Zamówienia publiczne. Możliwe nadużycia w związku z przewodnictwem w Radzie UE

Przedsięwzięcia związane z organizacją prezydencji Polski mają być wyłączone ze stosowania przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych. Może to przełożyć się na brak jawności i transparentności w wydatkowaniu pieniędzy i wyborze wykonawców.

Publikacja: 18.03.2024 02:00

W okresie, w którym Polska będzie przewodniczyć posiedzeniom Rady Unii Europejskiej, wyłączone ze st

W okresie, w którym Polska będzie przewodniczyć posiedzeniom Rady Unii Europejskiej, wyłączone ze stosowania ustawy PZP mogą być usługi związane z dostarczaniem posiłków

Foto: www.pixabay.com

W I połowie 2025 r. Polska przejmie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Prawnicy alarmują, że wszelkie zamówienia związane z tą okolicznością mają być wyłączone całkowicie i bezwarunkowo ze stosowania przepisów Prawo zamówień publicznych (PZP). Takie rozwiązanie przewiduje projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach w związku z przygotowywaniem i sprawowaniem przez Rzeczpospolitą Polską przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej w I połowie 2025 r.

Grzegorz Rutkowski, radca prawny, partner w Kancelarii Square Advisory, wskazuje, że aby takie wyłączenie wdrożyć, ustawodawca nie musi znajdować ku temu podstaw w samej ustawie PZP (wystarczą inne przepisy przyjęte również ustawą). Jak podkreśla, m.in. regulacje covidowe czy specustawy dotyczące EURO 2012 w Polsce i Ukrainie wyłączały, zmieniały lub ograniczały stosowanie wielu ustaw, w tym ustawy PZP.

Z uzasadnienia wspomnianego projektu ustawy wynika, że głównym celem, jakiemu ma służyć wyłączenie stosowania przepisów PZP jest potrzeba ograniczenia jawności postępowań o udzielenie zamówień publicznych. - Jawność postępowania jest jedną z podstawowych zasad prawa zamówień w Polsce. W świetle rangi i charakteru wydarzenia, jakim będzie prezydencja w Radzie UE, taką potrzebę należy uznać za zrozumiałą. Należy jedynie zadać pytanie, czemu nie skorzystano z furtki przewidzianej w art. 12 PZP. Uzasadnienie projektu, mimo że o tym problemie wspomina, to na pewno nie wyjaśnia go w sposób satysfakcjonujący – podkreśla mec. Rutkowski.

Wspomniany art. 12 PZP przewiduje, że przepisy tej ustawy mogą nie być stosowane (nawet bez specustawy) do zamówień, którym nadano szczególną klauzulę tajności zgodnie z właściwymi przepisami lub jeśli wymaga tego istotny interes bezpieczeństwa państwa.

Czytaj więcej

Ograniczenia umowy o zamówienie publiczne

Zamiast ustawy będzie obowiązywał regulamin

Mec. Rutkowski zaznacza też, że zamówienia, do których nie będzie się stosować ustawy PZP zgodnie z projektem mają być ogłoszone na stronie Biuletynu Informacji Publicznej. Zamawiający musi zapewnić przejrzystość i równe traktowanie wykonawców oraz chronić tajemnice przedsiębiorstwa wykonawców, zaś osoby, które wykonują czynności w postępowaniu nie mogą pozostawać w konflikcie interesów. - Są to bardzo zdawkowe regulacje, które mają zastąpić całą procedurę udzielania zamówień przewidzianą w ponad 600 artykułach ustawy PZP, a więc stanowią dla zamawiającego istotne uproszczenie procesu udzielania zamówienia w stosunku do przepisów wyłączonych – podkreśla mec. Rutkowski. Jak dodaje, brak określonych w związku z tym ustawowo minimalnych terminów pozostawionych wykonawcom na składanie ofert czy wyłączenie możliwości zaskarżania przez wykonawców decyzji podejmowanych przez zamawiającego, pozwoli zamawiającym na szybsze udzielanie zamówień, co jednak może odbywać się ze szkodą dla konkurencyjności.

Radca prawny Edyta Głowińska z Kancelarii Prawnej Madejczyk zaznacza, że wyłączenie stosowania przepisów ustawy PZP rodzi obawy o nadużycia, ponieważ zamawiający nie będzie miał obowiązku publikowania ogłoszeń o zamówieniu. Będzie jedynie opierał się na swoim wewnętrznym regulaminie (o ile w ogóle będzie taki posiadał). Tego typu regulaminy są jednak oparte na dowolności, więc to zamawiający decyduje w nim nawet o tym, do kogo wysłać zaproszenie do złożenia oferty. Jak zauważa mec. Głowińska, stosowanie wyłączenia stosowania przepisów ustawy PZP niekoniecznie przekłada się na jawne i transparentne wydatkowanie środków publicznych. Dla zamawiających perspektywa braku stosowania ustawy PZP jest jednak kusząca, dlatego wielu z nich próbuje uniknąć stosowania tych przepisów, np. dzieląc zamówienie na części.

Są nadużycia

Prawnicy podkreślają, że po analizie sprawozdań z udzielonych zamówień publicznych niektórych podmiotów  można mieć wrażenie, że możliwość zwolnienia ze stosowania ustawy PZP jest nadużywana. Mec. Głowińska zauważa, że bardzo duży odsetek ogółu zamówień stanowią te z wyłączeniem stosowania ustawy np. ze względu na wartość zamówienia. Świadczy to o tym, że zamawiający bardzo często szukają rozwiązań, aby obejść stosowanie ustawy PZP.

Adwokat i radca prawny Grzegorz Mazurek z Kancelarii Adwokackiej Zamówień Publicznych Mazurek Rudnicki przypomina, że jeśli zamówienie organizowałby np. podmiot z sektora finansów publicznych, to pomimo nieobowiązywania ustawy PZP, będzie zobowiązany do stosowania przepisów ustawy o finansach publicznych. 

Podobnie mec. Rutkowski podsumowuje, że wyłączenie stosowania ustawy PZP nie oznacza wyłączenia stosowania innych ram i zasad, w jakich funkcjonują podmioty wydające środki publiczne (tu chociażby trzeba zwrócić uwagę na zasady legalności, rzetelności, gospodarności czy celowości wydatków). Nadal nie ma zatem przyzwolenia na zupełnie dowolne wydatkowanie środków.

Czytaj więcej

Kto i kiedy odpowiada za naruszenie dyscypliny finansów publicznych

Interesy oferentów mogą być zagrożone

Mec. Rutkowski podkreśla jednocześnie, że w reżimie PZP kontrolę nad prawidłowością udzielania zamówień sprawuje Krajowa Izba Odwoławcza, do której wykonawcy mogą się zwrócić, gdy uważają, że pewne działania zamawiających są niezgodne z prawem. W przypadku omawianego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach w związku z przygotowywaniem i sprawowaniem przez Rzeczpospolitą Polską przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej w I połowie 2025 r. uniemożliwiono KIO sprawowanie takiej kontroli. W ograniczonym zakresie rolę tę powierzono CBA. W ocenie eksperta CBA może jednak nie być w stanie zapewnić, że zamawiający będą działać zgodnie z zasadą równego traktowania wykonawców, na poziomie takim, jak wyspecjalizowane w tym KIO. - W konsekwencji trzeba liczyć się z tym, że interesy wykonawców oczekujących przeprowadzenia postępowania w warunkach konkurencyjności, mogą być słabiej chronione – podkreśla mec. Rutkowski.

Mec. Głowińska tłumaczy, że podmiot, któremu nie udzielono zamówienia w przypadku zwolnienia ze stosowania przepisów ustawy PZP, będzie mógł dowiedzieć się o szczegółach dotyczących wyboru oferty składając wniosek o udostępnienie informacji publicznej. W praktyce jednak dany podmiot może odmówić udzielenia informacji publicznej, chociażby powołując się na tajemnicę przedsiębiorstwa. Możliwe też, że dany podmiot będzie uzależniał udzielenie informacji od wskazania ważnego interesu publicznego, na bazie którego potrzebne jest uzyskanie danej informacji.

Administracja
Rozdzielanie zapytań ofertowych to klucz do cyberbezpieczeństwa samorządów
Zawody prawnicze
Korneluk uchyla polecenie Święczkowskiego ws. owoców zatrutego drzewa
Zdrowie
Mec. Daniłowicz: Zły stan zdrowia myśliwych nie jest przyczyną wypadków na polowaniach
Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Sądy i trybunały
Wymiana prezesów sądów na Śląsku i w Zagłębiu. Nie wszędzie Bodnar dostał zgodę