Poszkodowani w pożarach przedsiębiorcy bywają podejrzewani o złe intencje

Przedsiębiorcy, którzy stracili mienie w pożarach bywają podejrzewani o złe intencje, zaś walka o odszkodowanie to dla nich czasem droga przez mękę - wskazują eksperci. Ubezpieczyciele mogą też zwracać uwagę na ich nietypowe zachowania tuż przed zdarzeniem.

Publikacja: 14.05.2024 04:30

Poszkodowani w pożarach przedsiębiorcy bywają podejrzewani o złe intencje

Foto: PAP/Leszek Szymański

Przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku pożaru centrum handlowego Marywilska 44, które spłonęło w nocy z soboty na niedzielę, czekać może długa droga do odbudowy swoich biznesów.

Jak wyjaśnia adw. Przemysław Lech z kancelarii SLM ADWOKACI, dla osób znajdujących się w podobnej sytuacji ogromne znaczenie ma zabezpieczenie dowodów, czyli zrobienie jak największej liczby zdjęć pogorzeliska, czy powołanie prywatnego rzeczoznawcy, który sporządzi własną opinię i zgłosi ubezpieczycielowi szkodę. - Właściciel takiej hali czy prowadzący w niej biznesy przedsiębiorcy – zakładając, że najprawdopodobniej mają dobrowolne ubezpieczenia – powinni dokonać tego niezwłocznie po zdarzeniu – wskazuje prawnik.

Czytaj więcej

Wielki pożar centrum handlowego w Warszawie. ZUS wydał specjalny komunikat

Mecenas wyjaśnia, że ubezpieczyciel musi zweryfikować dostarczone mu informacje, a także wysłać na miejsce swojego prawnika lub rzeczoznawcę, którzy ocenią i zabezpieczoną dowody. Na podstawie tych ostatnich ustalona zostanie kwota odszkodowania. - Jeśli okazuje się, że ewidentną winę za spowodowanie pożaru ponosi np. wykonawca instalacji elektrycznej – a to zwykle stanowi jego przyczynę – poszkodowany ma prawo domagać się wypłaty odszkodowania z OC sprawcy – przypomina. I dodaje, że kluczowe są zawarte w samej polisie zapisy.

Przedsiębiorcy nie walczą o wyższe kwoty 

W opinii mec. Lecha poszkodowani w pożarach, wypadkach drogowych czy z powodu zniszczeń miewają jednak problem z uzyskaniem odszkodowań, albo z wypłaceniem ich w adekwatnej wysokości kwotach. - Wielu z nich nie decyduje się walczyć o kilkaset lub kilka tysięcy złotych wyższe sumy w sądzie, co każdorazowo powoduje realny zysk ubezpieczyciela. Moim zdaniem skala takiego zjawiska powinna zostać ograniczona – mówi ekspert.

Ubezpieczyciele mogą też odmawiać wypłat argumentując, że zakres polisy nie obejmował konkretnych strat. Często jednak mylą się przy tym. Jak dodaje mec. Lech, polemizują oni z wysokością poniesionych szkód próbując wykazać, że konkretne mienie, przedmioty czy maszyny były mniej warte niż wskazuje ich właściciel, a konieczny remont czy odbudowę można wykonać niższym nakładem środków. - Pomocne wówczas będą fotografie, zeznania świadków czy nawet filmiki nagrywane przez prowadzącego biznes, zapisy z wewnętrznego monitoringu, a także faktury za zakupy konkretnych przedmiotów – radzi specjalista.

Czytaj więcej

Pożar na Marywilskiej 44. Cios w Mirbud, giełdową spółkę. Straty będą olbrzymie

Odmowa wypłaty spowodowana może zostać też toczącym się prokuratorskim śledztwem i powołaniem się przez ubezpieczyciela na fakt, że przyczyna zdarzenia nie została ustalona. - Ale to on sam – własnymi środkami – również powinien próbować ją ustalić, by poszkodowani nie czekali latami na wypłatę (przynajmniej kwot bezspornych). Zdarza się jednak, że nawet kiedy postępowanie karne zakończy się szybko, ubezpieczyciel wciąż kwestionuje rozmiar poniesionej szkody – podkreśla mec. Lech.

Pożar w nocy i nietypowe zachowanie to sygnały alarmowe

Odszkodowanie nie trafi do poszkodowanego, który przez własne rażące niedbalstwo lub celowe działanie sam wywołał szkodę, np. kupując samochód, fabrykę czy dom, a następnie celowo podpalając lub dokonując zniszczeń.

Jak podkreśla Maciej Binkowski, założyciel i prezes firmy Białe Kołnierzyki, ubezpieczyciele zachowują szczególną czujność w sytuacjach, kiedy firma z problemami finansowymi wykupuje drogą polisę, a niedługo potem np. w jej siedzibie lub zakładach wybucha pożar. - Znany jest mi przykład właściciela trzech zakładów produkcyjnych i jednego magazynu, który krótko przed pożarem ostatniego z tych obiektów zdecydował się go ubezpieczyć, pomijając dwa pierwsze. A także właściciela prywatnej kolekcji samochodów, który usunął je sprzed swojego zakładu niedługo przed tym, jak wybuchł w nim pożar – przywołuje ekspert.

Czytaj więcej

Wyraźny wzrost wydatków na ubezpieczenia w 2023 r. Ale to był spokojny rok

Tłumaczy, że podobnym sygnałem alarmowym może być pojawienie się na rynku ofert sprzedaży części z zakładu produkcyjnego, które rzekomo strawione zostały przez pożar, lub ustalenie, że wybuchł on w kilku miejscach, w nocy, kiedy praca maszyn była wygaszona. Podobnie, jak sytuacja, w której firma z problemami finansowymi niedługo przed pożarem kupuje od innego producenta drogi towar, zwłaszcza na przedłużony termin płatności.

- Uważam, że podejrzewanie o nieuczciwość każdej firmy, która boryka się z problemami finansowymi, a jednak decyduje się na zakup polisy, jest przesadą – ocenia ekspert. Konkluduje jednak, że ubezpieczyciele zabezpieczają się na wiele sposobów i bywają podejrzliwi nawet w stosunku do przedsiębiorców, którzy wcześniej zgłaszali już przypadki kradzieży telefonów, prywatnych kolekcji czy rozbicia aut.

Przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku pożaru centrum handlowego Marywilska 44, które spłonęło w nocy z soboty na niedzielę, czekać może długa droga do odbudowy swoich biznesów.

Jak wyjaśnia adw. Przemysław Lech z kancelarii SLM ADWOKACI, dla osób znajdujących się w podobnej sytuacji ogromne znaczenie ma zabezpieczenie dowodów, czyli zrobienie jak największej liczby zdjęć pogorzeliska, czy powołanie prywatnego rzeczoznawcy, który sporządzi własną opinię i zgłosi ubezpieczycielowi szkodę. - Właściciel takiej hali czy prowadzący w niej biznesy przedsiębiorcy – zakładając, że najprawdopodobniej mają dobrowolne ubezpieczenia – powinni dokonać tego niezwłocznie po zdarzeniu – wskazuje prawnik.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rynek nieruchomości
Pożar na Marywilskiej 44. Notowania Mirbudu w dół po pożarze
Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy