Orzecznictwo

Nie można wykraczać poza żądania firm

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Zamawiający nie może unieważnić przetargu, rozstrzygając protest, w którym takie żądanie nie padło
[b]Taki wyrok wydał Sąd Okręgowy w Szczecinie (sygn. VII Ga/111/09).[/b]
Jednocześnie wynika z niego, że [b]jeśli zamawiający unieważnia przetarg w wyniku wniesienia protestu, to przedsiębiorca chcący podważyć tę decyzję może od razu składać odwołanie.[/b] Nie musi poprzedzać go kolejnym protestem. Sprawa dotyczyła przetargu na utrzymanie w czystości szpitala dziecięcego w tym mieście. Dwie ze startujących w nim firm zakwestionowały ofertę uznaną za najkorzystniejszą.
Zamawiający, rozstrzygając protest, dopatrzył się niejasności we własnej specyfikacji. Uznał, że wskazany w niej zakres wymaganych referencji mógł budzić wątpliwości przedsiębiorców, dlatego też unieważnił cały przetarg. Uznał przy tym, że żądania firm co do odrzucenia oferty zwycięskiego konsorcjum są w tej sytuacji bezprzedmiotowe, i nie rozpatrzył ich. Wykonawcy zwrócili się do Krajowej Izby Odwoławczej, kwestionując zarówno unieważnienie przetargu, jak i nieodrzucenie wadliwej oferty. Skład orzekający w tej sprawie przyznał, że oferta konsorcjum istotnie powinna zostać odrzucona, gdyż brakowało w niej m.in. harmonogramu niektórych prac. Jednocześnie jednak KIO zdecydowała się oddalić odwołanie. Jej zdaniem bowiem w części dotyczącej unieważnienia przetargu powinno ono zostać poprzedzone odrębnym protestem. Skoro wykonawcy nie oprotestowali unieważnienia, to ta czynność zamawiającego stała się niepodważalna i skuteczna ([b]wyrok z 29 marca 2009 r., sygn. KIO/UZP 322/09[/b]). Przedsiębiorcy zaskarżyli to orzeczenie do sądu okręgowego. Ten zaś uznał, że racja leży po ich stronie. Doszedł bowiem do wniosku, że decyzja o unieważnieniu przetargu została podjęta w ramach czynności rozstrzygania protestu. – Unieważnienie postępowania było zawarte w jednym z punktów oświadczenia określonego przez zamawiającego jako rozstrzygnięcie protestu. Punkt ten następował po preambule zawierającej opis protestu oraz oświadczenie, że protest został uwzględniony. Zatem już z treści literalnej wynika, że unieważnienie postępowania miało stanowić logiczne następstwo uwzględnienia protestu – zauważył w uzasadnieniu wyroku sędzia Krzysztof Górski, przewodniczący składu orzekającego. SO doszedł też do wniosku, że na uznanie unieważnienia za element rozstrzygnięcia protestu nie ma wpływu ocena jego poprawności proceduralno-prawnej. – Nie sposób uzależniać prawa do poddania kontroli prawidłowości tego rozstrzygnięcia od ponownego wniesienia protestu – zaznaczył sędzia. Uwzględniając skargę na wyrok KIO sąd przyjął, że zamawiający nie miał prawa unieważnić przetargu, ponieważ wykraczało to poza żądania zgłoszone w proteście. Powołał się przy tym na doktrynę, zgodnie z którą zamawiający, rozpoznając protest, jest związany zawartymi w nim żądaniami. – [b]Zamawiający nie był władny podjąć decyzji o unieważnieniu postępowania. Żądanie takie nie stanowiło przedmiotu wniesionego protestu[/b] – podkreślił przewodniczący. [b]Wyrok ten nie oznacza, że szpital nie mógł podjąć decyzji o unieważnieniu postępowania, skoro dostrzegł swój błąd. Powinien jednak to zrobić w innej kolejności. Zamawiający, w razie uznania na tym etapie przetargu, że jest on obarczony wadą, obowiązany był wstrzymać się z podjęciem decyzji o unieważnieniu postępowania do czasu, kiedy oprotestowana czynność stanie się ostateczna, ewentualnie powinien dokonać odrębnej czynności unieważnienia[/b] – wynika z uzasadnienia omawianego orzeczenia. Wyrok jest prawomocny.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL