fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Uchylenie immunitetu sędziemu Igorowi Tulei - jest uzasadnienie

Igor Tuleya
Fotorzepa / Paweł Rochowicz
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego opublikowała uzasadnienie do uchwały w sprawie uchylenia immunitetu sędziemu Igorowi Tulei.

Izba Dyscyplinarna uchyliła w listopadzie immunitet warszawskiemu sędziemu Igorowi Tulei. Zawiesiła go też w czynnościach służbowych i obniżyła wynagrodzenie o 25 proc. Sprawa toczyła się na skutek zażalenia prokuratury na postanowienie o nieuchyleniu sędziemu immunitetu.

Sprawę sędziego Tulei prowadzi specjalny wydział w Prokuraturze Krajowej utworzony przez PiS do prowadzenia spraw m.in. prokuratorów i sędziów.

To właśnie on zamierza postawić Tulei zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych i przekroczenia uprawnień 18 grudnia 2017 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Tego dnia sędzia Tuleya zezwolił dziennikarzom na rejestrację posiedzenia, podczas którego rozpoznawał zażalenia na postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie burzliwych obrad Sejmu w sali Kolumnowej. Z obrad wykluczano posłów opozycji, blokowano dostęp do mównicy, a następnie uchwalono kilka ważnych ustaw, w tym budżetową. – Przedstawiając ustnie główne motywy rozstrzygnięcia, miał on ujawnić osobom nieuprawnionym, bez wymaganego zezwolenia, wiadomości z postępowania przygotowawczego – uważa prokuratura.

Jak podaje portal tvn24.pl, na stronie Sądu Najwyższego opublikowana została chwała Izby Dyscyplinarnej wraz z jej pisemnym uzasadnieniem. W 22-stronnicowym dokumencie napisano, że sędzia Igor Tuleya w grudniu 2017 roku, "podając ustnie powody rozstrzygnięcia, bez zezwolenia rozpowszechnił publicznie – poprzez środki masowego przekazu – wiadomości z postępowania przygotowawczego" warszawskiej prokuratury okręgowej, "zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym".

W uzasadnieniu oceniono, że zachowanie Tulei w czasie grudniowej rozprawy wskazywało, iż miał świadomość, że "jego działanie jest bezprawne i że do końca nie był zdecydowany, czy posunąć się aż tak daleko dla zdobycia sławy medialnej".

W dokumencie stwierdzono też, że "Sąd Najwyższy orzekający w niniejszej sprawie spotkał się z niespotykanym dotychczas naciskiem i próbami wpłynięcia na rozstrzygnięcie zarówno ze strony części mediów, jak i znacznej liczby sędziów polskich sądów".

Przywołano też "jedną z zasad 'Dekalogu Dobrego Sędziego'" sformułowanych przez pierwszego polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich, sędzię Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku prof. dr hab. Ewę Łętowską. Powołując się na ten tekst, Izba Dyscyplinarna oceniła, że "w dzisiejszych czasach w rolę 'pomrukującego tłumu' weszli niektórzy polscy sędziowie organizujący 'wiece nienawiści' do sędziów orzekających w niniejszej sprawie". Gremium to zapewniło, że "Sąd Najwyższy dołożył wszelkich starań, by w niniejszej sprawie nie orzekać 'pod publiczkę', ale 'najuczciwiej, wedle sumienia', 'zgodnie z przepisami prawa i zasadami słuszności, bezstronnie', 'kierując się zasadami godności i uczciwości" - cytuje tvn24.pl.

Źródło: tvn24.pl / rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA