Zadania

Wójt nie może wstrzymywać skargi do sądu

Fotorzepa / Marian Zubrzycki
Wójt nie może wstrzymać skargi do sądu na swoją bezczynność, w sprawie udostępnienia informacji publicznej, nawet jeśli rzekomo udzielił odpowiedzi – wynika z wyroku WSA w Białymstoku.

Mężczyzna złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku wniosek o wymierzenie, wójtowi gminy grzywny, za nieprzekazanie WSA skargi na bezczynność i akt sprawy z nią związanych.

W uzasadnieniu wskazał, że 2 listopada 2014 roku wniósł, za pośrednictwem wójta, skargę na jego bezczynność dotyczącą rozpoznania wniosku o udzielenie informacji publicznej. Organ nie zareagował, więc zwrócił się do niego z zapytaniem, czy wniesiona skarga została przekazana do tutejszego sądu. Dopiero 9 grudnia mężczyzna został powiadomiony, iż wobec tego, że wójt w końcu odpowiedział na wniosek o udostępnienie informacji publicznej, to nie miał obowiązku przekazywać sądowi skargi.

Wszystko potwierdził wójt w swojej odpowiedzi na wniosek, w której wniósł o jego oddalenie. Stwierdził, że podanie o udzielenie informacji publicznej zostało uwzględnione, a skarżący otrzymał odpowiedź. Wójt ponadto uznał, że uchybienie terminowi nastąpiło bez podstawy prawnej.

Zdaniem organu, skoro technicznie uznał skargę, to nie miał obowiązku nadawania jej biegu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku stwierdził, że wniosek mężczyzny o ukaranie grzywną za nie przekazanie skargi był zasadny.

WSA przypomniał, że w sprawach z zakresu informacji publicznej, przekazanie akt i odpowiedzi na skargę powinno nastąpić w terminie piętnastu dni od dnia otrzymania skargi, a taką skargę należy rozpatrzyć się w terminie trzydziestu dni od dnia otrzymania akt, wraz z odpowiedzią na skargę. W razie niezastosowania się przez organ administracji do obowiązku, sąd może orzec o wymierzeniu organowi grzywny.

Sąd wywodził, iż datą wszczęcia postępowania sądowo-administracyjnego jest dzień doręczenia skargi organowi. Wprawdzie skargi nie ma jeszcze w tym momencie w sądzie, ale z tym faktem należy wiązać określone skutki prawne. Wniesienie jej nakłada na urząd obowiązek udzielenia odpowiedzi oraz przesłania do sądu akt sprawy, a ponadto uprawnia do dokonania autokontroli zaskarżonego aktu lub czynności. WSA, rozpoznając wniosek o wymierzenie organowi grzywny za nieprzekazanie skargi, zawsze musi ustalić, czy skarga została wniesiona za pośrednictwem organu, a jeśli tak to czy ten organ przekazał skargę do sądu administracyjnego. W tej sprawie tak się jednak nie stało.

W ocenie WSA, organ w zakresie swojej właściwości może uwzględnić skargę w całości, co generuje obowiązek przekazanie skargi do sądu. Organ sam nie może rozstrzygać o wszystkich aspektach skargi, takich jak np. wniosek o wymierzenie grzywny, lub wniosek o zasądzenie kosztów postępowania sądowego. Zdaniem sądu wymaga podkreślenia, że grzywna wymierzana organowi ma charakter dyscyplinująco - restrykcyjny. Musi, oprócz dyscyplinowania organu, stanowić sankcję za naruszenie podstawowego prawa jednostki do rozpatrzenia sprawy bez zbędnej zwłoki.

WSA orzekł, iż biorąc pod uwagę okoliczność, iż organ zaniechał przekazania skargi do sądu i stał nawet w dniu rozprawy na stanowisku, że nie miał takiego obowiązku, to kwota grzywny w wysokości tysiąca złotych stanowić będzie sankcję na tyle dotkliwą, że zapobiegnie w przyszłości nie wywiązywaniu się organu ze swojego obowiązku (II SO/Bk 40/14).

Wyrok jest nieprawomocny. Przysługuje na niego skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL