fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Bez prawa do emerytury w Polsce

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Ci, którzy nie uzyskali do końca 2001 r. statusu repatrianta, mogą nie dostać świadczenia z ZUS.
Od tego zależy bowiem zaliczenie do emerytury okresów pracy w ZSRR. Często chodzi o kilkanaście lat, bez których nie ma co liczyć na przyznanie emerytury w Polsce.
Rodzina Haliny I. między 1944 a 1957 r. kilkakrotnie ubiegała się o prawo wyjazdu do Polski, ale nie dostała na to zgody. Musiała więc zostać na Grodzieńszczyźnie. Starania o powrót do ojczyzny rodzina podjęła po raz kolejny po przemianach z 1989 r. Do wolnej już Polski udało jej się przyjechać pięć lat później.
W tamtym czasie nie obowiązywały żadne szczególne przepisy regulujące status repatriantów. Obowiązujący wówczas art. 12 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=184298]ustawy o cudzoziemcach[/link] mówił jedynie, że osobom pochodzenia polskiego do uzyskania obywatelstwa wystarczy zezwolenie na wjazd do Polski i chęć osiedlenia się na jej terytorium.
Po wejściu w życie ustawy o repatriacji (1 stycznia 2001 r.) osoby polskiego pochodzenia, które już uzyskały obywatelstwo polskie (przed wejściem w życie nowych przepisów), miały 12 miesięcy na złożenie wniosku o uznanie ich za repatriantów. Halina I., która nie występowała wcześniej o polskie obywatelstwo, załatwiła wszystkie formalności z tym związane zbyt późno, dopiero w kwietniu 2001 r.
Dlatego też wojewoda, do którego zwróciła się o uznanie jej za repatrianta, odmówił jej tego statusu. Podobną decyzję podjął później Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Odwołanie do sądu administracyjnego także nie przyniosło Halinie I. pożądanego skutku.
Gdy Halina I. po ukończeniu 60 lat wystąpiła do ZUS o przyznanie emerytury, ten stwierdził, że ma zbyt krótki staż pracy w Polsce (tylko sześć lat). Odmówił uwzględnienia stażu pracy na Białorusi (24 lata), gdyż Halina I. nie uzyskała statusu repatrianta.
[b]Wnioskodawczyni odwołała się od tej decyzji do sądu. Wczoraj, 11 grudnia, zajął się nią Sąd Najwyższy w poszerzonym, siedmioosobowym składzie (I UZP 6/08)[/b]. W podjętej uchwale sędziowie uznali, że w takiej sytuacji przy ustalaniu prawa do emerytury warunkiem niezbędnym jest przedstawienie decyzji o uznaniu za repatrianta. W uzasadnieniu do uchwały sędziowie stwierdzili, że ustawodawca ma prawo stawiać granice w uznawaniu osób, które wróciły do Polski, za repatriantów.
Niestety, finał tego jest taki, że Halina I. nie dostanie emerytury w Polsce ani na Białorusi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA