fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Wybitni w diasporze

Chome Shmeruk (1921-1997), historyk literatury jidysz, profesor Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, ostatnie lata życia spędził w Warszawie, pochowany na cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej
Zbiory ŻIH
Z diaspory Żydów polskich wywodzi się wiele sławnych osobistości, które z prawdziwą satysfakcją, z dumą niejako, podkreślają swój polski rodowód. Są wśród nich osoby pochodzące bezpośrednio z Polski lub mające przodków żyjących na ziemiach polskich.
W niektórych życiorysach znajdujemy wzmiankę „pochodzi z rodziny rosyjskich Żydów” m.in. „z... Pułtuska”, „z... Sierpca” itp., o czym pisali dawni biografowie, traktujący ziemie będące pod zaborem jako „Rosję” itp. Ale nawet ci, pozornie „rosyjscy” emigranci Żydzi, podkreślali swój polski rodowód.
Jest wśród nich sporo osób cieszących się zasłużoną sławą, wybitnych polityków, uczonych, biznesmenów, artystów. (O laureatach Nagrody Nobla i muzykach – piszemy w innym miejscu, o twórcach filmu i teatru, malarzach pisaliśmy w poprzednich numerach.)Z polskiej diaspory wywodzi się ogromna większość twórców Państwa Izrael z jego pierwszym premierem Dawidem Ben-Gurionem (wł. Dawid Grin, ur. w Płońsku, 1886 – 1973) na czele.
Żydzi polscy, podobnie zresztą jak Polacy będący obywatelami Stanów Zjednoczonych, walczyli w szeregach armii amerykańskiej. Niektórzy z nich osiągnęli wysokie stopnie oficerskie, jak na przykład admirał Hyman G. Rykower, budowniczy pierwszej na świecie podwodnej łodzi atomowej. Jego rodzice pochodzili z miasteczka Ryki w Lubelskiem, on sam zaś przed laty odwiedził Warszawę i rodzinne strony swoich przodków.
Spotykamy Żydów polskich wśród amerykańskich działaczy państwowych, m.in. za czasów prezydenta Cartera, sekretarzem stanu (ministrem) do spraw handlu USA był Philip Klutznik (Klucznik) rodem z Białegostoku, o czym opowiadał piszącemu te słowa, podczas spotkania w Warszawie. Korzenie znanego milionera, prezesa Światowego Kongresu Żydów, Edgara Bronfmana – sięgają Polski, podobnie, jak wiceprezesa tego Kongresu Kalmana Sułtanika.
O swojej dawnej ojczyźnie nie zapominał zmarły niedawno Miles Lerman (ur. w 1920 r. w Tomaszowie Lubelskim) prezes United States Holocaust Council. Bywał w naszym kraju i współpracował w zakresie upamiętnienia czasów i miejsc związanych z martyrologią polskich Żydów. Znałem go osobiście. Kiedy Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie przeżywał trudności finansowe i kadrowe, namawiał mnie, abym ponownie objął stanowisko dyrektora tego instytutu, obiecując mi, że jeżeli się zgodzę, popłyną na ŻIH fundusze od amerykańskich Żydów. Niestety, z kilku powodów, nie mogłem wyrazić na to zgody... Z jego inicjatywy w Bełżcu, gdzie zginęła jego matka, wystawiono pomnik.
Znanym Amerykaninem jest jeden z najsłynniejszych współczesnych architektów, pochodzący z Łodzi 55-letni Daniel Liebeskind, laureat prestiżowego konkursu na zabudowę terenu po zburzonym WTC w Nowym Jorku. Bywa w Warszawie, gdzie buduje się wg jego projektu niezwykły ponoć wieżowiec Złota 44. Z satysfakcją wspominam moją z nim rozmowę, kiedy mi powiedział, że jego ojciec z zainteresowaniem czytał moją książkę „Żydzi w Warszawie – Czasy, Wydarzenia, Ludzie”.
Także i w innych krajach można spotkać wybitne osobistości z polskim rodowodem. Obywatelem Francji był emigrant z Polski Ludwik Rajchman (1881 – 1965), urodzony w Warszawie, ekspert w dziedzinie ochrony zdrowia. W okresie międzywojennym działał w Lidze Narodów, po wojnie był jednym z założycieli UNICEF, działał w ramach UNRRY – na rzecz ofiar wojny, otaczając szczególną opieką obywateli polskich. Odznaczony był francuską Legią Honorową.
Należy odnotować, że żydowskiego pochodzenia, z Białostockiego, a więc z polskim rodowodem był Andre Citroen (1878 – 1935), francuski przemysłowiec, inżynier, pionier produkcji taśmowej; początkowo prowadził fabrykę kół zębatych, a w roku 1919 rozpoczął produkcję samochodów.Wśród pionierów radzieckiej kosmonautyki wymieniany jest profesor Ari Jakub Szternfeld (1905 – 1980), urodzony w Sieradzu, potomek Majmonidesa, teoretyk lotów kosmicznych. Odwiedzając jego rodzinę w Moskwie, zauważyłem wiele drobiazgów świadczących o polskiej pamięci uczonego i jego rodziny.
„Wracając” do Izraela, należy odnotować, że na uniwersytetach i w instytutach naukowych można spotkać pracujących tam licznych profesorów z Polski, uczonych, utrzymujących stały kontakt i współpracę z placówkami naukowo-badawczymi w ich dawnej ojczyźnie. Wymieńmy nazwiska kilku historyków, jak profesor Chone Shmeruk (Szmeruk ur. w Warszawie i tamże pochowany, 1921 – 1997), były kierownik Ośrodka Badań Historii i Kultury Żydów Polskich na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie, pod koniec życia zamieszkały w Warszawie. Z tym uniwersytetem związani są znani profesorowie: Jakub Goldberg i Marian Mushkat.
Zmarły przed kilku laty profesor Shlomo Hofman (ur. 1909), kompozytor, dyrygent, muzykolog, pedagog, pisarz i krytyk muzyczny, studiował w Konserwatorium Warszawskim w czasie, kiedy rektorem tej uczelni był Karol Szymanowski. Przed wojną publikował dużo o muzyce na łamach prasy warszawskiej. Na uczelniach izraelskich wykładał problematykę muzyki narodów Bliskiego Wschodu. Jest autorem prac na temat współzależności kondycji muzycznej i stanu neurologicznego, funkcji mózgu w percepcji muzycznej. Piszącego te słowa łączyła z nim serdeczna przyjaźń. Podobnie, jak z urodzonym we Lwowie doktorem Mosze Hochem (zm. 2000 r.), dyrektorem Jeunesse Musicale w Izraelu, często odwiedzającym Warszawę, gdzie miał wielu przyjaciół.
[ramka]Łodzianinem z pochodzenia był światowej sławy polski (i, jak twierdzą Francuzi, francuski) kompozytor Aleksander Tansman (1897 – 1986). Pierwsza radiowa transmisja (w latach 20. ub. wieku) z Ameryki do Paryża składała się z dzieł Tansmana i z jego udziałem. To on dokonał wyłomu w hermetycznie zamkniętej dla kultury europejskiej Japonii, grając swój koncert fortepianowy z orkiestrą symfoniczną, co uznane zostało za wydarzenie wręcz rewolucyjne. Został przyjęty przez cesarza Hirohito, od którego otrzymał tytuł honorowego samuraja, cenny miecz i prawo do pogrzebu na koszt cesarstwa. Wydano tam znaczki pocztowe i pudełka zapałek z jego podobizną.
Do czołówki współczesnych kompozytorów radzieckich należeli m.in. urodzony w Warszawie Mojżesz (Mieczysław) Weinberg (1919 – 1996) i Henryk Wagner (1922 – 2000), rodem, jak powiadał, z „najpiękniejszego miasta na świecie”... z Żyrardowa.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA