policjanci i strażnicy miejscy interweniują jedynie, gdy dojdzie tam do kolizji. Nie interweniują w razie nieprawidłowego parkowania czy utrudniania pieszym ruchu na chodnikach. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym, który dopuszcza stosowanie przepisów ruchu drogowego na oznakowanych drogach wewnętrznych i osiedlowych w strefach zamieszkania. Jest on na etapie uzgodnień międzyresortowych.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL