Kadry

Nawet kilka lat więzienia grozi pracodawcy za niedopełnienie obowiązków bhp

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Jeśli szef nie przestrzega przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, naraża się na surowe sankcje a także roszczenia cywilne pracowników, którzy ponieśli szkodę w wyniku niewłaściwych warunków pracy w firmie
Najczęstsze zaniedbania w zakresie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy wynikają z oszczędności, lekkomyślności lub niedbalstwa pracodawców. Konsekwencje naruszenia tych przepisów są ogromne, dlatego podejmowanie ryzyka kosztem zdrowia lub życia podwładnych w skrajnych wypadkach może oznaczać nawet kilkuletni pobyt przełożonego w więzieniu.
[srodtytul]Kogo obciążyć[/srodtytul] Przepisy dotyczące zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy określa w szczególności dział X kodeksu pracy, ale mogą znajdować się one też w innych aktach dotyczących poszczególnych rodzajów pracy. Przykład: [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=F2BA3B7C7242EDD5E72ED69B1A0CFE91?id=72454]rozporządzenie ministra gospodarki przestrzennej i budownictwa z 1 października 1993 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy w oczyszczalniach ścieków[/link]. Ponadto art. 66 konstytucji wskazuje, że każdy ma prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.
Obowiązki z zakresu bhp nie ciążą wyłącznie na pracodawcy. Na mocy art. 211 k.p. przestrzeganie przepisów i zasad bhp to podstawowy obowiązek każdego pracownika, ale odpowiedzialność karna grozi wyłącznie pracodawcy. [srodtytul]Czasem wykroczenie...[/srodtytul] Lżejsze naruszenie tych przepisów to wykroczenie. Zgodnie z art. 283 § 1 k.p. ten, kto będąc odpowiedzialnym za stan bhp albo kierując pracownikami lub innymi osobami fizycznymi, nie przestrzega tych przepisów lub zasad, podlega grzywnie od jednego do 30 tys. zł. Warto podkreślić, że do popełnienia wykroczenia nie jest konieczny jakikolwiek skutek. Wystarczy ustalenie, że szef postępuje niezgodnie z przepisami bhp. [srodtytul]...czasem przestępstwo[/srodtytul] Art. 220 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=046BE01398F116D8469C5ACD2E4EB48E?id=74999]kodeksu karnego[/link] określa przestępstwo związane z nieprzestrzeganiem prawidłowych warunków pracy. Osoba odpowiadająca za bezpieczeństwo i higienę pracy, która nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech. W porównaniu z wykroczeniem z art. 283 k.p., aby przypisać przestępstwo, konieczne jest narażenie pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Niestety, przepis ten chroni jedynie świadczących pracę na podstawie umowy o pracę. Kolejne nowelizacje kodeksu karnego nic tu nie zmieniły, a wystarczyłoby wprowadzić definicję pracownika w art. 115 k.k. i wskazać, że w rozumieniu tego kodeksu jest nim też osoba świadcząca pracę na podstawie umowy-zlecenia czy umowy o dzieło. [srodtytul]Poważny skutek[/srodtytul] Najistotniejszy element postępowania karnego polega na ustaleniu, że dane działanie bądź zaniechanie pracodawcy naraziło na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Pociągniecie do odpowiedzialności karnej będzie możliwe, jeżeli zostanie stwierdzone, że skutek (utrata życia lub zdrowia), choć ostatecznie nie nastąpił, mógłby nastąpić w najbliższym czasie. Kolejne kryterium to duże prawdopodobieństwo wystąpienia skutku i zbędność jakichkolwiek dodatkowych przyczyn. Ostatni element oceny stanu faktycznego związany jest z nieuchronnością. Cho-dzi tu o pewność wystąpienia skutku, gdyby nie podjęte środki zapobiegawcze. Ważne jest też udowodnienie związku przyczynowego między zachowaniem pracodawcy i narażeniem pracownika na niebezpieczeństwo. W postępowaniu karnym ważne będzie ustalenie, kto karnie odpowiada za czyn z art. 220 k.k. Przepis mówi o osobie odpowiedzialnej za bhp. [srodtytul]Kto jest sprawcą[/srodtytul] [b]W wyroku Sądu Najwyższego z 25 lutego 2003 r. (WA 4/03) [/b]wskazano, że sprawcą przestępstwa z art. 220 § 1 k.k. może być jedynie osoba odpowiedzialna za bhp, która nie dopełniła ciążących na niej w tej mierze obowiązków, doprowadzając do wywołania bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia. Z reguły sprawcą będzie osoba wyznaczona przez pracodawcę (odpowiedzialna za bhp w zakładzie) lub organ zarządzający. Może się jednak zdarzyć, że odpowiedzialni będą kierujący grupą pracowników, np. majster na budowie. Zgodnie bowiem z art. 212 k.p. osoba kierująca pracownikami musi m.in. organizować stanowiska pracy zgodnie z przepisami i zasadami bhp. Przestępstwo z art. 220 k.k. dotyczy wyłącznie narażenia pracownika na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W praktyce te sprawy trafiają do sądu, kiedy wystąpiło zdarzenie, wskutek którego podwładny doznał znacznego uszczerbku na zdrowiu. W takiej sytuacji sprawca będzie odpowiadał z surowszych art. 155, art. 156 § 2 czy art. 157 § 3 k.k., gdzie najwyższa kara sięga pięciu lat więzienia. [srodtytul]Wina umyślna i nieumyślna[/srodtytul] Czyn z art. 220 k.k. można popełnić zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie. Ale dotyczy to wyłącznie stanu bezpieczeństwa i higieny pracy, a nie ewentualnego skutku. Przy umyślności, zgodnie z kodeksową definicją, sprawca ma zamiar popełnić czyn, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, godzi się na to. Przy nieumyślności sprawca nie mając zamiaru popełnienia czynu, popełnia go jednak wskutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że taką możliwość przewidywał albo mógł przewidzieć. Tutaj kara też będzie niższa: grzywna, ograniczenie albo pozbawienie wolności do roku. Sprawca czynu z art. 220 k.k. ma jednak szansę uniknąć odpowiedzialności. Na mocy § 3 tego przepisu nie zostanie ukarany, jeśli dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo. Ale nie będzie uznane za dobrowolne uchylenie niebezpieczeństwa działanie pod wpływem okoliczności zewnętrznych lub innych osób (np. kontroli inspekcji pracy). Poza tym obojętne są motywy, którymi kierował się sprawca, likwidując niebezpieczeństwo. [i]Autor jest adwokatem, współpracuje z Kancelarią Prawniczą Tetkowski i Partnerzy w Warszawie[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL