Podatki

Ulga przysługuje mimo niekorzystnej interpretacji

Dostaliśmy indywidualną interpretację, z której wynika, że oboje małżonkowie muszą być zameldowani, aby skorzystać z ulgi podczas sprzedaży mieszkania. Nie wnieśliśmy jednak skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego.
[b]Mieszkanie sprzedaliśmy w 2008 r., podatku jeszcze nie zapłaciliśmy, ale oświadczenie o prawie do skorzystania z ulgi meldunkowej złożyliśmy zaraz po sprzedaży mieszkania. Co zrobić w takiej sytuacji? – pyta czytelnik.[/b]
Przepisy dotyczące ulgi meldunkowej rzeczywiście mogą budzić wątpliwości, co potwierdzają spory z fiskusem w tym zakresie. Przypomnijmy, że ulga meldunkowa już nie obowiązuje, ale podatnicy, którzy nabyli mieszkania w okresie jej obowiązywania i spełnią warunki przez nią przewidziane, mogą z niej nadal korzystać. Przepis dotyczący ulgi meldunkowej zwalnia przychody z odpłatnego zbycia nieruchomości mieszkalnych pod warunkiem, że podatnik przed datą zbycia był tam zameldowany na pobyt stały nie krócej niż 12 miesięcy. Dodatkowy przepis stanowi z kolei, że zwolnienie to ma zastosowanie łącznie do obojga małżonków.
I właśnie na tle tego przepisu powstają spory z fiskusem. Minister finansów w wydawanych interpretacjach konsekwentnie bowiem wskazuje, że aby dochód ze zbycia lokalu, budynku etc. stanowiącego własność małżonków był wolny od podatku w całości, konieczne jest spełnienie warunków ulgi przez oboje małżonków. Odmienne stanowisko prezentują jednak sądy administracyjne.[b] WSA w Bydgoszczy w wyroku z 24 lutego 2009 r. (sygn. I SA/Bd 12/09) [/b]stwierdził: „W ocenie sądu, mimo że warunek zameldowania spełnia tylko jeden z małżonków, zwolnienie od podatku przychodów z odpłatnego zbycia ma zastosowanie również do małżonka, który tego warunku nie spełnia”.[b] Podobnie WSA w Lublinie w wyroku z 21 stycznia 2009 r. (sygn. I SA/Lu 622/08).[/b] Jeżeli chodzi natomiast o możliwości dalszego postępowania w omawianej sytuacji, to przede wszystkim należy zaznaczyć, że indywidualna interpretacja przepisów prawa podatkowego nie jest dla podatnika wiążąca. Może się on do niej zastosować, ale nie ma takiego obowiązku. Niekorzystna interpretacja nie przesądza zatem, iż nie mogą państwo oboje skorzystać z ulgi meldunkowej, choć w takiej sytuacji wiąże się to z ryzykiem zakwestionowania rozliczenia przez urząd skarbowy. Co można zrobić, aby zmniejszyć to ryzyko? Interpretacja indywidualna nie jest decyzją administracyjną ani postanowieniem, co oznacza, że nie istnieje formalna przeszkoda, aby w razie przeoczenia terminu na wniesienie skargi do sądu ponownie wystąpić z wnioskiem o wydanie interpretacji. W tym wypadku jednak, jeżeli podatek nie zostanie zapłacony, a organ nie podzieli państwa stanowiska, narażają się państwo na powstanie zaległości podatkowej. Na marginesie należy przypomnieć, że przed wniesieniem skargi do sądu podatnik, który się nie zgadza z treścią otrzymanej interpretacji, zobowiązany jest wezwać organ do usunięcia naruszenia prawa. W przeciwnym razie sąd skargę odrzuci. Z drugiej strony można też od razu uiścić podatek od połowy dochodu, a następnie złożyć korektę zeznania wraz z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty. To ostatnie rozwiązanie powoduje, że nie narażają się państwo na sankcje związane z powstaniem zaległości podatkowej, a jednocześnie mogą dochodzić korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia. [i]Piotr Chmieliński, doradca podatkowy z kancelarii Ożóg i Wspólnicy[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL