Orzecznictwo

Ostatnią wolę trzeba wyrazić z powagą

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Testament ustny musi być wyartykułowany w taki sposób, by nie tylko sam spadkodawca, ale i świadkowie odebrali jego oświadczenie jako ostatnią wolę
Tak uznał [b]Sąd Najwyższy (sygn. V CSK 456/08)[/b] w postanowieniu kończącym sprawę o stwierdzenie nabycia spadku po Zbigniewie D.
Mężczyzna zmarł 31 stycznia 2007 r. Był właścicielem gospodarstwa rolnego. Jednocześnie prowadził w pobliskiej miejscowości działalność gospodarczą w spółce cywilnej z Iwoną Sz., z którą mieszkał i pozostawał w wieloletnim nieformalnym związku. Zbigniew D. chorował na serce, był po zawale. Tego dnia z rana załatwił wszystkie rachunki firmy za styczeń i wypłaty dla pracowników, kwitując to w obecności jednego z pracowników, że skoro „wszystko popłaciłem, to czas umierać". [srodtytul]Oświadczenie w domu przyjaciół [/srodtytul]
W drodze powrotnej do domu poczuł się źle. Poprosił jadącego z nim pracownika, by ten zatelefonował po pogotowie, ale po chwili zmienił zdanie. Pojechali do mieszkających w pobliżu jego przyjaciół – Tomasza i Katarzyny W. Poprosił o szklankę wody i zażył lekarstwa. W trakcie prowadzonej w żartobliwym tonie rozmowy Zbigniew D. powiedział w obecności gospodarzy i pracownika Jacka G., że zostawia wszystko nieuregulowane, żałuje, iż nie sformalizował swojego związku z Iwonką i gdyby coś się stało, to chciałby, żeby potraktowali ją jako jego prawowitą żonę. Gospodarze zdziwili się, bo nie mieli świadomości, że Iwona Sz. nie jest jego żoną. Pobyt w ich mieszkaniu był krótki, trwał ok. 10 minut. Zbigniew D. zapraszał ich na kolację tego dnia, ale odmówili, bo Tomasz W. wyjeżdżał do Warszawy. Wieczorem mężczyzna poczuł się źle. Pojechał z pracownikiem do szpitala. Przyjęto go na oddział ratunkowy. Zmarł z powodu zawału i ostrej niewydolności krążenia o godz. 20.40. [srodtytul]Towarzyszka życia chce udziału w spadku [/srodtytul] Zbigniew D. zostawił troje dzieci z małżeństwa z Anną D., z którą był od dawna rozwiedziony. O stwierdzenie nabycia spadku po nim wystąpiła do sądu córka Aleksandra A. Udział w tej sprawie zgłosiła Iwona Sz. Domagała się uwzględnienia jej jako spadkobierczyni na podstawie testamentu szczególnego – ustnego. Przekonywała, że takim testamentem były słowa Zbigniewa D. wypowiedziane w dniu śmierci w obecności małżonków W. i pracownika jako trzech świadków. Przedstawiła to oświadczenie spisane na jej prośbę przez jednego z nich i podpisane przez dwu pozostałych. Ostatecznie (w II instancji) zażądała dla siebie ustalenia takiego udziału w spadku, jaki przypadłby jej, gdyby była żoną Zbigniewa D., tj. wynoszącego 1/4. Zasadniczo bowiem małżonek dziedziczy wspólnie z dziećmi spadkodawcy w częściach równych, z tym że udział przypadający mu nie może być mniejszy niż 1/4. W trakcie sprawy sądowej świadkowie zeznali jednak, iż w momencie, kiedy Zbigniew D. mówił, że chce, by Iwonę Sz. potraktowano jako jego prawowitą żonę, żadne z nich nie wzięło tego oświadczenia za testament. Dopiero po jego śmierci uświadomili sobie, że mogła to być jego ostatnia wola. Sąd I instancji uznał, że nie był to testament, i stwierdził, iż spadek po Zbigniewie D. nabyli w częściach równych jego córka i dwaj synowie. Sąd II instancji zaakceptował to rozstrzygnięcie i oddalił apelację Iwony Sz. Testament musiał być tak sformułowany, by było jasne, że spadkodawca rozporządza swoim majątkiem. Musi wyartykułować to w sposób kategoryczny, tak by świadkowie mieli świadomość, że składa oświadczenie swojej ostatniej woli. W ocenie sądów słowa Zbigniewa D., na które powoływała się jego konkubina, tych warunków nie spełniały. [srodtytul]Co spadkodawca miał na myśli [/srodtytul] W skardze kasacyjnej Iwona Sz. zarzucała naruszenie: art. 952 kodeksu cywilnego określającego warunki, jakie musi spełniać testament ustny; art. 959 k.c. pozwalającego spadkodawcy do całości lub części spadku powołać jedną bądź kilka osób; art. 948 k.c. nakazującego testamenty tłumaczyć tak, ażeby zapewnić jak najpełniejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy. SN skargę kasacyjną oddalił. Zgodził się z przyjętą oceną słów Zbigniewa D., które wedle towarzyszki jego życia miały być testamentem ustnym. Sędzia Jan Górowski zaznaczył, że art. 948 k.c. zobowiązuje do przyjaznej interpretacji testamentów, zapewniającej realizację ostatniej woli spadkodawcy. Jednakże oświadczenie tego rodzaju musi być złożone na serio. W tym wypadku kontekst sytuacyjny był taki, że obecni potraktowali je jak żart. Dopiero ex post zaczęli się zastanawiać nad jego słowami. Jednakże nie sposób ustalić, co spadkodawca miał wtedy na myśli. – Ponieważ testament ustny ma formę wyjątkową, nie wolno jej interpretować rozszerzająco – tłumaczył sędzia. Oświadczenie woli spadkodawcy musi być tak wyartykułowane, by nie tylko on sam, ale i ci, którzy mają być świadkami, wiedzieli, iż jest to jego ostatnia wola wyrażona na wypadek śmierci. [ramka][b] W obecności trzech świadków[/b] Sporządzenie testamentu ustnego art. 952 § 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=208D7C5784D99C7E496E5634B05C12F5?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] dopuszcza przede wszystkim, gdy istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy. Spadkodawca dla jego ważności musi oświadczyć ostatnią wolę ustnie w jednoczesnej obecności co najmniej trzech świadków. Dla jego ważności konieczne jest spisanie tego oświadczenia przez jednego ze świadków albo osobę trzecią przed upływem roku, z podaniem miejsca i daty oświadczenia oraz miejsca i daty sporządzenia pisma. Treść testamentu może być ustalona na podstawie zeznań świadków.[/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=i.lewandowska@rp.pl]i.lewandowska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL