Zamówienia publiczne

Jak się nie obawiać PPP ani prokuratora

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Samorządy niechętnie angażują się we wspólne przedsięwzięcia z firmami prywatnymi, bo boją się podejrzeń o korupcję oraz zarzutów niegospodarności
Od kilku miesięcy obowiązuje nowa [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=304C1CFEEE7A4EF19451D04565EA9B69?id=299853]ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym[/link] i [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=299847]ustawa o koncesjach na roboty budowlane[/link]. Obie umożliwiają łączenie sektorów we wspólnych, dwustronnie korzystnych przedsięwzięciach inwestycyjnych. Obie adresowane są także do samorządów, które odpowiadają za zaspokajanie potrzeb społecznych na swoim terenie. Na razie według ustawowej formuły PPP będzie prowadzona jedynie modernizacja stadionu w Rzeszowie. Mówiono o tym wczoraj podczas konferencji zorganizowanej przez Związek Miast Polskich oraz fundację Centrum PPP.
[b]Partnerstwo w złym klimacie[/b] Wokół partnerstwa publiczno-prywatnego panuje zła atmosfera. Włodarze miast obawiają się angażowania publicznych aktywów w projekty infrastrukturalne z udziałem przedsiębiorców prywatnych. Boją się podejrzeń o korupcję na styku sektorów. Nie chcą także podejmować ryzyka nietrafionych inwestycji z obawy przed ewentualnymi śledztwami prokuratorskimi. Fundacja Centrum PPP przygotowuje szkolenia dla służb śledczych na temat partnerstwa, które mają wyjaśnić im zawiłości tej formuły.
– Prokuratura już od roku interesuje się np. publiczno-prywatną inwestycją w Sopocie – mówił prezydent tego miasta Jacek Karnowski o zabudowie nadmorskiego centrum w tym mieście, tzw. Centrum Haffnera. – Powstała spółka celowa, do której gmina wniosła jako aport ziemię, PKO BP – kredyt, a wybrany w konkursie prywatny inwestor NDI – gotówkę. W budowie jest m.in. dom zdrojowy, w którym część powierzchni będzie należeć do miasta. [b]W interesie publicznym[/b] – Samorządy mają prawo do ryzyka gospodarczego – przekonywał prof. Michał Kulesza, ekspert prawa administracyjnego. – To gminy określają, co jest zadaniem lokalnym wykonywanym w interesie publicznym. Ale muszą być ostrożne przy podejmowaniu działalności gospodarczej. Samorząd musi określić, jakie będą z tego korzyści dla interesu publicznego. Uchwały rad dotyczące polityki lokalnej powinny poprzedzać przedsięwzięcia PPP, wnoszenie aportów gruntowych czy innych udziałów do spółek mieszanych. Zbyszko Wizner, prawnik z kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak, podkreślał, że samorząd może przechodzić od administrowania do gospodarowania swoim terenem. – Ale samodzielność w tym zakresie jest ograniczona przez prawo – zastrzegał. Zwracał też uwagę na potrzebę należytego zabezpieczania interesu publicznego na wypadek konieczności rozwiązania przed czasem długoterminowych umów o partnerstwie oraz przeprowadzenia dogłębnej analizy ryzyka, kosztów i korzyści. Dostęp do kapitału prywatnego, oszczędność czasu i pieniędzy, wyższa jakość usług, możliwość rozłożenia ryzyka gospodarczego na obie strony – wymieniała główne zalety partnerstwa Irena Herbst, prezes fundacji Centrum PPP. Wyjaśniała, że w umowie trzeba określić wszelkie możliwe ryzyko, podzielić zadania tak, żeby każda strona miała do zrobienia to, co potrafi najlepiej. – Za zaspokojenie potrzeb społecznych odpowiada samorząd. Musi przygotowywać analizy, które pokażą, jaki zysk jest stosownym wynagrodzeniem dla przedsiębiorcy, oraz korzyści publiczne – przypominała Irena Herbst. Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=i.walencik@rp.pl]i.walencik@rp.pl[/mail] [ramka][b]Partnerstwo i koncesje[/b] - Przedmiotem partnerstwa publiczno-prywatnego jest wspólna realizacja przedsięwzięcia oparta na podziale zadań i ryzyka pomiędzy podmiotem publicznym i partnerem prywatnym. W umowie o PPP partner prywatny zobowiązuje się do realizacji przedsięwzięcia za wynagrodzeniem oraz poniesienia w całości albo w części wydatków na jego realizację, a podmiot publiczny zobowiązuje się do współdziałania w osiągnięciu celu przedsięwzięcia, np. poprzez wniesienie wkładu własnego. - Na podstawie umowy koncesji zawieranej z koncesjodawcą koncesjonariusz zobowiązuje się do wykonania przedmiotu koncesji za wynagrodzeniem, którym przy koncesji na roboty budowlane jest prawo do korzystania z wybudowanego obiektu (może być wraz z płatnością koncesjodawcy). Przy koncesji na usługi wynagrodzeniem jest prawo do korzystania z usługi (może być wraz z płatnością koncesjodawcy). Opłaty wnoszone przez koncesjodawcę nie mogą prowadzić do odzyskania przez koncesjonariusza całości poniesionych przez niego nakładów. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL