fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o in vitro

Kościół do posłów: co robić w sprawie in vitro

Jarosław Gowin
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Najpierw projekt zakazujący in vitro. Jeśli się nie uda – maksymalnie dążyć do ograniczenia szkodliwości innych rozwiązań prawnych
Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych wydał wczoraj późnym wieczorem ważne oświadczenie w sprawie prac nad ustawą bioetyczną, w tym zapisów dotyczących metody in vitro.
Jego członkowie oświadczyli, że jeżeli podejmowane są prace nad uregulowaniem sytuacji prawnej w dziedzinie, która do tej pory nie była ujęta w normy prawne (a tak jest z ustawą bioetyczną i in vitro), to „wszyscy posłowie zatroskani o ochronę praw człowieka powinni podjąć działania zmierzające do całkowitego zakazu tej metody. Gdyby jednak takie rozwiązanie prawne zostało odrzucone, etycznym obowiązkiem [posłów – red.] jest aktywność w całym procesie legislacyjnym, tak aby maksymalnie ograniczyć szkodliwe aspekty regulacji”.
[wyimek][b][i]Pos. Jarosław Gowin (PO):[/i][/b] Zespół wychodzi z założenia, że istnieje możliwość przeprowadzenia na forum parlamentu całkowitego zakazu metody in vitro. Konsultowałem tę możliwość z premierem Donaldem Tuskiem. Premier wyszedł z założenia, ze w tej sprawie potrzebny jest kompromis, którego warunkiem brzegowym jest maksymalna ochrona ludzkiego embrionu. Szczegółowa treść oświadczenia zespołu Episkopatu jest dla mojej wersji projektu bardzo pozytywna. Widać wyraźnie, że moja wersja jest do zaakceptowania przez Kościół, ale byłaby trudna, gdyby została zmodyfikowana. To oświadczenie zwiększa szanse na wypracowanie kompromisu i przyjęcie ustawy w wersji zbliżonej do tej, jaką proponuję. [/wyimek]
W ten sposób zespół, któremu przewodniczy abp Henryk Hoser, wskazał posłom katolickim, jaka powinna być kolejność ich działań: najpierw spróbować zakazać in vitro, a dopiero gdy się nie uda, tworzyć prawo, które będzie kompromisem ze zwolennikami in vitro. Ale i w tym przypadku warunkiem poparcia przez Kościół jest ustawa chroniąca ludzkie zarodki. Zdaniem zespołu przygotowywany obecnie przez Jarosława Gowina projekt ustawy dopuszczający in vitro „jest do przyjęcia wyłącznie wtedy, jeśli podtrzymany zostanie zakaz zabijania i zamrażania ludzkich istnień”.
Zespół episkopatu podkreśla, że z uwagi na „ochronę godności i życia każdego człowieka” metoda zapłodnienia in vitro, którą nazywa selektywną aborcją, powinna być prawnie całkowicie zakazana.
„W porządku przekonań moralnych nie ma miejsca na kompromis, którego poszukuje się w ramach rozwiązań prawnych”.
Zło tej metody nie polega tylko na niszczeniu ludzkich zarodków, ale także na tym, że traktuje ona człowieka jako obiekt manipulacji i produkcji. Mimo sprzeciwu wobec in vitro powstałe w ten sposób życie zasługuje na miłość i szacunek.
Wczoraj rano o przygotowywanej ustawie mówił w wywiadzie dla KAI abp Henryk Hoser. Arcybiskup podkreślał przede wszystkim kwestię konieczności ochrony życia.
Podkreślał, że obowiązkiem posłów katolickich jest popierać ustawy, które są godziwe, a krytycznie odnosić się do rozwiązań niegodziwych, wśród których w metodzie in vitro wymienił zabijanie embrionów i selekcję genetyczną. – Odczytuję te słowa jako moralne wsparcie dla moich działań – mówił „Rzeczpospolitej” poseł Gowin.
[ramka][srodtytul]Oświadczenie Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych w porozumieniu z Prezydium Konferencji Episkopatu Polski[/srodtytul]
Od kilku lat obserwuje się lawinowy rozwój technik w dziedzinie biomedycyny. W naszej Ojczyźnie nie ma natomiast żadnych unormowań odnoszących się do eksperymentów na zarodkach, klonowania ludzi lub zapłodnienia pozaustrojowego in vitro. Regulacja prawna jest tu sprawą bardziej niż naglącą. Jej brak jest dziś poważnym wyzwaniem moralnym dla całego społeczeństwa, a przede wszystkim dla osób odpowiedzialnych za tworzenie prawa. Niszczy się w Polsce ludzkie zarodki, wiele pozostaje w uwłaczającym godności człowieka zamrożeniu, a w konsekwencji narażone są na unicestwienie; nierzadko stają się przedmiotem handlu. W praktyce stosowania metody in vitro dokonuje się też selektywnej aborcji. Jak najszybciej trzeba temu położyć kres i nie pozostawiać delikatnego obszaru niekontrolowanym działaniom, jak to jest obecnie. Z uwagi na ochronę godności i życia każdego człowieka metoda zapłodnienia in vitro powinna być prawnie całkowicie zakazana. W porządku przekonań moralnych nie ma tutaj miejsca na kompromis, którego poszukuje się w ramach rozwiązań prawnych. Mimo sprzeciwu wobec metody in vitro, jako naruszającej godność człowieka, każde ludzkie życie – także powstałe w ten sposób – należy przyjąć z miłością. Każdej bowiem osobie przysługuje pełny szacunek i pełna godność.
Z niezbywalnej godności człowieka wynika bezwzględna ochrona każdego ludzkiego życia. Jej konsekwencją jest sprzeciw nie tylko wobec aborcji i eutanazji, ale również wobec zapłodnienia pozaustrojowego in vitro oraz eksperymentów na ludzkich embrionach. Przypomniała o tym ostatnio instrukcja Kongregacji Nauki Wiary Dignitas personae, w której zaapelowano do sumień rodziców, lekarzy, naukowców i polityków o odwagę i skuteczność w obronie życia i godności człowieka. O zasadach moralnych przypomina się wszystkim – niezależnie od przekonań i wiary. Z wdzięcznością przyjmujemy ten ważny głos Stolicy Apostolskiej.
Politycy stają wobec szczególnej odpowiedzialności, gdy podejmują decyzje dotyczące sprawy życia i godności człowieka. W żadnym przypadku nie jest dopuszczalna zgoda na niszczenie istnienia ludzkiego na jakimkolwiek etapie jego rozwoju. W tym kontekście należy popierać starania prawotwórcze zmierzające do stworzenia przepisów chroniących każdy ludzki zarodek. Jeśli w czyimś przekonaniu przyjmuje się w tych pracach rozwiązania zbyt restrykcyjne, to takiej restrykcyjności trudno nie uznać za zaletę. Nawet wątpiący w status ludzki embrionu muszą postępować zgodnie z etyczną odpowiedzialnością, aby pod żadnym pozorem nie zabić człowieka. Przygotowywany projekt ustawy jest do przyjęcia wyłącznie wtedy, jeśli podtrzymany zostanie zakaz zabijania i zamrażania ludzkich istnień.
Zło związane z metodą in vitro nie wynika wyłącznie z faktu niszczenia w trakcie tej procedury ludzkich zarodków. Niezależnie od subiektywnie dobrych intencji bezpośrednio zainteresowanych osób metoda ta czyni człowieka przedmiotem manipulacji, gdyż traktuje go jako przedmiot „produkcji” w procesach określonej biotechnologii, a tęsknota małżonków za dzieckiem, jakkolwiek z perspektywy ich osobowej więzi i społecznych oczekiwań uprawniona, jest stawiana ponad jego niezbywalną godność. Niepokojące są sygnały o powikłaniach i niepożądanych efektach ubocznych praktyki zapłodnienia in vitro. W sposób znaczący rośnie ilość wad wrodzonych u dzieci poczętych tą metodą, nieznany jest dalszy jej wpływ metody na stan zdrowia potomstwa w późniejszym wieku i w następnych pokoleniach. Wykazano znaczny wzrost ryzyka chorób nowotworowych, np. raka piersi u kobiet poddawanych zabiegom zapłodnienia pozaustrojowego. Manipulacje dotyczące początku życia ludzkiego mogą spowodować nieprzewidywalne skutki biologiczne dla ludzkości.
Gdy podejmuje się inicjatywę pierwszego unormowania, wszyscy posłowie zatroskani o ochronę praw człowieka powinni podjąć działania zmierzające do całkowitego zakazu tej metody. Gdyby jednak takie rozwiązanie prawne zostało odrzucone, ich etycznym obowiązkiem jest aktywność w całym procesie legislacyjnym, tak aby maksymalnie ograniczyć szkodliwe aspekty regulacji.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA