fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

Błąd ZUS jest podstawą przyznania wyrównania świadczenia

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Osoba, która przez błąd ZUS nie uzyskała renty lub emerytury albo otrzymała świadczenie w zaniżonej wysokości, ma prawo do jego wyrównania za 3 lata wstecz. Tyle teoria, bo w praktyce jest z tym problem, wynikający m.in. z niejednolitego orzecznictwa.

Kwestię skutków błędu ZUS określa art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS (tekst jedn. DzU z 2016 r., poz. 887; dalej: ustawa emerytalna). W myśl tego przepisu w razie ponownego ustalenia przez ZUS prawa do świadczeń lub ich wysokości, przyznane lub podwyższone świadczenia wypłaca się, poczynając od miesiąca, w którym powstało prawo do tych świadczeń lub do ich podwyższenia, jednak nie wcześniej niż:

1) od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy lub wydano decyzję z urzędu, z zastrzeżeniem art. 107a ust. 3,

2) za 3 lata poprzedzające bezpośrednio miesiąc, o którym mowa w pkt 1 – jeżeli odmowa lub przyznanie niższych świadczeń były następstwem błędu organu rentowego lub odwoławczego.

Zatem w razie błędu ZUS skutkującego odmową przyznania renty lub emerytury albo wypłatą zaniżonego świadczenia można uzyskać wyrównanie za 3 lata poprzedzające miesiąc, w którym zgłoszono wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy lub wydano decyzję z urzędu.

Te zasady mają zastosowanie także do świadczeń wynikających z ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jedn. DzU z 2015 r., poz. 704). Wynika to z odesłania zawartego w art. 52 ust. 1 pkt 2 tej ustawy. Wskazywał na to także Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 15 marca 2016 r. (III AUa 349/15). Oznacza to, że także osoby korzystające z ubezpieczenia społecznego rolników mogą się domagać wyrównania świadczeń powołując się na błąd Prezesa KRUS.

Obiektywna wadliwość

W razie sporu ubezpieczony musi wykazać, że to właśnie błąd ZUS, a nie jego własne zaniedbania doprowadziły do zaniżenia lub odmowy wypłaty świadczenia. Na nim bowiem spoczywa ciężar dowodu.

Ubezpieczony ma jednak o tyle łatwiej, że w orzecznictwie sądowym przyjęto szerokie rozumienie błędu ZUS. Przyjmuje się, że oznacza on każdą obiektywną wadliwość decyzji ZUS, niezależnie od tego, czy jest ona skutkiem zaniedbania, pomyłki, celowego działania organu rentowego, czy też wadliwej techniki legislacyjnej – czyli skutkiem niejednoznaczności norm prawnych.

Sąd Najwyższy wyraźnie wskazywał w uzasadnieniu wyroku z 17 marca 2011 r. (I UK 332/10), że zawarte w art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalnej określenie "błąd organu rentowego" obejmuje sytuacje, w których organ rentowy miał podstawy do przyznania świadczenia, lecz tego nie uczynił z przyczyn leżących po jego stronie.

Błędem ZUS jest także nieprawidłowa wykładnia obowiązujących przepisów (co wynika z uzasadnienia uchwały SN z 26 listopada 1997 r., III ZP 40/97). Oznacza to, że także naruszenie prawa przez ZUS wskutek błędnej wykładni obowiązujących przepisów jest błędem tego organu, którego ujawnienie w rezultacie dokonania prawidłowej wykładni tych przepisów (przez sam organ rentowy lub przez inny podmiot, np. sąd w sposób wiążący dla organu rentowego), stanowi podstawę do ponownego ustalenia prawa do świadczeń lub ich wysokości.

Zaniechanie działania z urzędu

W orzecznictwie jest wyrażany pogląd, że błędem organu rentowego jest również niedopełnienie obowiązku działania z urzędu na korzyść osób uprawnionych do świadczeń emerytalno-rentowych. Takie stanowisko SN prezentował w wyrokach z 17 marca 2011 r. (I UK 332/10) i z 9 grudnia 2015 r. (I UK 533/14). Wskazał wówczas, że wprawdzie ciężar dowodu w sprawie o ustalenie prawa do świadczenia spoczywa na ubezpieczonym, ale w sytuacji, gdy spełnienie warunków wymaganych do uzyskania tego prawa uzależnione jest od ustalenia wymaganego okresu zatrudnienia, to zaniechanie dostatecznego wyjaśnienia tej kwestii lub zaniechanie przez ZUS trybu postępowania może stanowić jego błąd w rozumieniu art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalnej. Niewątpliwie jest to pogląd bardzo korzystny dla ubezpieczonych.

Jednak prezentowana jest także inna koncepcja, według której błąd ZUS nie może polegać na zaniechaniu, ponieważ błąd może być tylko następstwem działania tego organu. Taki pogląd SN wyraził wprost w kilku wyrokach, m.in. z 4 czerwca 2012 r. (I UK 18/12), gdzie wskazał, że bezczynność organu rentowego nie jest błędem w rozumieniu art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalnej. Jeśli więc ZUS w ogóle nie rozpatrzy wniosku danej osoby np. o podwyższenie świadczenia, to nie będzie to stanowiło błędu, o którym mowa w tym przepisie.

Podobnie oceniono nierozpoznanie przez ZUS wniosku ubezpieczonego o wznowienie wypłaty świadczenia. SN uznał, że nie oznacza to wydania decyzji odmawiającej wznowienia postępowania w sprawie wypłaty renty lub emerytury (zob. wyrok SN z 13 lutego 2014 r., I UK 309/13).

Można więc zauważyć, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego występują rozbieżne poglądy co do możliwości uznania za błąd ZUS jego zaniechania. Wydaje się, że brak jest w tym zakresie jednolitej koncepcji, co niewątpliwie utrudnia rozstrzyganie tego problemu w praktyce ZUS i sądów powszechnych.

Bez podstaw do wyrównania

Nie wszystko można jednak uznać za błąd ZUS dający podstawę do uzyskania wyrównania. W orzecznictwie sądowym przyjmowano bowiem, że błędu ZUS nie stanowi wydanie decyzji w oparciu o złożony przez zainteresowanego dokument, zawierający dane, których ta osoba nie kwestionuje i nie zgłasza dowodów przeciwnych, w przypadku późniejszego ujawnienia, że te dane są nieprawdziwe. Tak wskazywał SN w wyroku z 5 marca 2003 r. (II UK 384/02).

Dotyczy to także rezultatu niewłaściwych działań pracodawców – jeśli w konkretnym przypadku nie można przypisać ZUS powinności realizowania swych obowiązków z urzędu na korzyść ubezpieczonych.

Decyzji ZUS nie można też obciążyć błędem w sytuacji niewzruszenia prawomocnego wyroku sądu oddalającego od niej odwołanie (tak SN w wyroku z 19 czerwca 1998 r., II UKN 99/98).

Błędem ZUS nie jest również obciążające ubezpieczonego zaniechanie obowiązku informowania ZUS o okolicznościach wpływających na możliwość wznowienia wypłaty emerytury zawieszonej na wniosek ubezpieczonego. Nie zachodzi on również w sytuacji, gdy w chwili wydania decyzji ZUS działał na podstawie niebudzących wątpliwości interpretacyjnych przepisów ustawy, które korzystały z domniemania konstytucyjności, aż do chwili uznania ich przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z ustawą zasadniczą.

W tych wszystkich sytuacjach ubezpieczony nie będzie miał prawa do uzyskania od ZUS wyrównania za 3 lata wstecz.

Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Kielcach

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA