fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Umowy terminowe na nie dłużej niż 33 miesiące

materiały prasowe
Rozmowa | Przemysław Stobiński, radca prawny, senior associate w CMS Cameron McKenna

Z ubiegłorocznych kontroli wynika, że 13 proc. wszystkich umów okresowych stanowiły te długoterminowe, zawierane na przynajmniej pięć lat. Czy PIP może podważać zasadność zawierania takich umów?

Państwowa Inspekcja Pracy nie ma instrumentu, który umożliwiałby inspektorom podważanie zasadności umów terminowych. Podstawą takiego działania nie jest art. 251 § 1 kodeksu pracy, który reguluje stosunki między określonym pracodawcą i określonym pracownikiem. Wśród środków naprawczych, jakie inspekcja może stosować przy kontrolach zakładów, nie ma prawa wydawania decyzji przekształcających lub stwierdzających przekształcenie umowy terminowej w tę na czas nieokreślony. W mojej ocenie także prawo wnoszenia powództw w sprawach o ustalenie istnienia stosunku pracy nie daje inspekcji podstawy kwestionowania angażu terminowego w sądzie pracy. W istocie decyzja w tej sprawie należy do pracownika. Tylko on może się domagać w sądzie uznania jego praw jako zatrudnionego na umowie na czas nieokreślony.

Zgodnie z projektem nowelizacji kodeksu te same strony będą mogły zawrzeć trzy terminowe angaże z rzędu na nie dłużej łącznie niż 33 miesiące. Czy jeszcze przed tą zmianą warto podpisać długoletnie umowy?

Zawarcie długoletniej umowy na czas określony przed wejściem w życie ustawy zmieniającej regulacje o angażach terminowych nie będzie wpływać na żywot umowy. Wszystkie umowy terminowe zawarte przed i obowiązujące w dniu wejścia nowelizacji, w tym te przyjęte na dłużej niż 33 miesiące, będą traktowane jako pierwsza z trzech umów terminowych dopuszczalnych pod rządami nowej regulacji. To oznacza, że całkowity okres zatrudnienia terminowego na mocy takiej umowy będzie mógł trwać tylko 33 miesiące. Po upływie tego okresu angaż i tak przekształci się w ten na czas nieokreślony. Wyjątkiem byłoby zatrudnienie terminowe na czas zastępstwa innego pracownika, w celu wykonywania pracy przez kadencję albo z powodu innych obiektywnych przyczyn leżących po stronie pracodawcy, które uzasadniają zatrudnienie okresowe w związku z niestałymi potrzebami pracodawcy.

Czy po zmianie przepisów podpisanie kilkuletniej umowy będzie rzeczywiście utrudnione? Przecież co najwyżej sąd zaneguje tzw. obiektywną przyczynę wskazaną przez szefa.

To prawda. Autorzy nowelizacji przewidzieli możliwość w zasadzie „niekończącego się" zatrudnienia na mocy kolejnych umów na czas określony, gdy po stronie pracodawcy wystąpią obiektywne przyczyny, które uzasadniają zatrudnienie okresowe w związku z jego niestałymi potrzebami. Oczywiście nie ma legalnej definicji tych przyczyn. Brakuje też jakiegokolwiek wyjaśnienia w uzasadnieniu do projektu, co autorzy nowelizacji mieli na myśli. Czytając literalnie regulację wyłączającą zastosowanie przepisu o przekształceniu umowy na czas określony w tę na czas nieokreślony, można stwierdzić, że w istocie prywatny pracodawca niemal zawsze znajdzie powód, aby zatrudniać terminowo, gdyż zapotrzebowanie na pracę podlega u niego okresowym wahaniom. Trzeba jednak pamiętać o tym, w jaki sposób obiektywne przyczyny rozumie Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Dokonuje on wykładni postanowień Porozumienia ramowego w sprawie pracy na czas określony (załącznik do dyrektywy 99/70/WE). W skrócie rzecz ujmując, powołanie się przez kraj członkowski na obiektywne przyczyny wyłączające zastosowanie mechanizmów przewidzianych w tym porozumieniu dopuszcza się wyjątkowo i powinno być to ograniczone do wybranych sektorów gospodarki. Nie może więc stanowić ogólnej przesłanki dla wszystkich pracodawców.

Jakie będą konsekwencje tego, że pracodawca nie poinformuje inspekcji o zawarciu długiego angażu terminowego?

Ustawa nie przewiduje dla pracodawcy żadnej sankcji za to, że nie poinformuje inspektora o zatrudnieniu dłuższym niż 33 miesiące albo na mocy większej niż trzy liczby kolejnych umów. W mojej ocenie należałoby przyjąć, że brak zgłoszenia automatycznie nie przekształca umowy terminowej w bezterminową. Ponieważ jednak zawiadomienie inspektora jest warunkiem kontynuowania zatrudnienia terminowego powyżej 33 miesięcy albo po zawarciu trzech kolejnych umów, to z chwilą upływu tych 33 miesięcy lub z dniem zawarcia czwartego angażu pracownik będzie zatrudniony na czas nieokreślony.

Dotyczy to też umów zawartych przed wejściem w życie nowych przepisów, które będą trwać także pod rządami nowej regulacji, jeśli przewidziane zatrudnienie przekracza 33 miesiące. Przy nich szef musi zawiadomić inspektora w ciągu pięciu dni roboczych od uzupełnienia ich treści o przyczynach zawarcia tak długiej umowy. Jeśli tego nie zrobi albo się spóźni, po 33 miesiącach angaż automatycznie przekształci się w ten na czas nieokreślony. Do tego momentu będzie to jednak nadal umowa na czas określony.

—rozmawiała Anna Abramowska

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA