fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Kolejny skok na OFE. Rząd może zyskać 6 mld zł

Bloomberg
Nawet 6 mld zł może zyskać rząd, opóźniając likwidację otwartych funduszy emerytalnych.

Jeszcze więcej pieniędzy z OFE zasili ZUS, na czym skorzystają finanse publiczne – wynika z informacji, do których dotarła „Rzeczpospolita". Przesunięcie likwidacji OFE o pół roku spowoduje, że do ZUS trafi nawet 6 mld zł.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami OFE przekazują do ZUS pieniądze w łamach tzw. suwaka bezpieczeństwa. Są to środki z kont osób, którym zostało najwyżej dziesięć lat do osiągnięcia wieku emerytalnego. W 2016 r. było to 3,5 mld zł, w 2017 r. już 6,1 mld zł. Ta kwota ciągle rośnie. W ubiegłym roku wynosiła 8 mld zł, w tym zaś sięgnie około 10 mld zł. W przyszłym może wynieść nawet 12 mld zł.

– Wstrzymanie reformy o pół roku oznacza, że z OFE wyparuje 6 mld zł, które trafi do publicznej kasy – mówi nasz informator. – To nawet więcej, niż rząd miałby zyskać na zniesieniu limitu składek ZUS płaconych przez najlepiej zarabiających Polaków i zatrudniających ich przedsiębiorców. Przesunięcie likwidacji OFE pozwoliłoby na rezygnację ze zniesienia tzw. limitu 30-krotności, oprotestowanego tak przez pracodawców, jak przez związki zawodowe – dodaje.

Czytaj także:

Nie bez znaczenia w tej kalkulacji jest to, że w przyszłym roku są wybory prezydenckie. Wprowadzanie w tym czasie szkodliwych dla biznesu zmian mogłoby mieć negatywny wpływ na ich wynik.

– Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Rząd zyskuje w ten sposób dodatkowe pieniądze w przyszłym roku, a do zniesienia limitu 30-krotności może przecież wrócić w 2021 r., czyli już po wyborach prezydenckich – komentuje mec. Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego.

Projektem przewidującym przeniesienie 157 mld zł zebranych dotychczas przez 15,9 mln osób w OFE na nowe indywidualne konta emerytalne rząd zajmie się na środowym posiedzeniu. Przy tej operacji ma zostać pobrana tzw. opłata przekształceniowa, wynosząca 15 proc. przekazywanych środków. Mogą to być nawet 24 mld zł, które wpłyną do ZUS w dwóch transzach. Dzięki temu rząd będzie mógł zmniejszyć dotację do Zakładu z budżetu państwa.

Pytanie, jak na pomysł rządu zareaguje około 2 mln osób w wieku powyżej 50 i 55 lat, których pieniądze zostaną przekazane do ZUS, a nie do nowych indywidualnych kont emerytalnych. Przeciętnie to około 3 tys. zł od każdego. W ZUS pieniądze te nie przepadną – posłużą do finansowania emerytur. Nie będą jednak podlegały dziedziczeniu, jak pieniądze przekazane do IKE.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA